Wstęp

1

Xperia mini pro jest ulepszoną wersją Xperii X10 mini pro. W porównaniu do swojej poprzedniczki została ona mocno poprawiona, wystarczy spojrzeć na specyfikację.

Na tego smartfona czekało wiele osób, większość z nich po doświadczeniach z innymi telefonami z serii Xperia. Urządzenie, podobnie jak pozostałe od Sony Ericssona, nie stara się konkurować z innymi producentami o jak najszybszy procesor. Strategią japońsko-szwedzkiego koncernu wydaje się być wypuszczanie telefonów wysokich jakościowo, trafiających do konkretnej grupy odbiorców, nie przywiązując dużej wagi do podzespołów. W końcu Xperia Arc oraz Neo również swoją specyfikacją nie wyprzedzały konkurencji, a mimo to nie można było im wiele zarzucić.

Sony Ericsson znany jest także z zyskiwania sympatii ze strony płci pięknej. Telefony japońsko-szwedzkiego koncernu są po prostu ładne i/lub na tyle kompaktowe, że damska dłoń może je bez problemu obsłużyć. Uwielbienie pań zyskała cała seria Xperia – od stylowej Arc, po niewielkie X8 i X10 mini. Ważną cechą jest też fizyczna klawiatura. W dzisiejszych czasach ten element odchodzi do lamusa, więc jego obecność przyciągnie wielu potencjalnych klientów.

Na koniec wstępu chciałbym przedstawić wam moją perspektywę. Jestem szczęśliwym posiadaczem Samsunga Galaxy S, czyli dość dużego telefonu. Audiofilem nigdy nie byłem, chociaż muzyki (oraz naszych podcastów!) słucham po kilka godzin dziennie. Uważam, że przy tak dużej różnorodności programów wspomagających pisanie, fizyczna klawiatura jest zbędnym dodatkiem. Z tym większą chęcią recenzowałem ten telefon – byłem bardzo ciekawy co zaprezentuje Sony Ericsson i czy uda mi się przekonać do tak małego telefonu. Zapraszam do czytania!


Zestaw  

zes0

Jestem przeciwny wszelkim podziałom telefonów ze względu na płeć. Pomimo że Xperia jest prawdopodobnie serią najczęściej wybieraną przez kobiety, nie musi od razu odstraszać mężczyzn. A jednak, otwierając różowo-białe pudełko czułbym się bardziej komfortowo mając na sobie spódniczkę. Nie musiałem sięgać po aż tak drastyczne środki, ale Sony Ericsson mocno zaakcentował kto jest docelowym odbiorcą tego urządzenia.

Zawartość pudełka jest standardowa. Obok telefonu znajdziemy baterię o pojemności 1200 mAh, kabel microUSB, kartę microSD 2 GB, bazę ładowarki modułowej, a także miłą niespodziankę – folię ochronną wraz ze ściereczką. Najwyraźniej producent ma świadomość, że ekran nie jest niezniszczalny, więc postanowił ubezpieczyć swoich klientów. Oczywiście przez okres użytkowania nie korzystałem z folii – w końcu test jest także od sprawdzenia wytrzymałości.

zes2

Dodatkowe 2 GB pamięci mogą być powodem do niezadowolenia. Z powodu pokaźnej ilości dodatkowego oprogramowania, prawdopodobnie szybko będziemy zmuszeni kupić większą kartę microSD.

Ostatnim elementem z pudełka jest zestaw słuchawkowy. Tutaj producent niestety mnie rozczarował. Uważam, że standardem powinny być słuchawki dokanałowe, ‘pchełki’ skutecznie odrzucają. Jadąc komunikacją miejską nie mamy wielkiego wyboru – ledwo cokolwiek słyszymy lub słuchamy muzyki na poziomie ‘zaraz pękną bębenki’. Jakość dźwięku  jest przyzwoita, chociaż audiofila nie usatysfakcjonuje. Mikrofon również nie zachwyca, przy głośnym otoczeniu możemy zapomnieć o rozmowie w ten sposób. Ze słuchawek szybko zrezygnowałem – moje uszy powinny jeszcze dobrze służyć przez najbliższe kilkadziesiąt lat, sprzęt dokanałowy jest o wiele lepszym rozwiązaniem.

zes1

Oczywiście w pudełku znajdziemy także ‘makulaturę’, która w tym przypadku była potężna – trzy instrukcje użytkowania ‘my first hour’, trzy ‘ważne informacje’ oraz informacje o współczynniku absorpcji swoistej, czyli potwierdzenie, że fale radiowe z Xperii Mini Pro nas nie zabiją. Od razu wyjaśniam obecność tylu ‘trójek’ – telefon dostałem jeszcze przed jego oficjalną polską premierą, więc jest to wersja bardziej międzynarodowa, papiery są po francusku, włosku oraz niemiecku. Na szczęście żadna instrukcja nie była w języku polskim, więc z czystym sumieniem mogłem natychmiast przejść do zapoznania się ze smartfonem.

zes4zes3  

Pierwsze wrażenia

Przed opisaniem swoich pierwszych odczuć przedstawiam specyfikację techniczną:

