[Recenzja] Xperia 5 – nowy compact nie taki kompaktowy

Kamil Sobczyk Recenzje 2020-01-23

Plusy

  • Budowa
  • Poręczne wymiary
  • Wyświetlacz
  • Wydajność
  • Akumulator

Minusy

  • Brak gniazda słuchawkowego
  • Przeciętny aparat

Sony zrezygnował ostatnio z wydawania telefonów z dopiskiem “compact”. Kiedy w zeszłym roku na rynku pojawiła się Xperia 1, nigdzie na horyzoncie nie było widać jej mniejszego rodzeństwa. Koniec końców Xperii 1 Compact się nie doczekaliśmy, ale za to kilka miesięcy później na rynek trafiła Xperia 5 – telefon, który, choć ma większy numer, i tak ewidentnie stanowi pomniejszoną wersję zeszłorocznego flagowca Japończyków. Co za tym idzie, Xperia 5 jest duchowym spadkobiercą serii compact. Sprawdźmy zatem, jak się sprawdza.

Recenzja wideo

Zestaw

Pudełko, w którym Xperia 5 trafia do klienta końcowego, niczym się nie wyróżnia. Ot białe opakowanie z nazwą producenta i modelu na przedzie. Jednak prawdziwa gratka czeka na nas po otwarciu tego opakowania. Poza samym telefonem w środku czeka na nas całkiem przyjemny zestaw, na który składa się:

  • modułowa ładowarka 18W (kabel USB-C – USB-C)
  • słuchawki ze złączem 3,5 mm
  • przejściówka USB-C – Jack 3,5 mm

Do pełni szczęścia może brakować etui na nasz nowy smartfon. Ciekawą decyzją wydaje się dołączenie do zestawu słuchawek na złącze jack, a nie na USB-C. Jednak dzięki tej decyzji w zestawie nie mogło zabraknąć przejściówki, dzięki której każdy będzie mógł do telefonu podłączyć swoje ulubione słuchawki.

Budowa

Xperia 5 spokojnie mogłaby uchodzić za Xperię 1 Compact i nikt by nawet nie mrugnął okiem. Jest to związane z tym, że poza mniejszymi wymiarami telefony te różni naprawdę niewiele. Przede wszystkim w 5-tce inaczej umiejscowione są aparaty. W tym mniejszym telefonie, zamiast pośrodku urządzenia, znalazły się one po lewej stronie tylnych plecków. Moduł aparatów lekko odstaje ponad obudowę, ale na szczęście nie na tyle, żeby telefon się chybotał na płaskich powierzchniach. Tylna szklana obudowa, jak to ze szkłem bywa, zbiera odciski palców jak szalona, ale na plus trzeba zaliczyć, że jest to Gorilla Glass 6. Poza tym Sony nie idzie w kierunku szalonych gradientów i niesamowitych efektów na tyle telefonów. Dostępne kolory Xperii 5 – niebieski i czarny, są bardzo powściągliwe, co dla wielu może stanowić dużą zaletę.

Z frontu Xperii 5 tym, co głównie rzuca się w oczy, jest wydłużony ekran o proporcjach 21:9. Sony przy swoich nowych telefonach nie poszło ścieżką wcięć, czy dziurek w ekranie, ale daje nam stare, dobre ramki u góry i dołu ekranu. Swoją drogą są one akceptowalnej wielkości i dzięki tej decyzji, znalazło się miejsce dla powoli zapomnianej kolorowej diody powiadomień. Przód, podobnie jak i tył, pokryty został Gorilla Glass 6 generacji.
Dzięki zdecydowanie mniejszym wymiarom niż obecne flagowce (Xperia 5 jest odrobinę węższa od Galaxy S10e) telefon pewnie leży w dłoni. A te wydłużone, kinowe proporcje szybko mnie do siebie przekonały i z telefonu po prostu przyjemnie mi się korzystało.

Dwie tafle szkła z przodu i z tyłu połączone są aluminiową ramką. Na poszczególnych krawędziach znajdziemy takie elementy jak:

  • góra: dodatkowy mikrofon
  • dół: główny mikrofon, złącze USB-C, głośnik
  • lewa strona: tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona: klawisze fizyczne, czytnik linii papilarnych

Tych przycisków po prawej stronie jest całkiem sporo, przez co robi się tam tłoczno. Poza standardowymi przyciskami głośności i blokady znajduje się tutaj też dwustopniowy przycisk aparatu oraz osobny czytnik linii papilarnych. Czytnik, któremu muszę poświęcić chwilę. Niestety jest on wyjątkowo uporczywy. W większości sytuacji nie był w stanie poprawnie odczytać moich linii papilarnych. Doszło do tego, że całkowicie zrezygnowałem z tego rodzaju odblokowywania telefonu i całkowicie przerzuciłem się na odblokowywanie wzorem.

