HTC One mini 2 – recenzja

Piotr Andrzejewski Polecane 2014-05-30

DSC08041

Nie tak dawno temu, bo pod koniec marca, miałem okazję wziąć udział w światowej premierze nowego HTC One M8 w Londynie. Kilka tygodni później mogłem podzielić się swoimi odczuciami związanymi z tym smartfonem i co tu dużo mówić, bardzo mocno przypadł mi on do gustu. Jest to sprzęt przede wszystkim świetnie zaprojektowany i wykonany, ale również znakomicie wyposażony i oferuje wszystko, czego sam oczekuję od modelu z najwyższej półki. W recenzji wspomniałem jednak, że przez swoje dość duże wymiary, nawet jak na pięciocalowca, pewna grupa osób z góry skreśli HTC One M8 i nie będzie w stanie wygodnie korzystać z tego modelu.

 

Podobnie jak w ubiegłym roku, tajwański producent chce wyjść naprzeciw konsumentom, szukającym nieco bardziej kompaktowych smartfonów, prezentując wersję mini swojego flagowca. Rzut oka na specyfikację techniczną pozwala jednak stwierdzić, że nowy HTC One mini 2 jest co prawda ewidentnie urządzeniem z nieco niższej półki, ale stara się zachować wiele elementów, które wyróżniły jego większego brata – mowa tu przede wszystkim o obudowie wykonanej w przeważającej mierze z metalu, a także o charakterystycznych głośnikach BoomSound, czy też o nowym oprogramowaniu Sense 6. Czy te atuty są w stanie przykryć pewne niedostatki w podzespołach i czy nowy HTC One mini 2 jest tym mini smartfonem, którym warto się zainteresować?

 

Podzespoły w wydaniu mini

DSC07933

Wersje „mini” popularnych smartfonów rzadko okazują się ich wiernymi odpowiednikami w kwestii zastosowanych podzespołów, co mogliśmy zobaczyć już w przypadku ubiegłorocznego HTC One mini. Nie inaczej jest niestety w przypadku One mini 2, a wszyscy, którzy liczyli na kopię flagowego One M8, zamkniętą w mniejszej obudowie, będą mogli czuć pewien niedosyt. Konfiguracja sprzętowa jest tutaj bowiem wyraźnie słabsza, a wersja mini prezentuje się pod tym względem jak typowy smartfon ze średniej półki:

 

  • system operacyjny Android 4.4.2 KitKat;
  • procesor Qualcomm Snapdragon 400: czterordzeniowy Cortex-A7 o taktowaniu 1,2 GHz;
  • układ graficzny Adreno 305;
  • 1 GB RAM;
  • 16 GB pamięci rozszerzalnej kartą microSD;
  • obsługa sieci: GSM 850/900/1800/1900, UMTS 850/900/1700/1900/2100;
  • obsługa sieci LTE: 850/900/1800/2100/2600;
  • wyświetlacz SuperLCD 2 o przekątnej 4,5” i rozdzielczości 720p (1280×720);
  • aparat 13 MPx z tyłu;
  • aparat 5 MPx z przodu;
  • GPS, Bluetooth 4.0, WiFi 802.11b/g/n;
  • obsługa NFC;
  • radio FM;
  • akumulator 2110 mAh;
  • wymiary: 137.4 x 65 x 10.6 mm;
  • waga: 137 gramów.

 

 

Budowa i jakość wykonania

DSC07937

HTC jest niezwykle dumne z tego, z jak wysoką dbałością podchodzi do designu swoich smartfonów oraz ich jakości wykonania. Nowy One mini 2 pełnymi garściami czerpie w tym zakresie z dorobku swojego starszego brata, a podobieństwo do flagowego HTC One M8 jest tutaj uderzające już na pierwszy rzut oka. Charakterystyczna obudowa, wykonana w przeważającej mierze ze szczotkowanego metalu prezentuje się w wersji mini równie dobrze, co w przypadku większego brata, zdecydowanie przyciągając wzrok swoją charakterystyczną fakturą, a także tendencją do odbijania wszelkiego światła. Urządzenie sprawia w dotyku świetne wrażenie, a jego obudowa jest bardzo gładka, co sprawia jednak, że HTC One mini 2 jest też równie śliski, co One M8 i momentami będziemy musieli uważać, by nie wypadł nam przypadkowo z rąk, choć z czasem przywykniemy do pewniejszego chwytania smartfona. Korzystanie z urządzenia jest wygodne dzięki odpowiedniemu wyprofilowaniu kształtu jego obudowy, która jest nieco zaokrąglona i dopasowuje się naturalnie do naszej dłoni.