  • Sieci:        2G Network     GSM 850 / 900 / 1800 / 1900 3G Network     HSDPA 900 / 2100 HSDPA 850 / 1900 / 2100
  • Data premiery w Polsce: połowa września 2011
  • Wymiary:         92 x 53 x 18 mm
  • Waga:             136 g
  • Wyświetlacz:     3 cale, 320×480 (192 ppi), 16M kolorów, LCD z technologią Sony Mobile BRAVIA
  • CPU:             Qualcomm MSM8255 Snapdragon 1 GHz, Adreno 205 GPU
  • Pamięć RAM:         512 MB
  • Pamięć wewnętrzna:     400 MB
  • Pamięć zewnętrzna:     microSD, do 32 GB
  • Aparat:    5 Mpx, lampa błyskowa LED, przysłona – f/2.6, autofocus stabilizator obrazu, redukcja czerwonych oczu, wykrywanie uśmiechu, nagrywanie wideo w rozdzielczości HD (720p), 8-krotny zoom cyfrowy
  • przedni aparat:     0,3 Mpx
  • Wi-Fi :            802.11 b/g/n, DLNA, Wi-Fi hot spot
  • Bluetooth:         v2.1, A2DP
  • GPS:            tak, z funkcją A-GPS
  • System operacyjny:     Android 2.3.3
  • Bateria:         Li-Ion 1200 mAh
  • Czas czuwania:        331 godzin
  • Czas rozmowy:        5 godziny 40 min
  • Radio:            Radio FM z funkcją RDS
  • Otwieranie formatów:     wideo – MP4/H.263/H.264/WMV, audio – MP3/eAAC+/WMA/WAV player
  • Dodatkowe:         -interfejs Sony Ericsson UX, Timescape UI, TrackID -cyfrowy kompas, czujnik zbliżeniowy, czujnik natężenia światła, akcelerometr
  • Dostępne kolory:     biały, czarny, różowy, turkusowy
2

Moja pierwsze wrażenie z użytkowania Xperii Mini Pro mogliście już usłyszeć w podcaście numer 4. A dla tych, którzy preferują język pisany: Przede wszystkim telefon jest piękny. Zawsze byłem przeciwnikiem patrzenia na wygląd przy wyborze smartfona, ale coraz mniej mnie dziwi, że Xperia jest tak uwielbiana przez kobiety. Urządzenie dobrze trzyma się w dłoni, pomimo że jest grube i ciężkie – niestety, taka jest cena fizycznej klawiatury. Oczywiście Mini Pro jest bardzo mały w porównaniu do obecnych trendów. Spokojnie mieści się w dłoni i obsługa jedną ręką nie sprawia problemów. Z pewnością przyczynia się do tego również interfejs od Sony Ericssona, 4 rogi z dowolnymi skrótami są świetnym rozwiązaniem dla mniejszych wyświetlaczy – tego z pewnością będzie mi brakować. Niestety, w zamian za to dostajemy mało miejsca na pulpicie, widżety musimy wybierać bardzo rozsądnie. Wszystkie poukrywane animacje i płynność działania sprawiają, że nie ma na co narzekać. No, może zajęte od początku cztery ekrany z aplikacjami…

Tym, czego nie można pominąć, jest klawiatura QWERTY, a dokładniej QWERTZ w modelu, który dostałem do testów. Prezentuje się równie ładnie co cała reszta, klawisze sprawiają wrażenie solidnych i pierwsze przymiarki napawają optymizmem. Ale czy utrzyma się on do końca testu?

3  
Obudowa i wykonanie   4

Powtórzę się po raz kolejny, ale ten telefon jest po prostu piękny. Minimalistyczny biały design, niewielki 3-calowy ekran oraz srebrne przyciski po bokach sprawiają, że Xperia Mini Pro jest elegancka i gustowna. Sony Ericsson w swoich najnowszych urządzeniach zmienił wygląd fizycznych przycisków, moim zdaniem zdecydowanie na lepsze. Dolna powierzchnia jest efektywniej wykorzystana  –  na środku półkolisty ‘domek’, a po bokach klawisze dotykowe: z lewej ‘wstecz’, a z prawej ‘menu’. Swoją drogą, producenci mogliby ujednolicić ułożenie tych dwóch ostatnich. Korzystając jednocześnie z SGS-a czasami się myliłem, ponieważ są one umieszczone odwrotnie. Białą niewinność Mini Pro zakłócają dodatki znajdujące się nad wyświetlaczem, a Sony Ericsson zastosował ich całą paletę: przednia kamerka, czujnik zbliżeniowy, czujnik światła, a także dioda, o której producenci często zapominają.

5

W porównaniu do X10 Mini Pro, znajdziemy tutaj powiększony, 3-calowy ekran o rozdzielczości 320×480 z technologią Sony Mobile BRAVIA. Aby w pełni skorzystać z dobrodziejstw wyświetlacza, wypada ustawić podświetlenie na maksymalną wartość. Rozdzielczość nie powala, aczkolwiek ciężko na nią narzekać podczas zwykłego użytkowania telefonu. Jedynie podczas przeglądania stron internetowych można odczuć mały dyskomfort. Wyświetlane kolory są żywe, naturalne, odwzorowanie stoi na wysokim poziomie, dodatkowym atutem jest dobra widzialność w świetle dziennym. Wyświetlacz łatwo się brudzi i palcuje, na szczęście zupełnie nie zakłóca to widoczności.

