dsc_0498 Ciężko jednoznacznie stwierdzić, czy jest jakiś król wśród tanich tabletów. Z drugiej strony można postawić pytanie czym (prócz oczywistej ceny) charakteryzuje się tani tablet. Z pewnością nie ma najnowszego systemu, nie powala specyfikacjami i jest produkowany gdzieś w Chinach. Równie ciężko byłoby zdecydować się na najlepszy spośród najlepszych budżetowych urządzeń powyżej 5 cali.

Wybrałem taki wstępniak, ponieważ w moje ręce wpadł kolejny produkt kosztujący niewiele ponad 700 zł – Ainol Novo 8. I ze względu na użyteczność urządzenia to jeden z lepszych sposobów na zainwestowanie zawartości mniej zasobnego portfela w coś, co może się nam przydać w niejednej sytuacji.

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Pierwsze wrażenie

Muszę przyznać, że już przyzwyczajony do zwykłych, nie wyróżniających się z tłumu opakowań pozytywnie się zaskoczyłem tym, w które zgrabnie opakowano bielutki tablet. Producenci postawili na prostotę, ale i elegancję. Podczas gdy każdy producent zalewa nas mnóstwem informacji o świetnej jakości akurat ich modelu, tutaj mamy niezwykle jasną wizualnie ilustrację Ainola wraz z nazwą oraz informację o procesorze Cortex A9, który został w nim zastosowany. Po bokach mamy kilka napisów z angielskimi i chińskimi nazwami Novo i tyle. U dołu info odnośnie pojemności naszego egzemplarza i wszystko. Tyle. Więcej zbędnych informacji brak. To ogromny pozytyw. dsc_0519dsc_0482W środku – kolejne zaskoczenie. Kartonik, w którą włożony jest produkt od spodu ma wstążkę, która po pociągnięciu ułatwia wyciągnięcie. Praktyczne! Pod spodem znajdują się wszystkie akcesoria: kable usb (zwykły oraz host), słuchawki, pilot do tabletu, instrukcje oraz kabel HDMI (sic!).

Sam tablet przez wielu jest nisko oceniany pod względem wyglądu. Widziałem piękniejsze, aczkolwiek biel do mnie trafia, podobnie jak design. Może producent zastosował w nim o kilka przycisków za dużo, jednak to nie stawia go w złym świetle. Z lewego boku nie mamy żadnych przycisków i złącz, podobnie jak u góry i dołu. Z prawej strony znajdują się wszystkie potrzebne dobrodziejstwa. Mamy standardowe złącze USB, mini USB, HDMI oraz HDTV – wszystkie schowane pod specjalną klapką (która przy częstym użytkowaniu zapewne odpadnie), poza tym gniazdko zasilania, słuchawek, mikrofon oraz reset. Oprócz tego na tym boku znajduje się port podczerwieni służący komunikacji z pilotem znajdującym się w zestawie. Dzięki klapce nie czujemy natłoku wszystkiego w jednym miejscu. Rzadziej używane dobrodziejstwa są skrzętnie ukryte, zaś reszta widoczna. W to mi graj. dsc_0490dsc_0497dsc_0486

Dół tabletu to głośnik, specjalna nóżka pozwalająca na wygodne postawienie urządzenia na stole oraz gniazdo na zewnętrzne nośniki pamięci. Z przodu zaś mamy 7 przycisków, co jest jedną z większych ilości fizycznych klawiszy w tego typu urządzeniach. Od góry mamy włącznik/wyłącznik urządzenia, poniżej dwa guziki regulacji głośności, dalej wyszukiwanie, menu, ikonkę domku, a więc odnośnik do głównego pulpitu oraz przycisk cofnij. Na samym dole znajduje się podświetlany trackball, zaś u samej góry umieszczona została kamera internetowa. dsc_0504dsc_0521Ekran Ainola jest w sam raz. Szczerze powiedziawszy nie wiem gdzie upchnięto te 8 cali, które znajdują się w specyfikacji. Mając oba urządzenia (Coby Kyros MID-1024 oraz Ainol Novo 8) biały tablet wypada naprawdę blado przy wielkoludzie ze Stanów. Dosłownie. Wyświetlacz został zrobiony w dziwnej technologii, nie będę się na ten temat wypowiadał szerzej, ponieważ nie jestem specem, natomiast przy wyłączonym wyświetlaczu widać siatkę pikseli, którą cały jest zalany. Kolory są bardzo wyraziste. Nawet przy mocno przyciemnionym ekranie widać sporo, nawet na słońcu, aczkolwiek tutaj zawsze są kłopoty.