DSC08001

Metalowa obudowa HTC One mini 2 nie jest jednak w pełni tak wyrafinowana, jak w One M8 – aluminium obejmuje tutaj cały tył oraz zachodzi nieco na boki, ale spora część krawędzi została wykonana z czarnego, matowego plastiku. W praktyce nie odgrywa to szczególnie wielkiego znaczenia, gdyż nasze dłonie przez większość czasu mają styczność tylko z metalem, a czarne tworzywo generalnie dobrze współgra z ogólnym designem smartfona. Jedyną cechą wskazującą na nieco gorszy poziom wykonania są przebiegające przez tylny panel, dwa plastikowe paski, oddzielające metalowe elementy – w przeciwieństwie do One M8, nie zostały one tutaj idealnie spasowane z resztą obudowy i nieco wystają ponad poziom metalowych części, nie tworząc tak jednolitej, równej powierzchni, co we flagowym modelu. Nie sprawia to jakiegoś wielkiego dyskomfortu, jednak to takie małe różnice w dbałości o detale oddzielają One mini 2 od większego brata w kwestii jakości wykonania.

DSC08044

Trzeba jednak przyznać, że w codziennym użytkowaniu z HTC One mini 2 korzysta się wygodniej, niż z flagowego One M8 i jest to przede wszystkim zasługa mniejszych wymiarów. Znajdziemy tutaj bowiem ekran o przekątnej 4,5”, z którego da się wygodnie korzystać przy użyciu jednej dłoni, a One mini 2 jest przede wszystkim dużo węższy od swojego większego brata, co umożliwia łatwiejszy chwyt urządzenia. Smartfon ten jest więc całkiem poręczny, zwłaszcza na tle dominujących na rynku modeli z pięciocalowymi wyświetlaczami, co niewątpliwie może zachęcić tych, którzy za żadne skarby nie mogą przekonać się do korzystania z wielkich urządzeń. Zastosowany panel SLCD2 oferuje rozdzielczość 720p (1280×720), a prezentowany na nim obraz wygląda bardzo dobrze – kolory są tutaj bardzo żywe i nasycone, a cały panel cechuje się dobrą jasnością. Kąty widzenia nie są jednak idealne, a obraz delikatnie, acz zauważalnie, ciemnieje po odchyleniu ekranu, ale w praktyce nie stanowi to większego problemu, a wyświetlacz w małym smartfonie HTC w gruncie rzeczy spisuje się zadowalająco. Niestety, w przeciwieństwie do dużego One M8, nie znajdziemy tutaj opcji pozwalającej na wybudzanie ekranu urządzenia przez stuknięcie w powierzchnię szkła – za każdym razem będziemy więc musieli sięgać do włącznika, umieszczonego niewygodnie na górnej krawędzi.

DSC07979

One mini 2 jest mimo wszystko dość wysokim smartfonem, co mocno kontrastuje z jego niedużą szerokością, a model ten wydaje się po prostu nieco przesadnie długi. Jest tak za sprawą dwóch przednich głośników BoomSound, które wyraźnie wpływają na ogólne wymiary nowego smartfona HTC. Są one jednocześnie jedną z największych jego zalet, oferując bogaty i głośny dźwięk, dzięki czemu korzystanie z wszelkiej maści multimediów jest niezwykle przyjemne. Dokładnie tak jak w przypadku większego One M8 bardzo polubiłem ten element i po przyzwyczajeniu się do niego trudno nam będzie powrócić do smartfona ze słabszym głośniczkiem. Poza tym nienagannie wypada też jakość połączeń głosowych, a naszego rozmówcę będziemy słyszeć bardzo wyraźnie. Warto również wspomnieć, że w grillu górnego głośniczka ukryto dyskretną diodę powiadomień, informującą nas o nieodebranych wiadomościach czy też połączeniach.