W przeciwieństwie do większości wysokiej jakości telefonów, ekran został wzmocniony szkłem mineralnym. Nie sprawia najlepszego wrażenia, przygoda z kluczami mogłaby być druzgocąca w skutkach. Przez 2 tygodnie normalnego użytkowania na wyświetlaczu znalazła się minimalna milimetrowa skaza, nie do zauważenia bez dokładnego wpatrywania się. W skrócie, polecam używać folii. 6 Z prawej strony znajdziemy spust od aparatu oraz przyciski odpowiedzialne za regulacje głośności, wygodne w użytkowaniu. Jedynym mankamentem jest to, że trzymając dwa telefony w kieszeni, muzyka raz na jakiś czas lubiła się wyciszać lub przeciwnie – urządzać zamach na mój słuch. To potrafi zdenerwować, zwłaszcza, że do tej pory z takim problemem się nigdy nie spotkałem. Dobra wiadomość dla osób, które od telefonu wymagają wysokiej jakości zdjęć: spust od aparatu jest dwustopniowy. Nauka jego obsługi wymaga trochę wprawy, chociażby naciskając z lewej strony nigdy nie zrobimy fotografii. Przycisk nie jest idealny, musimy włożyć w niego zbyt dużo siły, ale i tak fajnie, że w ogóle w urządzeniu się znalazł. 7 Patrząc od góry zobaczymy wejście microUSB, miniJack oraz przycisk ‘power’. Umiejscowienie tego ostatniego wymagało trochę przyzwyczajenia, ale koniec końców okazało się świetnym pomysłem. Klawisz mógłby być jedynie bardziej wypukły, zlokalizowanie go i wciśnięcie bez patrzenia nie jest łatwe. Wejście microUSB zostało ukryte pod wyjmowaną zaślepką, która niestety nie zdejmowała się na zawołanie, czasami wymagała walki lub zmiany palców. Długie paznokcie na pewno byłyby przydatne – kolejny dowód na kobiecość Xperii. 8 Tył prezentuje się niemniej ładnie niż przód – skromnie, z klasą. Ponad powierzchnię lekko wybija się wypukły znaczek Sony Ericssona, który najprawdopodobniej po pewnym czasie się zetrze. Obok niego znajduje się głośnik, a w górnej części aparat wraz z fleszem. Kuszący napis ‘HD’ informuje nas, że jest to nie byle jaki aparat – z możliwością nagrywania w rozdzielczości 720p. 9 Tylną klapkę otwiera się podważając wnękę na lewym boku. Niestety, z tą częścią trzeba się posiłować i powyginać, zanim osiągniemy sukces. Mniej ważnym ‘minusikiem’ jest również umiejscowienie karty SIM pod baterią. Za to karta microSD siedzi w przyjemnym dla użytkownika slocie. 10 Teraz to, co dla wielu z was będzie najważniejsze przy wyborze – klawiatura. Jak już wspomniałem, układ QWERTZ trochę ograniczał szybkość i wygodę pisania, ale w Polsce telefon z pewnością kupimy z ‘naszym’ ułożeniem. Znajdziemy tutaj 11 kolumn klawiszy (o jedną więcej niż X10). Elementem wyróżniającym jest przycisk ‘internet’, z którego i tak praktycznie nie korzystałem.

Przypominam, że nigdy nie byłem fanem klawiatur fizycznych, w mojej opinii Swype lub SwiftKey X są wystarczająco komfortowe. Z początku klawiatura wywarła na mnie pozytywne wrażenie. A po jakimś czasie musiałem z pokorą przyznać, że nawet najlepszy program na Androida nie zastąpi możliwości namacalnego wyczucia klawiszy… Komfort pisania jest nieporównywalny, nie mówiąc nawet o szybkości. Podczas gdy do większości bocznych i górnych przycisków miałem zastrzeżenia, to klawiaturę uważam za wykonaną na najwyższym poziomie. Wyraźnie czuć przeskok, chociaż nie wymaga on zbyt dużej siły. Z pewnością wygodniej używałoby się większych klawiszy, ale jak na 3-calowy telefon, wyciśnięto z niego jak najwięcej.

Jakość wykonania

Niestety, obudowa została wykonana z plastiku. Przy mocniejszym ściśnięciu słychać trzaski, jakość wykonania nie jest mocną stroną telefonu. Mechanizm wysuwania klawiatury działa bardzo pewnie, a przy okazji głośno. Nie sądzę, aby zużył się on szybko, co jest ważne w przypadku tego typu urządzeń.

Żadne crashtesty niestety nie były mi dane, ale wątpię, żeby Xperia Mini Pro wyszła z nich bez szwanku.

