[Recenzja] Honor 9X – wysuwany aparat dla każdego

Kamil Sobczyk Recenzje 2019-12-15

Plusy

  • świetny czas pracy na baterii
  • gniazdo słuchawkowe
  • ciekawy design

Minusy

  • agresywne zarządzanie pamięcią
  • w Chinach Honor 9X to inny, lepszy telefon
  • powolne ładowanie

Honor 9X dopiero co trafił na sklepowe półki w Polsce, a w Chinach jest już dostępny od lipca tego roku. Jednak telefon, który trafia na nasz rynek to inny model niż ten, który trafił do Państwa Środka. Przez ciągłe obostrzenia ze strony Stanów Zjednoczonych, Honor nie mógł wydać w naszym kraju urządzenia z usługami Google’a. Najwidoczniej Chińczycy uznali, że telefon bez sklepu Play w Polsce to jeszcze zbyt duże ryzyko. Dlatego postanowili trochę przemalować i minimalnie zmienić Huaweia P Smart Z i przykleić mu łatkę Honora 9X. Sprawdźmy zatem, jak sprawuje się ten “nowy” telefon, zapraszam Was do recenzji Honora 9X.

Recenzja wideo

Zestaw

Pudełko w którym trafia do nas Honor 9X nie pozostawia niczego wyobraźni. Na froncie wita nas grafika przedstawiająca zarówno przód, jak i tył telefonu oraz nazwa urządzenia w “Honorowym” gradiencie. W środku poza samym telefonem możemy znaleźć:

  • kluczyk do tacki na karty SIM
  • modułową ładowarkę (10 W)
  • silikonowe etui

Zestaw może nie jest porywający, ale miło widzieć, że telefon jest sprzedawany od razu z etui i nie trzeba go dokupować. Dzięki temu zaoszczędzone pieniądze można wydać na słuchawki, których już niestety nie znajdziemy w opakowaniu.

Budowa

We wstępie wspomniałem, że Honor 9X to przemalowany Huawei P Smart Z. Obudowa tego telefonu tylko to potwierdza. Urządzenia wymiarowo są identyczne i tak samo umiejscowiony jest czytnik linii papilarnych. To, co wyróżnia Honora 9X to aparaty (które są takie same jak w innym telefonie – Huawei P30 Lite) i efekt świetlny pojawiający się na tym plastikowym tyle. Efekt ten tworzy na tyle wielkiego X’a. Zmienia on swój wygląd w zależności od kąta padania światła na nasz telefon. Rozwiązanie jest całkiem ciekawe i myślę, że taki bajer może do kogoś przemawiać. Na szczęście aparaty mocno nie odstają ponad obudowę i etui nie jest konieczne do wyrównania powierzchni.

Jeśli spojrzymy na front Honora 9X, to przywita nas praktycznie sam wyświetlacz. Ramki wokół niego nie są najmniejsze na rynku, ale jeżeli weźmiemy pod uwagę cenę urządzenia, to można je spokojnie nazwać wąskimi. To, co wielu może przyciągnąć do tego telefonu to całkowity brak jakiegokolwiek wycięcia czy nawet dziurki na aparat do selfie. Ten ukryty został w wysuwanym module.

Rozwiązanie z wysuwaną kamerką może się podobać. Tym bardziej, jeżeli komuś zależy na niczym niezakłóconym froncie i nie korzysta z odblokowywania twarzą. Dlaczego? Ponieważ ta znana już z innych telefonów wysuwana kamerka, jest tutaj słabo zrealizowana. Jest to spowodowane naprawdę długim czasem wysuwania się aparatu. Niestety, ale obawiam się, że awaryjne ukrywanie aparatu przy upadku, może nie zdążyć przed zderzeniem z ziemią.

Front i tył już omówiliśmy, zatem co znajdziemy na poszczególnych krawędziach Honora 9X?

  • góra: dodatkowy mikrofon, hybrydowy slot dual-SIM
  • dół: głośnik multimedialny, złącze USB-C, główny mikrofon i gniazdo jack
  • prawa strona: przyciski fizyczne

Specyfikacja techniczna i cena Honora 9X

Cena Honora 9X w oficjalnej dystrybucji to obecnie 1099 złotych. Nie jest to wygórowana kwota, ale nie możemy zapominać, że w tym pułapie cenowym dostępnych jest wiele bardzo dobrych telefonów. Przyjrzyjmy się specyfikacji, którą dostaniemy za tę cenę:

  • 6.59 calowy wyświetlacz LTPS IPS LCD (~84.3% wypełnienia frontu, 1080 x 2340, 19.5:9 ratio, 391 ppi density)
  • układ Kirin 710F
    • GPU: Mali-G51 MP4
  • 4 GB RAM
  • 128 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (wsparcie dla MicroSD do 512GB)
  • Aparaty:
    • przód: 16 MP, f/2.2
    • tył:
      • 48 MP, f/1.8
      • 8 MP, f/2.4 (szerokokątny)
      • 2 MP, f/2.4 (czujnik głębi)
  • akumulator o pojemności 4000mAh (ładowanie 10W)
  • Bluetooth 4.2, czytnik linii papilarnych, gniazdo słuchawkowe, Dual SIM
  • Android 9 Pie (EMUI 9)
  • wymiary: 163.5 x 77.3 x 8.8 mm
  • waga: 196.8 g

Największą różnicą w specyfikacji względem chińskiego Honora 9X jest zastosowany układ. W Chinach telefon dostaniecie z Kirinem 810, który jest układem lepszym od użytego tutaj 710H. Tym, czego jeszcze brakuje w tej specyfikacji to NFC. Powoli staje się ono standardem w tej półce cenowej i jego brak jest dużym niedopatrzeniem ze strony Honora. Tym bardziej, że Huawei P Smart Z, który jest odpowiednikiem 9X, posiada NFC.