DSC07946

Choć HTC One mini 2 jest urządzeniem z nieco niższej półki niż flagowy One M8, to mimo tego producentowi udało się w tym modelu zachować większość z cech, dzięki którym M8 przykuwa uwagę. Pomniejszona wersja sprawia w dłoni niemal równie dobre wrażenie, co większy model, oferując bliźniacze wykończenie i solidną, metalową obudowę. Znajdziemy tutaj co prawda więcej plastiku, niż w One M8, a poziom spasowania elementów nie jest równie precyzyjny, ale nowy One mini 2 nadrabia to swoją poręcznością oraz wygodą użytkowania. Smartfon ten zdecydowanie urzeka pod względem jakości wykonania i designu, a w tej kwestii niewątpliwie zalicza się do najciekawszych urządzeń w swojej klasie.

 

Sense 6 na pokładzie

DSC07965

Mimo niewątpliwych różnic w specyfikacji technicznej między HTC One mini 2, a flagowym One M8, te dwa urządzenia posiadają praktycznie bliźniacze oprogramowanie. Obydwa smartfony pracują pod kontrolą Androida 4.4.2 KitKat i mogą pochwalić się najnowszym interfejsem Sense 6. Osobiście bardzo szybko przekonałem się do nowej nakładki od HTC, która przypadła mi do gustu dzięki temu, że jest dopracowana i prezentuje się naprawdę nieźle. Wygląd wszystkich aplikacji systemowych został tutaj ujednolicony i utrzymany w minimalistycznej stylistyce, a kolorystyka całego interfejsu może być przez nas modyfikowana przez zastosowanie jednego z czterech motywów graficznych – mam nadzieję, że w przyszłości ich liczba się mimo wszystko zwiększy i byłoby miło zobaczyć kolejne konfiguracje barw.

 

onemini2

 

Estetyka nie jest jedynym z atutów nowego Sense 6 – całość jest też bardzo funkcjonalna, a producent daje nam do dyspozycji całkiem szeroki pakiet aplikacji, z których większość jest rzeczywiście użyteczna. Jedną z najciekawszych funkcji jest tutaj BlinkFeed, czyli agregat informacji z naszych ulubionych serwisów oraz portali społecznościowych, który możemy konfigurować do swoich potrzeb, dzięki czemu interesujące nas treści będą zawsze pod ręką. Choć na rynku nie brakuje podobnych rozwiązań, to dzięki integracji z pulpitami dość często zdarzało mi się w wolnej chwili przeglądać BlinkFeed, właśnie dzięki jego łatwej dostępności.

 

onemini2-2

 

Zaskakujące jest to, że pomimo sporej różnicy w klasie zastosowanych podzespołów, kultura pracy i płynność oprogramowania na HTC One mini 2 przez większość czasu nie odstaje od droższego One M8. Smartfon pracuje bardzo sprawnie, aplikacje otwierają się w mgnieniu oka, a całość została dobrze zoptymalizowana. Momenty dostrzegalnego spadku płynności animacji zdarzają się rzadko, dużo rzadziej niż się tego spodziewałem – w zasadzie tylko wtedy, gdy mocno obciążymy urządzenie kilkoma wymagającymi zadaniami. Oprogramowanie stanowi więc dla mnie sporą zaletę HTC One mini 2 i choć nie posiada on najmocniejszej konfiguracji na rynku, to działa bardzo przyjemnie, oferuje przyzwoitą ilość funkcji, a jego interfejs zdecydowanie może się podobać.

 