111213


Interfejs  

Jedną z największych zalet tego smartfonu jest interfejs UXP od Sony Ericssona. Fantastycznie dostosowany do małych ekranów sprawia, że korzystanie z Mini Pro to czysta przyjemność.

int0

W porównaniu do poprzednich Xperii nie zmieniło się wiele, ale moim redaktorskim obowiązkiem jest przybliżyć interfejs także tym, którzy nie mieli z nim do czynienia. Przede wszystkim – żałujcie. Najważniejszym ułatwieniem są cztery rogi, gdzie możemy umieszczać własne skróty do aplikacji (max. 4 w każdym). Dzięki temu mamy bezpośredni dostęp do 16 skrótów używając tylko jednej ręki.

int1

Ze względu na powyższą funkcję, producent odszedł od standardowego paska szybkiego dostępu w dolnej części ekranu, zostawiając jedynie przycisk odsyłający do siatki aplikacji. Jednak jest to posunięcie jak najbardziej przemyślane i nie będzie nam tego brakować. Każdy róg dodatkowo zajmuje jedno miejsce na siatce widżetów, przez co dla nas zostaje mniej punktów do zagospodarowania. Na szczęście Sony Ericsson dał użytkownikowi wybór (!) i jeśli chcemy wstawić element zajmujący cały pulpit mamy taką możliwość – na ekranie znikną aktywne rogi, to wszystko.

int2

Przenoszeniu oraz usuwaniu widżetów towarzyszą przyjemne dla oka animacje. W pierwszym przypadku element porusza się z lekką bezwładnością, trzęsąc się na boki, zaś przy usuwaniu kosz automatycznie się otwiera po najechaniu na niego. Są to drobne elementy, ale takie szczegóły składają się na ciekawą i bardzo pozytywną całość.

W przypadku zbliżenia do siebie dwóch palców na ekranie, zrezygnowano ze znanego Helictoper View. Zamiast widoku pulpitów, pokazują nam się same widżety ze wszystkich ekranów, pływające między sobą i reagujące na potrząśnięcie telefonem. Nawet jeśli nie idzie z tym duża użyteczność, jest to fajna innowacja.

int3

Tworzenie folderów odbywa się na tej samej zasadzie, co w iOS: najeżdżając widżetem na inny element. Proste, chociaż Apple prawdopodobnie już szykuje pozew.

Najmniej zmian zaszło w siatce aplikacji. Po wejściu w edycję, możemy usuwać programy lub ustawiać ich kolejność, standardowo. Niestety, nie ma możliwości ukrywania aplikacji, która zwłaszcza przypadku Xperii Mini Pro byłaby bardzo przydatna. Klikają na ikonkę sortowania, do wyboru mamy cztery możliwości: własna kolejność, alfabetycznie, najczęściej używane oraz zainstalowane ostatnio.

int4

Ze względu na obecność klawiatury, smartfona często będziemy używać w trybie horyzontalnym. Gdy tylko rozłożymy slider, ekran automatycznie się obraca. Interfejs został bardzo dobrze dopasowany również do trybu poziomego, Sony Ericsson stanął na wysokości zadania. Zdziwił mnie jedynie fakt, że bez wysunięcia klawiatury, obracanie telefonu nie ma żadnego wpływu na ekran główny lub siatkę aplikacji, w tej kwestii użytkownik nie ma wyboru.

int5int6

Blokada ekranu nie posiada żadnych fajerwerków, standardowo przesunięcie wskaźnika w prawo odblokowuje ekran, a w lewo, wycisza telefon.

int7

Miłym dodatkiem od Sony Ericssona jest możliwość zmiany tematu. Sprowadza się to do ustawienia innego koloru tapety ekranu głównego oraz siatki aplikacji, ale mimo wszystko możliwości jest sporo i uważam to za miłe urozmaicenie.

int8

Szybkość

W niewielką Xperię wsadzono potężny procesor Snapdragon 1 GHz, dzięki czemu telefon chodzi nad wyraz płynnie. Podczas okresu testowania 3 razy zdarzyło mi się, że ekran blokowania nie reagował na dotyk. Miejmy nadzieję, że tylko mój egzemplarz był wadliwy, ponieważ oprócz tego małego niedociągnięcia, obsługa jest perfekcyjna. Prawdopodobnie duży udział w tym ma także dobre dostosowanie interfejsu UXP. Pod tym względem telefon sprawuje się idealnie.


Oprogramowanie  

Xperia Mini Pro działa pod kontrolą Androida 2.3.3, chociaż japońsko-szwedzki koncern zastosował w nim kilka zmian (nie licząc UXP), dodając dodatkowe opcje w ‘ustawieniach’. Tam, w kategorii ‘Sony Ericsson’, znajdziemy kilka mało przydatnych rzeczy: wysyłanie statystyk, ustawienia Internetu i wiadomości MMS, inteligentna klawiatura oraz łączność z innymi urządzeniami.

op1

Warty zainteresowania jest jedynie ostatni dział. Potrzebowałem uruchomić w telefonie ‘tryb debugowania’, więc jak przystało na każdy telefon z Androidem, Aplikacje/Dla Programistów/Debugowanie USB. Przy podłączaniu do komputera, na smartfonie nie pokazywała się żadna ikonka, a urządzenie było dziwnie wykrywane – miałem dostęp do karty microSD, ale nie widziałem wszystkich plików. Po kilku godzinach kombinowania okazało się, że Sony Ericssona nie obchodzą ustawienia Androida, dopóki w ‘łączności z innymi urządzeniami’ nie zaznaczymy jak telefon ma reagować na podłączenie kabelka. Duży minus za brak intuicyjności w tej kwestii.