Specyfikacja techniczna i cena Xperii 5

Cena tego telefonu w oficjalnej dystrybucji to obecnie 2999 złotych, ale nie raz widziałem już naprawdę kuszące promocje na to urządzenie. Ponadto, podobnie jak dawne telefony z serii compact, Xperia 5 nie poświęca specyfikacji technicznej na rzecz mniejszego rozmiaru. Dlatego spójrzmy, jak wygląda lista parametrów tego telefonu:

  • 6,1-calowy wyświetlacz OLED 1080p (21:9, 1080 x 2520, 449 ppi, ~81% wypełnienia frontu, Gorilla Glass 6, DCI-P3, HDR BT.2020)
  • układ Snapdragon 855
    • GPU: Adreno 640
  • 6 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 1 TB)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx (f/2.0, EIS)
    • tył: 12 MPx (f/1.6, Dual Pixel PDAF, 5-osiowa OIS), 12 MPx (f/2.4, teleobiektyw, 5-osiowa OIS, PDAF), 12 MPx (f/2.4, szerokokątny)
  • akumulator o pojemności 3140 mAh (szybkie ładowanie 18 W — Power Delivery 2.0)
  • NFC, czytnik linii papilarnych, Bluetooth 5.0, USB-C (3.1), brak gniazda słuchawkowego, certyfikat IP68, głośniki stereo,
  • Dolby Atmos
  • Android 9 Pie (teoretycznie z aktualizacją do Androida 10)
  • wymiary: 158 x 68 x 8.2 mm
  • waga: 164 g

Jeżeli porównacie powyższe parametry bezpośrednio z tymi od Xperii 1, to zauważycie naprawdę niewiele różnic. Przede wszystkim rzucić się w oczy może mniejsza rozdzielczość ekranu i mniejsza bateria, ale jeszcze przejdę do tego, jak to się przekłada na wrażenia z użytkowania. Poza tym Xperia 5 jak na swoje kompaktowe wymiary (poza długością) oferuje praktycznie wszystko, czego można wymagać od flagowca z 2019 roku.

Wyświetlacz

Tym, co najbardziej wyróżniało Xperię 1 w momencie premiery na tle konkurencji, był niewątpliwie jej ekran o kinowych proporcjach 21:9. Xperia 5 kontynuuje ten trend, jednak w przeciwieństwie do większego brata oferuje mniejszą rozdzielczość 1080p, a nie 4k. Osobiście w żaden sposób mi to nie przeszkadzało i ta rozdzielczość w pełni wystarczyła do pełnego cieszenia się tym niewątpliwie pięknym wyświetlaczem. Panel OLED, obsługa HDR i tryb twórcy, który sprawia, że obraz jest jak najbardziej naturalny. Wielu ludzi za przyjemniejszy obraz pewnie uzna ten z podkręconym kontrastem i podbitymi kolorami, a tego tutaj nie znajdziecie. Kinowe proporcje, rzeczywista reprodukcja kolorów i brak wcięć czy dziurek w ekranie zakłócających obraz sprawiają, że na Xperii 5 filmy po prostu przyjemnie się ogląda. Głośniki stereo też polepszą doznania płynące z oglądania filmów na tym urządzeniu. Szkoda tylko, że brakuje tutaj gniazda jack, a wibracje są bardzo metaliczne i bzyczące, przez co nie korzystałem z opcji wibracji dynamicznej, która powinna potęgować dźwięki w filmach wibracjami telefonu.

Akumulator

Za mniejszym rozmiarem Xperii 5 idzie również mniejsza bateria. Ogniwo o pojemności 3140mAh jest o 160mAh mniejsze od tego w Xperii 1. Co ciekawe, pomimo mniejszej pojemności akumulatora, Sony Xperia 5 wytrzymuje dłużej na ładowaniu niż jej większe rodzeństwo. Praktycznie zawsze udawało mi się zbliżyć do 7h włączonego ekranu, przy trochę ponad dobie ciągłej pracy. Pozytywne zaskoczenie. Niestety w kwestii ładowania bezprzewodowego nie ma żadnych zaskoczeń. Sony z jakiegoś powodu nie zdecydowało się na użycie tej technologii w swoim telefonie.