Aparat bez Ultrapixeli

DSC07942

Charakterystycznym dla ostatnich smartfonów HTC z linii One było to, że posiadały one aparaty wykorzystujące technologię Ultrapixel, które miały oferować świetne rezultaty w słabym świetle, ale za cenę rozdzielczości, która wynosiła w nich tylko 4 MPx. W nowym HTC One mini 2 nie znajdziemy takiej matrycy, a producent zdecydował się na zastosowanie dużo bardziej konwencjonalnego rozwiązania w postaci aparatu 13 MPx. W porównaniu ze zdjęciami otrzymywanymi na przykład z nowego One M8, korzyści płynące z zastosowania wyższej rozdzielczości są zauważalne na pierwszy rzut oka – ilość szczegółów i poziom odwzorowania detali jest tutaj bez dwóch zdań lepszy, jednak to w zasadzie jedyne, co w szczególny sposób wyróżnia aparat w One mini 2. Pod każdym względem sprawuje się on po prostu średnio – szybkość wykonywania zdjęć nie jest tu tak oszałamiająca jak w przypadku M8, a autofocus potrzebuje nieco więcej czasu do prawidłowego ustawienia ostrości. Aparat poradzi sobie nienagannie przy dobrym świetle, jednak gdy warunki nie są idealne, to widoczne stają się szumy i niedoskonałości, a odwzorowanie kolorów pozostawia nieco do życzenia, gdyż barwy są często przytłumione i nienaturalne. One mini 2 ma również tendencję do prześwietlania jaśniejszych obiektów na zdjęciach, szczególnie wówczas, gdy ręcznie wybieramy punkt pomiaru, co prowadzi do tego, że bardzo często niebo na zdjęciach wygląda jak wielka biała plama. Poniżej znajdziecie galerię z przykładowymi ujęciami, natomiast pliki w pełnej rozdzielczości możecie pobrać stąd.

 

Screenshot_2014-05-25-17-46-16

 

 

Żadnych zarzutów nie można mieć jednak do samego oprogramowania wizjera aparatu, które prezentuje się bardzo elegancko i jest czytelne. Znajdziemy tu też sporo różnych funkcji i chociaż One mini 2 pozbawiony został opcji robienia ujęć Zoe, czy też panoramy 360°, które oferuje One M8, to wciąż mamy do dyspozycji kilka ciekawych rozwiązań, w tym tryb manualny, pozwalający nam dostosowywać ręcznie takie elementy, jak ostrość, czas otwarcia migawki, ISO, czy też balans bieli.

 

Bateria i wydajność

DSC08002

Pod metalową obudową HTC One mini 2 znalazło się miejsce dla akumulatorka o relatywnie dużej pojemności wynoszącej 2110 mAh. W moim codziennym użytkowaniu smartfon wytrzymywał przeciętnie pełny dzień roboczy – po odłączeniu od ładowarki z samego rana był zawsze w stanie przetrzymać nawet bardzo intensywny wysiłek i po około 15 godzinach domagał się ponownego podpięcia do źródła zasilania. Jest to rezultat, do którego nie mam większych zastrzeżeń, choć muszę przyznać, że duży HTC One M8 był w stanie wytrzymać nieraz niemal nawet dwukrotnie dłużej, mimo że jego bateria nie posiada dużo większej pojemności od tej, którą znajdziemy w One mini 2.

W naszym wewnętrznym teście wytrzymałości akumulatora, polegającym na ciągłym odtwarzaniu filmu z YouTube przez WiFi, przy podświetleniu ustawionym na 50%, HTC One mini 2 osiągnął słaby rezultat wynoszący 405 minut, co plasuje ten smartfon w dolnej części zestawienia:

wykres_1

Zanim nowy HTC One mini 2 trafił w moje dłonie, miałem spore wątpliwości czy jego przeciętna specyfikacja techniczna nie zabije potencjału drzemiącego w tym sprzęcie. Połączenie czterordzeniowego Snapdragona 400 oraz 1 GB pamięci RAM trudno jest dziś bowiem nazwać oszałamiającą konfiguracją, a podobne podzespoły możemy znaleźć w urządzeniach wyraźnie tańszych od One mini 2. Jak wspomniałem przy okazji opisu oprogramowania, na uwagę zasługuje to, że w codziennym użytkowaniu smartfon sprawuje się po prostu dobrze, interfejs pracuje płynnie, a wszystkie operacje wykonywane są w przyzwoitym tempie i przy normalnej  pracy nowy HTC One mini 2 sprawuje się zadowalająco, zwalniając dopiero przy mocniejszym obciążeniu. Urządzenie poradzi też sobie z większością gier, choć w przypadku bardziej wymagających tytułów, jak na przykład Dead Trigger 2, da się dostrzec okazyjne spowolnienia i przeskoki animacji – nie jest to więc perfekcyjny smartfon dla graczy, niemniej nie znalazłem też żadnej pozycji, której One mini 2 nie byłby w stanie udźwignąć. Biorąc jednak pod uwagę cenę smartfona oczekiwałbym mimo wszystko trochę lepszej wydajności, zwłaszcza że konkurencyjne urządzenia z tej samej półki oferują często dużo więcej. Przeciętna wydajność zastosowanych podzespołów widoczna jest również w testach wykonywanych najpopularniejszymi benchmarkami:

wykres_1 (1) wykres_1 (2) wykres_6 wykres_7 wykres_8 wykres_9

 