Inne ustawienia, na które warto zwrócić uwagę, to technologie zaimplementowane w Xperii – xLOUD oraz Bravia Engine.

Pisanie

op2

Trzymając telefon pionowo, uświadczymy klawiatury numerycznej z T9. I bardzo dobrze, ponieważ na tak małej powierzchni inne rozwiązanie byłoby niewygodne. W trybie horyzontalnym standardowo możemy używać ekranowej QWERTY, na której pisze się bardzo wygodnie jak na tak małą powierzchnię. Ale nie zapominajmy – mając fizyczne przyciski nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy ich nie używać.

op3

Jeśli o pisaniu mowa, warto wspomnieć aplikację do SMS-ów. Oczywiście mamy do czynienia z wątkami, całość prezentuje się bardzo ładnie. Jedynym problemem jest denerwujące tworzenie wiadomości. Miejsce na wpisanie tekstu jest z początku duże, a po napisaniu kilku literek staje się jeszcze większe, przez co zupełnie nie widać poprzednich SMS-ów. Prawdopodobnie winny jest duży przycisk dodawania multimediów po prawej stronie – czy naprawdę warto było go tam umieszczać? Szczerze wątpię.

op4  

Sony Ericsson wziął sobie do serca termin ‘dostosowywanie Androida’, kalendarz oraz kontakty również zostały nieco podrasowane. Na szczęście funkcjonalność pozostała taka sama, a dzięki zmianie interfejsu bardzo dobrze komponują się one z resztą systemu. Warto wspomnieć o Markecie, gdzie na głównym ekranie zamiast przycisku ‘Moje Aplikacje’, znajduje się ‘Sony Ericsson’. Nietrudno się domyślić, że producent poleca nam programy ułatwiające korzystanie z Xperii. Kilka propozycji okazało się ciekawych, świeżym użytkownikom Androida coś takiego z pewnością będzie na rękę.

op5  

Nieodłączną częścią UXP jest Timescape. Program/widżet ma za zadanie gromadzenie wszystkich informacji społecznościowych w jednym miejscu. Muszę przyznać, ten element został wykonany perfekcyjnie. Sami wybieramy, z których serwisów mają być pobierane wiadomości, do tego dochodzą także powiadomienia z telefonu – wiadomości oraz nieodebrane połączenia. W Markecie znajdziemy dodatki rozszerzające funkcjonalność Timescape’a, z reguły pozwalają na importowanie informacji z mniej typowych serwisów/usług, np. z Gmaila.

op6

Całość okraszona jest oryginalnym interfejsem, animacja przechodzenia pomiędzy kolejnym kafelkami wygląda ślicznie. Brawa dla Sony Ericssona!

Aplikacje preinstalowane

Na starcie mamy zajęte aż 4 ekrany siatki aplikacji! Odinstalować oczywiście możemy niewiele, a twórcy interfejsu nie pozwolili na ukrywanie skrótów. Pomimo takiej ilość programów producent nie pomyślał o ważnym elemencie, jakim jest przeglądarka plików. Poniżej poznęcam się nad dodatkowymi programami dostarczonymi przez Sony Ericssona:

Wave Secure – niedawno szwedzko-japoński koncern ogłosił, że telefony z serii Xperia po wyjęciu z pudełka wyposażone będą w oprogramowanie antywirusowe od McAfee. Słowa dotrzymał, znajdziemy tutaj dwa, połączone ze sobą, programy tego typu. WaveSecure jest ważniejszy, to w nim się rejestrujemy, tworzymy PIN, a następnie wybieramy poziom ochrony. Nie wnikając w użyteczność, możemy: zrobić backup, przywrócić go, zuploadować media z telefonu na serwer, zablokować urządzenie oraz wymazać dane na odległość, zlokalizować (niestety trzeba mieć ciągle włączonego GPS-a) itd. Licencja pozwala nam na cały rok użytkowania, dzięki czemu zaoszczędzamy 19,99$ (ok. 60 zł). Pakiet możemy odinstalować.

op7  

VirusScan – po zarejestrowaniu się w WaveSecure, możemy przeskanować telefon w poszukiwaniu złośliwego oprogramowania. Osobiście jestem przeciwnikiem antywirusów na Androida, ale wiele osób będzie spało spokojniej. Aplikacja zarządza skanowanie po wgraniu plików na kartę pamięci. Niestety, nie wiem ile ono zajmuje, ponieważ po 2-3 minutach puszczały mi nerwy.

op8  

Facebook – w dzisiejszych czasach ten program zna praktycznie każdy, więc wbudowanie go w system jest zrozumiałem posunięciem

Instrukcja konfiguracji – to samo, co pojawia się gdy pierwszy raz włączymy telefon. Sugeruje połączenia się z siecią przez Wi-Fi lub 3G, skonfigurowanie poczty, wszystkich kont itd. Po wyjęciu Xperii Mini Pro z pudełka jest przydatne, ale po co to siedzi w siatce aplikacji? Ciekawe czy za rok będę konfigurował swój telefon i pierwszy raz łączył się z Wi-Fi. Zdecydowanie śmieć.