Wyświetlacz

Zastosowany w Honorze 9X 6,59 calowy panel LCD o rozdzielczości fullHD+ nie wyróżnia się na tle konkurencji. Choć, nie jest to do końca prawdą, w końcu brak jakiegokolwiek wcięcia czy dziurki jest dużym wyróżnikiem. Jeżeli jednak mówimy o jakości wyświetlanego obrazu, to jest dobrze, ale Honor niczym nie zaskakuje. Kolory są poprawne, a jasność maksymalna i minimalna stoją na przyzwoitym poziomie. Dużą zaletą Honora 9X jest to, że z ustawień nie zniknęła możliwość dopasowania kolorystyki ekranu pod swoje upodobania.

Akumulator

Tym, czym wyróżnia się Honor 9X to czas pracy na baterii. Ogniwo o pojemności 4000mAh wspina się w tym telefonie na wyżyny wytrzymałości. Po odłączeniu telefonu z ładowarki z samego rana, telefon zbliżał się do 0% dopiero wieczorem, ale następnego dnia. Po tym czasie ekran statystyk baterii pokazywał zawsze ponad 7h włączonego ekranu. Świetny wynik, który przyćmiewają dwa problemy. Pierwszy to czas ładowania tego telefonu. Niestety, ale pół godziny podłączenia do ładowania, oferowało niecałe 30% baterii. Drugim problemem jest powód dla którego możemy osiągnąć taki długi czas pracy. Mianowicie system w Honorze 9X bardzo agresywnie wyłącza aplikacje działające w tle. Co prawda pozwala to przyoszczędzić żywotności akumulatora, ale niestety ogranicza funkcjonalność telefonu.

Aparat

Aplikacja aparatu w Honorze 9X niczym nie różni się od tego, co znajdziemy w innych telefonach ze stajni Huaweia, czy Honora. Jest wypełniona funkcjami i trybami, które niekoniecznie są umiejscowione w przejrzysty sposób. Poza tym nie można jej więcej zarzucić, a w codziennym użytkowaniu sprawowała się ona poprawnie.

Jak wspominałem wcześniej, głównymi różnicami między Honorem 9X, a Huaweiem P Smart Z, oprócz przemalowania, są jeszcze aparaty. Dostajemy tutaj trzy moduły – główny aparat, ultraszeroki kąt i dodatkowy obiektyw do poprawy jakości rozmycia tła. Co do samych zdjęć, to niczym się nie wyróżniają. Są poprawne i prezentują to, czego można by się spodziewać w tej półce cenowej. Choć jakościowo nie zbliżają się do zdjęć uzyskiwanych w czołówce średniaków. Ultraszeroki kąt jest mile widzianym dodatkiem, ale zdjęcia które nim uzyskamy, dużo tracą na ostrości oraz mocno odstają kolorami od głównego aparatu. Rozmycie tła jest całkiem dokładne i nawet nie ucinało mi pompona w czapce zimowej.

Zdjęcia dzienne

Zdjęcia nocne

Zdjęcia selfie

Filmy

Oprogramowanie i wydajność

EMUI 9 z którym Honor 9X trafia do klientów, nie jest już najnowszą iteracją nakładki od Huaweia. W porównaniu z wersjami Androida od innych producentów mocno traci ona pod kątem wizualnym. Dlatego miejmy nadzieję, że szybko na ten telefon trafi EMUI 10 i przy okazji poprawi okropne zarządzanie pamięcią. Ponieważ przy pracy z kilkoma aplikacjami, zdarzało się, że nawet dwie appki to dla telefonu było za dużo i jedną z nich zabijał w tle. Najczęściej trzy aplikacje to było maksimum, przy którym system nie wkraczał do akcji. Przez cały tekst przewija się informacja, że Honor 9X to przemianowany Huawei P Smart Z. Najlepiej na to wskazuje oznaczenie modelu, oba telefony mają takie samo – STK-LX1. Jest to rozwiązanie, które pozwoliło Honorowi wydać jeszcze jeden telefon na zachodzie z usługami Google’a. Niestety, ale wszystko wskazuje, że będzie to ostatni taki telefon od tego producenta.

Co do wydajności Honora 9X to jest podobnie jak w przypadku zdjęć – niczym się nie wyróżnia. Kirin 710F w większości zadań dawał radę, choć zdarzały się momenty dłuższego zastanowienia czy małej czkawki.

 

Honor 9X – recenzja Android.com.pl
Infogram

Recenzja Honor 9X – podsumowanie

Podsumowując, trudno jest mi polecić Honora 9X. Za niecałe 1100 złotych dostajemy nijaki telefon, który nawet nie może się pochwalić obsługą NFC. Za tę samą cenę dostaniemy Redmi Note 8 Pro, z co prawda mniejszą pamięcią, ale w ogólnym rozrachunku będącego lepszym telefonem. Więc dla kogo jest 9X? Chyba jedynie dla osób, którym naprawdę zależy na bezramkowym telefonie z kamerką w wysuwanym module, a nie mogą sobie pozwolić na OnePlusa 7 PRO, czy 7T PRO.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 7
  • Specyfikacja techniczna 7
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 9
  • Aparat 6
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 7

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.1







x