 

Podsumowanie

SONY DSC

Muszę przyznać, że nowy HTC One mini 2 zdołał mnie zaskoczyć. Początkowo obawiałem się, że będzie on kolejnym „mini-smartfonem”, próbującym jedynie imitować oryginał, czyli w tym wypadku większego One M8. Okazało się jednak, że byłem w błędzie, a nieduży smartfon od HTC jest w rzeczywistości sam w sobie dobrym, dopracowanym sprzętem, z którego korzysta się po prostu z przyjemnością.

 

Jest to między innymi zasługa świetnej jakości wykonania, która w gruncie rzeczy nie odstaje od tej, oferowanej przez flagowego One M8, a urządzenie sprawia w dłoni znakomite wrażenie dzięki swojej wyprofilowanej, metalowej obudowie. Rozsądne wymiary sprawiają natomiast, że obsługa HTC One mini 2 jest wyraźnie łatwiejsza i wygodniejsza, niż ma to miejsce w przypadku większego M8. Atutem jest też tutaj dopracowane oprogramowanie, dzięki któremu mini oferuje zadowalający komfort pracy, a nowe Sense 6 to jeden z najbardziej dopracowanych interfejsów w świecie Androida – szkoda jednak, że zabrakło tutaj niektórych funkcji znanych z One M8, a podczas testów najbardziej tęskniłem za opcją wybudzania urządzenia przez stukanie w powierzchnię ekranu, do której bardzo przyzwyczaiłem się we flagowym modelu HTC.

 

Mimo wszystko widać jednak, że nowy One mini 2 powstawał w wyniku pewnych kompromisów, z których najbardziej oczywistym jest słaba specyfikacja techniczna, a także przeciętny aparat. W chwili pisania recenzji żaden polski sklep nie posiada jeszcze tego urządzenia w ofercie, ale za zachodnią granicą HTC wyceniło One mini 2 na niecałe 450 euro, czyli w przeliczeniu ponad 1800 zł. Przy tak ustalonej cenie smartfon ten nie będzie miał początkowo łatwej sytuacji na rynku. Biorąc pod uwagę to, że konkurencyjna Xperia Z1 Compact, oferująca wydajniejsze podzespoły, mocniejszą baterię i lepszy aparat kosztuje w chwili obecnej około 1600 zł, może zastanawiać, dlaczego HTC nie zdecydowało się na ustalenie nieco bardziej agresywnej ceny, która w chwili obecnej zdaje się być trochę zawyżona. Na sam koniec trzeba też wspomnieć, że Motorola Moto G, która jest bardzo zbliżona do One mini 2 pod względem oferowanej konfiguracji sprzętowej, aczkolwiek dużo uboższa w funkcje, kosztuje na naszym rynku tylko 700 zł.

 

HTC One mini 2 to bardzo sympatyczny smartfon, który powinien moim zdaniem zadowolić większość użytkowników, jednak możemy domniemywać, że przy cenie ustalonej na aktualnym poziomie, tym urządzeniem zainteresują się początkowo nieliczni, gdyż konkurencja w tym segmencie rynku jest bardzo mocna. Tegoroczny One mini 2 nie jest jednak tym małym smartfonem, na który osobiście czekałem, ale patrząc na to, jak przyzwoite rezultaty HTC udało się osiągnąć, pozostaje nam jedynie liczyć na to, że w przyszłości ujrzymy podobne urządzenie, przy projektowaniu którego producent nie będzie już zakładał żadnych kompromisów.

 

Zalety:

– poręczny i dobrze wykonany;

– głośniki BoomSound brzmią świetnie;

– dopracowane oprogramowanie Sense 6.

 

Wady:

– aparat pozostawia nieco do życzenia;

– cena w stosunku do oferowanej specyfikacji.

 

 






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x