Pomoc techniczna – użyteczność tej aplikacji zależy wyłącznie od stopnia zaawansowania użytkownika. Nauczymy się tutaj podstawowej obsługi telefonu (np. odbieranie połączeń), jak oszczędzać energię, dostępne jest nawet uruchomienie trybu ‘oszczędnego’. Dla pełnej wygody możemy także obejrzeć tutoriale wideo (wymagany dostęp do internetu) – myślę, że jeśli ktoś zaczyna przygodę z Androidem, ‘Pomoc techniczna’ będzie dobrym startem.

op9

TrackID – odpowiednik SoundHound lub Shazzama – rozpoznaje piosenkę nagrywając jej wycinek. Działa dość dobrze, ale nie zastąpi wspomnianej dwójki. Miłą opcją jest wyszukiwanie utworu w Youtube, udostępnianie na serwisach społecznościowych, a także wyświetlanie dodatkowych informacji o artyście.

op10

Muzyka i Wideo – dla mnie koszmarnie nieprzydatne, może komuś się spodoba. Zgromadzone w jednym miejscu kawałki i filmy wrzucone przez naszych znajomych na Facebooka.

op11

Pobieraj Aplikacje – propozycje programów, wybranie któregokolwiek z nich odsyła po prostu do Marketu, tylko niepotrzebnie zajmuje miejsce.

op12

Pobieraj Gry – jak wyżej, w wersji z grami.

OfficeSuite – za jego pomocą możemy otwierać dokumenty, wybór formatów jest bardzo duży, każdy użytkownik powinien być usatysfakcjonowany. Niestety, żeby móc edytować pliki, zmuszeni jesteśmy do kupienia wersji Pro Xperia Hot Shots – aplikacja jest po prostu bezczelnym odnośnikiem do Marketu, na szczęście możemy ją usunąć. Podłączone urządzenia – wcześniej znany jako ‘Serwer Multimediów’, pozwala na przenoszenie lub oglądanie plików z poziomu innych urządzeń poprzez Wi-Fi. op13

PlayNow – jak bardzo przydatny by nie był, po uruchomieniu zawsze wyskakuje błąd, program zagadka

UpdateCenter – aplikacja służy do pilnowania świeżości oprogramowania na telefonie.

Games by PopCap – w programie do wyboru znajdziemy 3 tytuły: pełną wersję ‘Chuzzle’ oraz dema ‘Plants vs Zombies’ i ‘Peggle’. Fajnie, że mamy jakiekolwiek gry na telefonie, ale wersje trial zabierają cenną pamięć wewnętrzną.

op14  

UEFA.com – po kliknięciu ikonki otwiera się okno rejestracji w celu… pobrania programu UEFA.com. Można odinstalować.

Wyszukiwanie – po nazwie spodziewałem się czegoś ciekawszego, niestety aplikacje sprowadza się do wyszukiwania dodatków dla Timescape’a. Równie dobrze można w Markecie wpisać ‘Timescape’.

Menedżer LiveWare – pozwala przypisać programy, które mają się uruchomić po podłączeniu danego akcesoria, np. po wykryciu słuchawek włącz muzykę.

op15

Moxier Pro – aplikacja e-mailowa, obsługuje synchronizację push z Microsoft Exchange ActiveSync

Jak widać, ilość bloatware’u jest ogromna, odinstalować możemy tylko część z wymienionych programów. Jestem zagorzałym przeciwnikiem śmieci w telefonie, więc uważam to za największą wadę Xperii Mini Pro.


Łączność  

GSM

Jak bardzo chciałbym znaleźć tutaj coś odkrywczego, telefon zachowywał się dobrze, nie miałem problemów z sygnałem, rozmówcę słyszałem głośno i wyraźnie. Dzięki modułowi 3G z HSPA, przy dobrym zasięgu operatora, korzystanie z Internetu jest bardzo przyjemne. Próbowałem łapać telefon na wszystkie (nie)możliwe sposoby, jednak nie udało mi się pogorszyć sygnału, nie ma mowy o żadnym ‘uścisku śmierci’.

Bluetooth

Xperia otrzymała moduł Bluetooth w standardzie ‘jedynie’ 2.1, ale nie oszukujmy się – 99% użytkowników więcej nie potrzebuje. Ustanowione połączenie nigdy się nie urywało, bez zastrzeżeń.

Wi-Fi

Zgodnie z obecnymi trendami, w telefonie znajdziemy moduł Wi-Fi w standardzie b/g/n. Podczas testów nie doświadczyłem żadnego problemu z zasięgiem, chociaż osiągnięcie maksymalnej liczby kresek nie należało do najłatwiejszych zadań.

