Huawei E585 – test mobilnego Hot Spot

Mateusz Gryc Akcesoria 2011-05-16

huawei_e585_kopia

Kiedy kupowałem tablet, europejska wersja wymarzonego Xooma 3G była jeszcze „soon”, o Transformerze z modemem w ogóle nie słyszałem, a że nie chciałem czekać, ani zmieniać przyzwyczajeń „wszystko mam w chmurze” (wcześniej miałem iPada 3G) poszedłem na kompromis i do paczki z Amazonu dorzuciłem modem MiFi – Huawei E585.

Zaskakująco niewiele na polskich stronach można dowiedzieć się o MiFi – mało testów, porównań. Wygląda na to, że niewiele osób używa tego typu urządzeń, a szkoda, bo w porównaniu do tradycyjnych USB modemów 3G mają o wiele więcej zalet. MiFi (to niespecjalnie oficjalna nazwa, ale używana) to po prostu modem 3G, który odebrany sygnał rozpuszcza dalej w mini-sieci (przyjęło się do 5 użytkowników) wifi i do tego wyposażony w baterię.

Do wyboru z bardziej renomowanych firm jest jak na razie tylko NOVATEL ze swoim modelem 2352 i Huawei oferujący całą rodzinkę modemów – E5, różniących się delikatnie specyfikacją i designem. Ja zaopatrzyłem się w brandowany przez sieć Three, ale pozbawiony simlocka model E585.

W pudełku (w moim wypadku rozprutym gdzieś po drodze, chyba przez celników – jednak takie rzeczy się zdarzają!) znajdujemy instrukcję, baterię, ładowarkę, dwa kable USB (króciutki i dłuższy – co kto lubi), gwarancję i pakiet kart informacyjnych ułatwiających szybki start.

W tym wypadku zwrot „szybki start” jest jak najbardziej na miejscu… ale po kolei, bo „przedstawienie postaci zaczynamy od opisu wyglądu zewnętrznego” (maturzyści są w  temacie?).

 huawei_e585_rozmiar kopia

Urządzenie jest przede wszystkim małe. Byłem autentycznie pewny, że noszenie modemu w plecaku będzie obowiązkiem, a tymczasem można go wziąć nawet i do kieszeni, i w ogóle nie czuć. Wymiary (95,5×49,0×14,1 mm) i waga (90 g z baterią!) – wielkie plusy.

Na czarnej, matowej przedniej części zauważymy przede wszystkim duże i jasne logo sieci Three – nie wiem czy jest opcja niebrandowana, ale logo jest ładne i wręcz dodaje uroku 😉 Ponad logiem mały, ale czytelny ekran OLED. Większość MiFi, w tym bliźniaczy do opisywanego model E5830, jest wyposażone w diodki – proste diody na różne okazje. W wypadku E585 mamy fajny, wygodny ekran informujący o sieci (Play nierozpoznawany po nazwie, a po oznaczeniu „26006”), stanie baterii, zasięgu i rodzaju sieci do jakiej jesteśmy przyłączeni, a nawet czasie połączenia z internetem (czyli w sumie – od włączenia modemu), ilości przesłanych danych i ilości aktualnie podłączonych urządzeń! Jestem pewien, że mając tylko na wyświetlaczu diody „włączony”, „podłączony”, kilkukolorową „zasięg” i „rodzaj sieci” można spokojnie funkcjonować, ale ekran i informacje podawane w tym modelu, ekranik – drugi potężny plus.

Ok, czas do aktywacji. Kolejne miłe zaskoczenie – brak instrukcji w pudełku to nie pomyłka czy chęć Huawei bycia „eko”. Po prostu wystarczy włożyć kartę SIM do urządzenia i… gotowe. Łączy się szybko i sprawnie z najszybszą dostępną siecią. Połączenie z maszynką uzyskujemy podając podstawowe hasło (które od razu radzę zmienić) – wszystko jak w zwyczajnym WiFi.

 huawei_e585_panel kopia

Czas na panel sterowania. Żadnych sterowników nie ma, wszystko ustawiamy w przeglądarce, wpisując adres http://3.home. Na ekranie pojawi się minimalistyczne, ale wystarczające menu do obsługi – w nagłówku strony wszystkie informacje odnośnie urządzenia (jak wyżej – poziom baterii, stan sieci itp.), poza tym mamy dostęp do wszelkich informacji długoterminowych, takich jak np. historia połączń. Standard. Na siłę nawet wepchnięta wyszukiwarka Googla i „ulubione strony” – może na wypadek, gdyby ktoś ustawił tę stronę jako główną?