Aparat

Aplikacja aparatu w Xperii 5 zawiodła mnie. Na pierwszy rzut oka wydaje się ona prosta i przejrzysta, ale część decyzji jest dla mnie niezrozumiała. Po pierwsze przełączanie się między obiektywami jest utrudnione. Jak jeszcze zmiana ze standardowego obiektywu na teleobiektyw odbywa się płynnie i można tego dokonać nawet przyciskami głośności, tak przełączenie na szerokokątny wymaga dodatkowego dotknięcia na ekranie, a ponadto zajmuje ponad sekundę. Po drugie wykrywanie scen (które inni producenci uporczywie nazywają AI) jest cały czas włączone i nie ma możliwości wyłączenia, jedynym sposobem jest przełączenie się w tryb ręczny. Podobnie jest z HDRem, w standardowym trybie jest załączany zgodnie z wykrytą sceną, a wymuszenie go jest tylko dostępne w trybie ręcznym.
Sony oferuje też drugą osobną aplikację CinemaPro, która przeznaczona jest dla bardziej zaawansowanych użytkowników, chcących nagrywać filmy Xperią 5. W tej aplikacji wszystkie parametry nagrywania ustawiamy ręcznie.

Co do zdjęć, które uzyskamy Xperią 5, to jest naprawdę dobrze. Zdjęcia są wyraźne, pełne szczegółów i mogą reklamować się rzeczywistym, a nie podbitym, odwzorowaniem kolorów. Zdjęcia nocne, choć nie ma tutaj dedykowanego trybu nocnego, też nie zawodziły. Zarówno “piątka”, jak i Xperia 1 oferują najlepsze aparaty w telefonach od Sony, ale nadal nie tak dobre jak w przypadku innych flagowców z zeszłego roku.
Filmy Xperią 5 nagramy maksymalnie w 4k i 30 klatkach na sekundę. Warto mieć na uwadze, że super zwolnione tempo, które jako pierwszy wprowadziło w swoich telefonach Sony, jest tutaj nieobecne. Zamiast 960fps najwyższy dostępny klatkarz przy zwolnionym tempie to 120fps.

Zdjęcia dzienne

Zdjęcia nocne

Zdjęcia portretowe

Zdjęcia selfie

Filmy

Oprogramowanie i wydajność

Oprogramowanie Sony jest bardzo zbliżone do czystej wersji Androida. W przypadku testowanego egzemplarza mówimy o wersji 9 Pie. Ciekawa sytuacja, bo Android 10 podobno dla Xperii 1 i 5 został już wydany w grudniu 2019 roku, a menu aktualizacji ciągle upierało się, że mam najnowszy system. Wracając do modyfikacji w systemie, te które wprowadza Sony, są mile widziane i głównie dotyczą ustawień jakości obrazu, lub dźwięku, czy dodatkowych trybów zarządzania energią.
Najmilej widzianym dodatkiem jest boczny sensor. Za pomocą podwójnego puknięcia w krawędź telefonu możemy wywołać dodatkowe menu ze skrótami do aplikacji, ustawień, ściągnięcia paska powiadomień, a nawet gotowych par aplikacji do otwarcia w trybie dzielonego ekranu. Boczny sensor pozwala też na wykrywanie przesunięć w górę lub w dół po krawędzi, ale ja zdecydowanie częściej korzystałem z opcji podwójnego puknięcia.

Pod względem wydajności nie ma żadnych zaskoczeń i Xperia 5 zawsze działała płynnie i szybko, nawet przy korzystaniu z aplikacji w trybie dzielonego ekranu. Niestety dla części aplikacji problemem zdają się być wydłużone proporcje telefonu od Sony. Dzieje się tak dlatego, że wciąż zdarzają się aplikacje, które dodają czarny pasek, zamiast rozciągnąć się na cały ekran.

 

Xperia 5 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Recenzja Xperia 5 – podsumowanie

Xperia 5 to całkiem solidny i mimo dziwnych proporcji bardzo wygodny w użytkowaniu telefon, który jest pełen zalet, ale też nie jest pozbawiony wad. Podsumowując, Sony Xperia 5 niczym mi mocno nie podpadła (no może poza czytnikiem linii papilarnych), ale też niczym mnie na tyle nie urzekła, żebym mógł ją innym ochoczo proponować.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 8
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 8
  • Aparat 7
  • Oprogramowanie 8
  • Wydajność 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.9







x