GPS

Dzięki zastosowaniu A-GPS, na zlokalizowanie naszego położenia czekamy maksymalnie kilka sekund. Bez ‘asysty’, łapanie fixa zajmuje około 3 min, oczywiście w zależności od wielu czynników zewnętrznych.


Multimedia   muzyka4

Galeria oraz odtwarzacz video nie zostały w żaden sposób dostosowane przez Sony Ericssona, mamy do czynienia ze standardowymi rozwiązaniami. Lekko rozczarowują możliwości filmowe – obsługiwane formaty to MP4 (720p działa płynnie) oraz 3GP, przy większych wymaganiach jesteśmy zmuszeni skorzystać z Marketu. Z drugiej strony Xperii Mini Pro, ze swoim małym ekranem, nie została stworzona do takich celów.

Odtwarzacz muzyczny

muzyka

Muzyka jest zupełnie inną kwestią. Po pierwsze, odtwarzacz w telefonie prezentuje się świetnie.

Do wyboru mamy 4 standardowe zakładki: wykonawcy, albumy utwory, listy odtwarzania. Ekran podczas odtwarzania wygląda schludnie, a obsługa jest bardzo intuicyjna. Przyciskiem w lewym górnym rogu wracamy do biblioteki, z kolei na środku znajdziemy symbol nieskończoności. Po jego dotknięciu możemy znaleźć informacje dotyczące artysty, a także wyszukać karaoke i wideoklip na Youtube.

muzyka2

Małym smaczkiem jest przewijanie, gdy aktualny czas jest pokazany na samym środku – wreszcie nie zasłaniamy sobie palcem.

muzyka5

Wiele osób ucieszy fakt, że odtwarzacz posiada szeroki wachlarz wbudowanych ustawień equalizera.

Jakość dźwięku

Xperia Mini Pro pozytywnie zaskakuje jakością muzyki. Audiofilom nie zastąpi odtwarzacza muzycznego, ale z pewnością plasuje się powyżej przeciętnej. Słuchawki sprawdzają się dobrze jak na typowe pchełki.

xLOUD

Smartfon został wyposażony w technologię xLOUD, dzięki której dźwięk wychodzący z głośnika ma być bardziej donośny, nie tracąc na jakości. I sprawdza się to wyśmienicie, różnica w głośności jest kolosalna, przy braku większych zakłóceń.


Aparat i kamera  

W Xperii Mini Pro mamy do czynienia z aparatem 5 Mpx z możliwością nagrywania wideo w rozdzielczości 720p, a pomocną ręką przy słabszym oświetleniu służy dioda LED.

Zaletą dla osób używających telefonu zamiast cyfrówki jest obecność dwustopniowego spustu migawki.

aparat

Przy robieniu zdjęć nie uświadczymy wielu ustawień, czego nie uznaję za wadę – większość użytkowników i tak nie będzie umiała ich (poprawnie) wykorzystać. Power user zainstaluje po prostu inną aplikację do robienia zdjęć.

Jak widać na screenach, z lewej strony mamy wysuwane menu z opcjami, zaś wysuwając prawą zakładkę ujrzymy ostatnio zrobione zdjęcia – niby nic, a cieszy.

kamera

Autofocus działa dobrze, czasami miał problemy z ustawieniem ostrości przy fotografowaniu z mniejszych odległości. Ale jeśli już dostosuje się do sytuacji, zapewni także odpowiednio wysoką jakość.

Poniżej możecie zobaczyć przykładowe zdjęcia oraz filmy. Nie powalają na kolana, przeciętny 5-megapikselowy aparat. Przy powiększeniu zauważyć można, że software na siłę próbuje odszumić zdjęcia, dość nieudolnie.

indoor1_Big

kot1_Big

nocflesz1_Big

zdj1_Big

zdjecie4_Big

zdjeciesilneslonce_Big

makro1_Big

makro2_Big

noc1_Big

noc2_Big

zdj2_Big


Internet  

Przeglądanie stron internetowych nie należy do najprzyjemniejszych rzeczy, które można robić na Xperii Mini Pro. Z wygodnego surfowania już na starcie wyklucza ją mały, 3-calowy ekran – jeśli ktoś do tej pory korzystał z 4-calowego ekranu, przesiadka jest bolesna. Korzystanie z przeglądarki w pozycji pionowej zupełnie mija się z celem. Niestety, w znaki daje się również niska rozdzielczość. Gdy tekst jest oddalony, zmienia się w niewyraźne kwadratowe znaczki. Oczywiście bez problemu możemy przybliżać obraz, ale wpływa to negatywnie na ogólne odczucie z przeglądania stron.

Sony Ericsson postanowił pozostać przy domyślnej androidowej przeglądarce, co było dobrym posunięciem. Małe pole widzenia po części nadrabia szybkość obsługi. Strony wczytują się błyskawicznie, a przewijanie odbywa się płynnie, chyba że witryna zawiera dużo elementów flash. Przybliżanie za pomocą podwójnego dotknięcia ekranu lub pinch to zoom działa bez zająknięcia.