Po zalogowaniu się „głębiej”, jako administrator, możemy zmieniać hasło dostępu, nazwę wyświetlania, mamy też dostęp do bardzo precyzyjnych informacji o modemie, jak np. podłączone urządzenia. W razie gdyby nasza karta SIM nie zadziałała od razu, tu możemy precyzyjnie ustawić dostęp APN. Super sprawą jest możliwość udostępniania sieci tylko dla konkretnych adresów MAC. Warto też dodać, że panel ma specjalną, prostszą wersję do obsługi w przeglądarkach smatfonów.

Za to ogromnym minusem jest brak możliwości ustawienia wszystkiego w opcji Szybki Konfigurator, która powinna do tego służyć. Po zakończeniu konfiguracji (wszystkie najważniejsze elementy), nie można zapisać ustawień. I tak trzeba powtarzać ręcznie, przedzierając się przez menu. Niefajnie.

 huawei_e585_predkosci kopia

Prędkość oczywiście zależy od infrastruktury sieci – jako że Play ma bardzo dobry zasięg w Krakowie wszędzie tam, gdzie potrzebuję internetu, wybrałem opcję internetu na kartę Play Online. Trzy losowe testy prędkości w sieci HSDPA prezentuję jako screen.

Czas działania modemu określany przez producenta jest na 4 godziny pracy. Niby malutko, to nawet nie cały „dzień roboczy”, ale jest to czas naprawdę pracy – wysyłania i odbierania bez przerwy danych. Androidy lubią przesyłać dane (szczególnie w zasięgu WiFi), więc musimy wziąć na to poprawkę, ale dziś Huawei zaczął krzyczeć o ładowarkę po 7 godzinach bycia włączonym non stop i udzielającym sieć dwóm urządzeniom. Tak jest zwykle, jeszcze nie zdarzyło mi się, żeby „zabrakło” mi internetu w ciągu dnia, a używam go bardzo intensywnie (wszystkie dokumenty mam w Dropboxie i Docsach). Baterię oczywiście można dokupić drugą.

Pod koniec jeszcze dodatkowe „bajery” – dokładnie dwa. Pierwszy – jeśli karta SIM, której używacie, umożliwia wysyłanie SMS – możecie wysyłać je i odbierać wygodnie, wprost w panelu sterowania. Super sprawa, niestety Play Online nie daje takiej możliwości. Drugi „ficzer”, dużo bardziej przypadł mi do gustu – to wejście na kartę microSD. Urządzenie obsłuży kartę do 32GB, udostępniając jej zawartość wszystkim podłączonym użytkownikom (administrator może oczywiście ograniczyć dostęp do plików). Super sprawa.

 huawei_e585_minipanel kopia

Piszę, jakbym był zakochany w tym urządzeniu, a to nieprawda (jestem zakochany w Xoomie ;)). Dlatego na koniec troszkę gorczycy. Czas trwania baterii – dla niektórych wada, dla innych nie. Szybkość będzie zależała od infrastruktury. Ale niezaprzeczalną wadą jest temperatura. Urządzenie rozgrzewa się do wysokich temperatur, czasami tak bardzo, że aż się o nie boję. W czasie zwykłego „nicnierobienia”, czyli udostępniania internetu Androidowi do jego automatycznych synchronizacji itp. jest ok. Ale wystarczy 40-sto minutowy filmik na YouTube, godzina intensywnego wysyłania i odbierania, i już się nie ponosi tej zabawki w kieszeni 😉 Nigdy się nie przegrzał, nie powoduje to też spadku prędkości sieci czy jakichkolwiek problemów. Ale jest zwyczajnie denerwujące.

Przydługa recenzja, ale chciałem, żeby była jak najdokładniejsza. Polecam wszystkim modemy MiFi, zakupu tego, którego używam nie żałuję. W sumie gdybym zaczekał i wyszedłbym na zero kupując Xooma 3G. Ale zawsze mam urządzenie, do którego mogę też podłączyć komputer, smartfona. Jestem zadowolony z tego co oferuje ten model. Gdyby nie ta opcja „smażenie”…





    x