Bardzo dużym zaskoczeniem jest możliwość umieszczenia aż 49 skrótów aplikacji na jednym pulpicie. A tych mamy standardową ilość – 5. Ponadto nakładka preinstalowana w Ainolu wyglądem przypomina nieco Honeycomba. Na pasku powiadomień, prócz standardowych ikonek, wyświetlają się cztery dodatkowe – regulacji głośności, przycisk cofnij oraz menu.


Specyfikacja

  • Wyświetlacz – 8 calowy pojemnościowy ekran o rozdzielczości 1280×768
  • Procesor – ARM Cortex-A9
  • Układ graficzny – ARM Mali-400
  • Pamięć – 512 MB RAM
  • Dysk – 8 GB
  • WiFi – 802.11b/g/n
  • Kamera – 0,3 Mpx
  • Wymiary oraz waga – 213 x 127 x 13mm oraz 512g
  • Video – 1080P TS, AVI, MKV, VOB, WMV, ASF, PMP, RM, RMVB, MOV, FL, H.263, H.264, MPEG4, VP8, RV, AVS
  • System – Android 2.2 Froyo

Odrobinę o użytkowaniu

Dzięki wspomnianej nakładce upodabniającej nieco Androida 2.2 który znajduje się w Novo do Honecomba i generalnie zwiększającej wygodę użytkowania, tablet staje się bardziej funkcjonalny. Ogromną zaletą jest nakładka, którą zastosowano w urządzeniu. Ilość miejsca na pulpitach jest przeogromna, przez co ekran nie jest powiększonym, przeniesionym ze smartfonów systemem. dsc_0507dsc_0508Wśród dostarczonych od razu przez producenta aplikacji znajdują się: Advanced Task Manager, AppInstaller, FileBrowser, KingReader, VideoPlayer oraz standardowe, takie jak Galeria, Kalkulator, Kalendarz czy stockowa wersja przeglądarki. KingReader to np. aplikacja nieudolnie próbująca naśladować Aldiko. Niestety programiści nie popisali się przy opracowaniu dobrej wersji językowej poszczególnych aplikacji, przez co w wielu miejscach znajdziemy chińskie słowa w żaden sposób nieprzetłumaczone na język angielski. Dlatego też większość z preinstalowanych programów lepiej czym prędzej zastąpić porządnymi i sprawdzonymi przez nas samych, dzięki Android Marketowi, który również znajduje się w tym urządzeniu. Na szczęście w standardowej, nieokrojonej wersji. dsc_0508dsc_0509Pojemnościowy ekran w Novo sprawuje się na 4 z plusem. Między pulpitami przemieszczamy się bardzo płynnie, bez żadnych przycięć. Aby włączyć aplikację nie trzeba się specjalnie wysilać. Wyświetlanie treści również nie sprawia kłopotów. Rozdzielczość, która jest większa niż w niejednym podobnym urządzeniu gra dużą rolę w ogólnej ocenie i przyczynia się do niezwykle przyjemnego użytkowania tabletu, biorąc pod uwagę Froyo, które znajduje się Novo.


Komunikacja i multimedia

Z internetem tablet komunikuje się jedynie za pomocą WiFi. Minusem większości tanich urządzeń jest brak 3G. Co jednak ciekawe, tablet po ostatniej aktualizacji może wykorzystywać zewnętrzne modemy, które podłączymy do urządzenia dzięki złączu USB. Co prawda modem bardzo długo łączy się z internetem, jednak po tym czasie bezproblemowo korzystamy z internetu od naszego operatora komórkowego. Nawigację po stronach ułatwia znajdujący się w tablecie trackball. To rzadko wykorzystywane udogodnienie czasem się przydawało. dsc_0483dsc_0493