Oczywiście mamy możliwość dodawania stron do zakładek i korzystania z całego dobrodziejstwa domyślnej przeglądarki. Wnętrzności Mini Pro pozwalają na bezproblemowe korzystanie z kilku kart jednocześnie.

przegldarka1przegldarka2

Wydajność i gry

Podobnie jak w przypadku filmów: ten telefon nie jest stworzony do gier, pomimo porządnego procesora i bardzo dobrego układu graficznego.

Podstawowym problemem jest skalowanie. Większość nowoczesnych tytułów produkowane jest z myślą o ekranach o innych proporcjach. Z tego powodu czasami odnosiłem wrażenie, że część obrazu jest ucięta lub po prostu źle dopasowana. Przy bardziej wymagających produkcjach, naciśnięcie niewielkiego przycisku w menu graniczyło z cudem, co najprawdopodobniej również było winą skalowania.

Ale jeśli uznamy, że nie przeszkadza nam mały ekran oraz odpalimy grę, która wyświetla się normalnie, będziemy w pełni usatysfakcjonowani. PES 2011 oraz Captain America działały bez zająknięcia. Urządzeniu można zarzucić kilka rzeczy, ale ogólna wydajność jest bardzo dobra.

Dla fanów benchmarków, poniżej kilka wyników:

benchQuadrant3BenchCFBenchLinpackMulti2


Bateria  

Szkoda, że Sony Ericsson nie włożył do Xperii Mini Pro baterii 1500 mAh, która staje się standardem wśród smartfonów. Telefon byłby wtedy bardzo konkurencyjny pod względem czasu pracy bez ładowania, ale niestety, musimy się zadowolić pojemnością 1200 mAh.

Mimo wszystko, nie jest źle. Czas rozładowania baterii jest trochę lepszy od średniej – przy intensywnym użytkowaniu wynosi jeden dzień, jeśli urządzenia nie będziemy mocno eksploatować, dwa dni są łatwo osiągalne, z dodatkowym wysiłkiem nawet trzy dni.

Nie ukrywam, ze wiele razy zostałem bardzo pozytywnie zaskoczony stanem na koniec dnia, kilka przykładów z życia:

2-3 krótkie telefony i godzina słuchania muzyki – 70%

2-3 krótkie telefony, kilka sms-ów, godzinna rozmowa, godzina muzyki – 60%

Z drugiej strony, przy kilkugodzinnym korzystaniu z dobrodziejstw wi-fi, graniu i słuchaniu muzyki, codzienne podłączanie urządzenia do gniazdka jest nieodzowne.

Zaletą niewielkiej pojemności, o której wiele osób zapomina, jest krótki czas ładowania. Xperię wystarczy podłączyć na godzinę, aby bateria skoczyła o 60%. Coś za coś, chociaż jakbym miał wybór, bez zastanowienia wziąłbym 1500 mAh i dłuższe ładowanie.


Podsumowanie

 

Po tej szczegółowej recenzji możecie odnieść wrażenie, że Xperia Mini Pro nie jest dobrym telefonem. Wymieniłem wiele wad, czasami chwaląc drobne elementy. Ale nie można zapominać o najważniejszej rzeczy, czyli ogólnym odbiorze oraz komforcie użytkowania, które stoją na bardzo wysokim poziomie. Aby dokładnie oddać moją opinię, w co drugim zdaniu musiałbym dodatkowo opiewać szybkość działania.

Po tygodniu przyzwyczajenia, pisanie na klawiaturze przychodziło z wielką łatwością, bardzo mi będzie brakować tego elementu w moim telefonie. Wielkość ekranu jest kwestią indywidualną – większość osób wybierze ten model właśnie ze względu na jego kompaktowość, której nie odbiorą mu nawet pokaźna grubość i waga. Ilość niepotrzebnych aplikacji przeraża, to fakt. Na szczęście, telefon można zrootować, więc bardziej obeznani użytkownicy sprawnie sobie poradzą z tym mankamentem. Urządzenie byłoby jak najbardziej multimedialne, gdyby nie mały wyświetlacz. Wydajność w grach jest świetna, a jakość dźwięku z pewnością zadowoli przeciętną osobę.

podsumowanie

Zalety:

+ mocne podzespoły + świetna klawiatura + kolory na wyświetlaczu + płynność działania + interfejs + Timescape + jakość dźwięku

Wady:

– mnóstwo niepotrzebnych programów – niedopracowane przyciski głośności, włączania oraz aparatu – słuchawki z zestawu – problem ze skalowaniem gier – odtwarzane formaty wideo – mało pamięci, dodatkowa karta tylko 2 GB

Jeśli potrzebujecie małego telefonu z klawiaturą QWERTY, który ma być przede wszystkim niezawodny, a nie przeszkadza wam duża grubość oraz waga, Xperia Mini Pro idealnie spełni oczekiwania. W oficjalnym sklepie Sony Ericssona telefon kosztować będzie 1127 zł. Cena jest atrakcyjna w stosunku do oferowanej jakości – można się spodziewać, że telefon odniesie spory sukces.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Michał Brzeziński