[Recenzja] Xiaomi Amazfit Stratos 2 – bezkonkurencyjny w swojej cenie, ale nie bez wad

Łukasz Pająk Akcesoria 2019-07-14

Plusy

  • Jakość do ceny
  • Wykonanie
  • Mnogość funkcji sportowych

Minusy

  • Oprogramowanie potrzebuje optymalizacji
  • Kiepskie kąty widzenia wyświetlacza

Rynek smartwatchy przez wiele osób został już spisany na straty. Jednak najwytrwalsze firmy nadal rozwijają się w tym sektorze. Swoich sił próbuje też Xiaomi, które kilka lat temu postanowiło wziąć na warsztat ofertę Huami i tak możemy mówić o takich hitach sprzedaży, jak cała seria Mi Band. Tylko to opaska, a co ze smartwatchami? W tym wypadku mamy rodzinę Amazfit. Amazfit Bip to jedna z najtańszych propozycji, podczas gdy tytułowy Stratos 2 to pośredni model. Najwyżej jest Stratos+, nazywany też Stratosem 2S. Na warsztat postanowiłem wziąć właśnie środkowy model, który zdaje się najbardziej wyważony. W takim razie, jak sprawdza się Xiaomi Amazfit Stratos 2? Dowiecie się o tym, czytając poniższą recenzję, do której, jak zawsze, serdecznie Was zapraszam.

 

PS. W Polsce występuje Amazfit Stratos 2, ale jest to dokładnie to samo, co Amazfit Stratos.

 

Zestaw

Czy przy zakupie akcesoriów, bo za takie uważa się smartwatche, można oczekiwać wyjątkowego zestawu? Na pewno otrzymywanie samego zegarka to za mało. Przyda się jeszcze ładowarka. Ta w przypadku Stratos 2 jest swego rodzaju klipsem z kablem USB. Jest on na stałe przytwierdzony do przystawki i jego jakość budzi pewne wątpliwości. Jest cienki i po prostu bałem się, że raz za mocno się zegnie lub po prostu zostanie wyrwany. Więcej, poza makulaturą, w pudełku nie znajdziemy. Czy to źle? Teoretycznie miłym dodatkiem byłby alternatywny zestaw pasków w innym rozmiarze. Jednak to pomniejszy problem, gdy spojrzymy na ten standardowy.

 

Budowa i wyświetlacz

Wykonanie Amazfit Stratos 2 jest odpowiednie do jego ceny. Mamy do czynienia ze stosunkowo tanim smartwatchem. Ten jest wykonany głównie z twardych tworzyw sztucznych, które są dobrze ze sobą spasowane. Wyjątkiem materiałowym są szkło na froncie, ceramiczna ramka i przyciski ze stali nierdzewnej. Zegarek jest gruby, co nie wszystkim musi przypaść do gustu, ale na ergonomię nie można narzekać. Wyprofilowanie i odpowiednio odstające mocowania paska sprawiają, że ten nie dokucza nadmiernie, gdy jest na nadgarstku. W moim wypadku jednak skórze nie spodobała się guma i całodzienne noszenie kończyło się tym, że nadgarstek nie oddychał i po kilku dniach pojawiły się odparzenia. Same klawisze, na których działanie nie mogę narzekać, nie mają przypisanych jednolitych funkcji. To oznacza, że czasami jeden przycisk może odpowiadać za potwierdzenie, wstecz lub powrót do ekranu głównego. To bywa irytujące.

Wspomniane wykonanie z tworzyw sztucznych ma imitować włókno węglowe — to nie tylko malowanie, ale też wyraźnie wyczuwalna pod palcem struktura. Za to na samej tarczy mamy wyznaczone minuty i to tak naprawdę wszystkie istotne cechy z wykonania.

Samemu paskowi muszę oddać to, że jest na każdy nadgarstek — od tych najchudszych, po te najgrubsze i tylko jeden punkt blokady jest w pełni wystarczający. Oczywiście na małych rękach pojawia się problem rozmiaru całego zegarka — jest on duży. Z kolei guma niestety jest szorstka i lubi zbierać wszelkie zabrudzenia, które później trudno usunąć. Na szczęście jego mocowanie jest standardowe, a popularna szerokość 22 mm dodatkowo potwierdza, że w każdej chwili można pomyśleć o zamienniku.

Zwieńczeniem budowy jest wyświetlacz Stratosa 2, czyli centrum smartwatcha. Mamy do czynienia z panelem transflektywnym, czyli może być podświetlany, ale równie dobrze może do tego celu wykorzystać światło padające na niego. To nie pierwszy zegarek, który stawia na takie rozwiązanie, bo ta technologia znana jest od lat. Ekran Amazfit jest w kształcie przebitej opony, czyli nie mamy całego koła — jest ucięte na dole. Przez cały okres testowania nie zwracałem na to szczególnej uwagi i kompletnie mi to nie przeszkadzało. Sama jakość ekranu jest dobra — w żadnych warunkach nie miałem problemu z odczytaniem prezentowanych informacji. Oczywiście o wysokiej jakości kolorów, oferowanych na przykład przez panele AMOLED u konkurencji, można zapomnieć. Też Stratos 2 ma problem z kątami widzenia — jeśli patrzymy na niego na wprost, to nie ma problemu. Pod kątem obraz szybko się rozmazuje.