Ainol na tylnej obudowie posiada specjalną nóżkę, która umożliwia postawienie urządzenia na stole. To ciekawe rozwiązanie biorąc pod uwagę multimedialność Novo. Jeśli będziemy chcieli obejrzeć film, nawet ten w lepszej jakości (przecież Novo ma złącze HDMI, a dodatkowo w testowym egzemplarzy znajdował się odpowiedni kabel), to nic nie stoi na przeszkodzie, by biały tablet nam do tego posłużył. Stosunkowo duża rozdzielczość sprawia, że oglądanie jest całkiem przystępne. Niestety, nawet w porównaniu do innych chińczyków Novo wypada blado, jeśli pod uwagę weźmiemy czas pracy na baterii. Bateria przy ciągłym wyświetlaniu filmu wytrzymała niecałe 3 godziny. W przypadku przeglądania internetu tablet wytrzymał nieco dłużej. Tak czy inaczej nie jest to najlepszy wynik. Ainol posiada jedną cechę, która stawia go wyżej niż tablety z podobnej półki cenowej – złącze USB, które spisuje się tak, jak powinno. Faktycznie przed podłączeniem do niego z sukcesem zewnętrznego modemu należało dokonać aktualizacji oprogramowania, jednak później Novo wykrywał większość zewnętrznych nośników, w tym aparat fotograficzny, dzięki czemu podejrzenie przed chwilą zarejestrowanych zdjęć nie stanowiło najmniejszego problemu. Co więcej, gdy na przykład wyczerpie się nam miejsce na karcie pamięci, do Ainola bez problemu przeniesiemy większość zdjęć. To bardzo wygodne i z całą pewnością zainteresuje niejedną osobę.


Czytanie i pisanie

Mimo nieco mniejszych rozmiarów od niejednego tabletu na rynku, Novo 8 idealnie nadaje się do czytania. Co więcej, wydaje mi się, że wypada nieco lepiej biorąc pod uwagę przeglądanie treści w pełnym słońcu. Z łatwością zwiększymy lub zmniejszymy kontrast i do naszych oczu dociera to, co aktualnie jest wyświetlane. Bez problemu również ściągniemy większość czytników znajdujących się w Android Markecie, gdyż zwyczajnie urządzenie ma do niego dostęp, o czym wspominałem odrobinę wcześniej. dsc_0537dsc_0550Dzięki złączu USB do tabletu podłączyć można nie tylko zewnętrzny dysk, ale przede wszystkich inne urządzenia peryferyjne, np. klawiaturę. W trakcie testów miałem możliwość użytkowania klawiatury przeznaczonej specjalnie do tego tabletu. Pokrowiec, w którym znajduje się fizyczna klawiatura stanowi jednocześnie etui dla urządzenia, które bez problemu oprzemy o stół, dzięki specjalnej stopce znajdującej się na jednym z jej boków. Dzięki temu klawiatury można używać podobnie do laptopów. Z pewnością pisanie staje się z nią dużo łatwiejsze i każdy użytkownik szybko przyzwyczai się do mniejszego układu liter i większego od standardowych klawiatur ścisku. Sam jednak fakt takiego akcesorium to miła niespodzianka.


Podsumowanie

Ainol Novo 8 nie posiada GPS, nie posiada modułu 3G, nie posiada wielu dobrodziejstw, które znajdują się w najpopularniejszych, ale jednak niejednokrotnie minimum 3 razy droższych urządzeniach. Myślę jednak, że nikt za podobną cenę (729 zł u oficjalnego polskiego przedstawiciela, 479 zł w najpopularniejszych polskim portalu aukcyjnym) nie oczekuje naprawdę wielkiej funkcjonalności. dsc_0477Co więcej, stosunek ceny do jakości jest bardzo dobry, bo w wielu podobnych urządzeniach nie znajduje się złącze USB czy złącze HDMI. Poza tym do Ainola można dokupić dedykowaną klawiaturę. Produkt trafi do osób mniej wymagających, dla początkujących użytkowników tabletów z Androidem jest jak znalazł, do szybkiego napisania maila jest chyba najlepszym tak tanim urządzeniem. Poza tym ma ciekawy design, który trafi bardziej do kobiety, aniżeli jej partnera, jednak nie da mu się odmówić wyróżniania spośród tłumu podobnych. Tak więc Ainol Novo 8 stanowi mocny dowód na to, że nawet wśród tańszych urządzeń znajdziemy coś całkiem dobrego i godnego polecenia. dsc_0501




Adrian Todorczuk