 

Specyfikacja techniczna i cena Xiaomi Amazfit Stratos 2

W oficjalnej dystrybucji Xiaomi w Polsce Amazfit Stratos 2 kosztuje 899 złotych. Jednak nietrudno znaleźć ten model taniej, co zawsze warto mieć na względzie. Co tak naprawdę dostajemy w tej cenie? Następujące podzespoły i rozwiązania:

  • 1,34-calowy wyświetlacz transfleksyjny LCD (320×300, Gorilla Glass)
  • 2-rdzeniowy procesor (1,2 GHz)
  • 512 MB RAM
  • 4 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika
  • akumulator o pojemności 290 mAh
  • GPS (GLONASS), Bluetoot 4.2, Wi-Fi (b/g), pulsometr, akcelerometr, żyroskop, czujniki: geomagnetyczny, ciśnienia powietrza, światła
  • odporność na wodę do 5 ATM
  • waga: 70 g

Oczywiście Stratos 2 jest kompatybilny z Androidem (4.4 i nowszy) oraz iOS (9 i nowszy). Z danych technicznych wynika, że smartwatch ma wiele, aczkolwiek szkoda, że obsługa Wi-Fi ogranicza się wyłącznie do dosyć przestarzałych technologii.

 

Oprogramowanie, akumulator i obsługa

Zacznijmy od komunikacji ze smartfonem. Odbywa się ona za pomocą Bluetooth i dedykowanej aplikacji, z której zrzuty ekranu znajdziecie poniżej. Wydaje się dosyć prosta, ale w gruncie rzeczy pozwala na naprawdę wiele i na pewno więcej, niż bym się spodziewał. Przede wszystkim więcej niż ma to miejsce w Huawei Watch GT. Oczywiście program wymaga jeszcze dopracowania, bo pojawia się wiele błędów lokalizacyjnych i momentami brakuje optymalizacji.

Jeśli przejdziemy do samej obsługi zegarka, to… wymaga ona pamięci. Zazwyczaj to smartwatche rozpoznają fakt, że akurat idziemy na spacer, podczas gdy Amazfit Stratos 2 ma problem nawet z rozpoznawaniem snu. Podczas testów, przez kilkanaście dni, podobno spałem kilka godzin. Jeśli jednak wybierzemy już konkretne czynności, które zaczynamy wykonywać, to nie mogłem narzekać na wskazania. Swoją drogą mamy do wyboru od groma trybów i różnorakich ich wariacji. Istotne jest też to, że przy wyborze otrzymujemy informację, ile czasu wytrzyma akumulator. Skoro już o trybach mowa, to możemy w nich korzystać z modułu GPS, możemy podłączyć słuchawki Bluetooth i odtwarzać muzykę z wbudowanej pamięci. Wskazania są zaskakująco dobre i precyzyjne. Do amatorskich treningów na pewno wystarczające. Jednak nie wszystko jest idealne w oprogramowaniu zegarka. Już wiecie, że klawisze mogą odpowiadać za losowe funkcje. Dodatkowym problemem jest optymalizacja i czytelność poszczególnych funkcji. Jedno kliknięcie i… czekamy. Momentami jest to naprawdę irytujące.

Producent zapewnia, że akumulator w Stratos 2 może wytrzymać do 5 dni regularnego użytkowania. Potwierdzam to, co do godziny, ale z warunkiem bez 30 minut biegu codziennie. Po prostu korzystałem z niego głównie do powiadomień i mierzenia pulsu. Jeśli jednak stawiamy na ciągłe ćwiczenia z włączonym GPS i odtwarzaną muzyką, to po około 25 godzinach smartwatch mi się rozładował. Mimo wszystko uważam to za naprawdę dobry wynik.

 

Podsumowanie

Na co dzień korzystam z Samsunga Galaxy Gear, wcześniej moim smartwatchem był Huawei Watch GT. Testy Amazfit Stratos 2 odbierałem z pewną dozą niepewności, ale ostatecznie po prostu widać, że jest to zegarek niższej klasy, choć niekoniecznie dużo gorszy. Dostajemy tak naprawdę to samo (w porównaniu do Huawei nawet nieco więcej), ale odpowiednio taniej wykonane. Budowa jest plastikowa, wyświetlacz nie rzuca na kolana, a oprogramowanie momentami kuleje, wymaga dopracowania i pamięci o ustawianiu wszystkiego, ale czy to wady? Jeżeli nie zna się czegoś lepszego, to z pewnością można je traktować jako nieistotne.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 6
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 8
  • Wyświetlacz 7
  • Akumulator 7
  • Oprogramowanie i użytkowanie 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 7.3







x