Wstęp

O HTC Desire S było głośno jeszcze przed tegorocznymi targami MWC 2011. Plotkowano wtedy o trzech nowych modelach telefonów, które miały być następcami m.in. HTC Desire oraz Wildfire. Z grafik, które trafiły do sieci można było wywnioskować, że tajwański producent zrezygnował z trackballa optycznego na rzecz przedniej kamery do wideorozmów. Kolejne szczegóły dotyczące nowych smartfonów od HTC były systematycznie odkrywane później, jednak i te nie okazywały się żadną rewolucją w stosunku do swoich poprzedników. HTC Desire S to smartfon, który jest następcą HTC Desire o wydajności HTC Desire HD i niemal niezmienionym wyglądzie w stosunku do swego poprzednika. Mamy więc zapełnioną małą lukę, gdzie użytkownicy poszukują smartfonu o stosunkowo dużej wydajności, z ekranem poniżej 4 cali i w ten sposób należy podejść do tego telefonu. Wiemy już przecież, że w dziedzinie nowoczesności i szybkości HTC konkurować chce na rynku z pozostałymi modelem HTC Sensation. Czy jednak Desire S to duży krok do przodu i czy warty jest zakupu? Tego i nie tylko dowiecie się z naszej obszernej recenzji.

Większość zdjęć możecie otworzyć w nowym oknie, by przejrzeć je w wyższej rozdzielczości.

htc_trio_02_big htc_buttons_big

Jeśli wolicie czytać recenzję w pełnym rozwinięciu, to podobnie jak w WPGiA wystarczy kliknąć „Wszystkie strony” w spisie treści”.


Zestaw  

Nieduże pudełko zawiera smartfon Desire S, słuchawki „pchełki”, ładowarkę i dołączany do niej kabel USB, który służy jednocześnie do komunikowania się z naszym komputerem jak i ładowania telefonu. Jak zwykle HTC zadbało o jakość swoich akcesoriów, utrzymują one ten sam wysoki poziom już od dawna.

Zacznijmy od ładowarki. Jest to popularny rodzaj ładowarki modułowej, składającej się z dwóch części – bazy oraz dopinanego kabla, służącego jednocześnie jako kabel USB, odpowiadający za komunikację smartfonu z komputerem. Gdy podłączymy telefon do komputera, zobaczymy kilka interesujących i intuicyjnych opcji:

  • Tylko ładowanie – ładowanie telefonu poprzez USB
  • HTC Sync – synchronizacja m.in. konaktów i kalendarza
  • Napęd dyskowy – użycie telefonu jako przenośnej pamięci
  • Telefon jako modem – przesyłanie Internetu do komputera (funkcja przewodowego modemu)
  • Internet z komputera – ciekawostka: przesyłanie Internetu z komputera do telefonu, przydatne w sytuacjach kryzysowych
htc_akc_01

Bateria zastosowana w HTC Desire S to litowo-jonowa wielokrotnego ładowania o pojemności 1450mAh, czyli całe 50mAh więcej od swojego starszego brata. Przy mało intensywnym użytkowaniu telefonu powinna ona starczać na około 30-kilka godzin. Nie jest to dużo i pomimo zastosowania oszczędniejszego niż w Desire procesora Qualcomm Snapdragon II generacji trudno mówić o dużej zmianie na plus w stosunku do swego poprzednika. Oczywiście jeśli zaczniemy oglądać na smartfonie filmy, grać w zaawansowane gry 3D, wykonywać więcej połączeń niż zwykle czy słuchać dużo muzyki – bateria wytrzyma około 10-12 godzin, nie jest to nic zaskakującego. Szczęście w nieszczęściu Desire S nie jest tak multimedialnym telefonem jak recenzowana przez nas ostatnio Xperia arc. Gdyby dołożyć do tego pstrykanie zdjęć i kręcenie filmów w HD, musielibyśmy sięgać po ładowarkę znacznie częściej. Dlaczego szczęście w nieszczęściu? Desire S nie jest wyposażona w zbyt wysokiej jakości aparat i kamerę, trudno czerpać z nich jakąś dużą przyjemność, dlatego nie będą to raczej zbyt często wykorzystywane moduły tego smartfonu.

htc_battery_02_big

W standardzie znajdziemy także kartę pamięci o pojemności 8 GB class 2. My do testów dostaliśmy niestety kartę 2GB, co było niemiłym zaskoczeniem. Jak wiadomo klasa karty określa szybkość odczytu i zapisu danych, „class 2” to jakość z najniższej półki. Nie ma jednak co się dziwić takiemu posunięciu. W końcu producenci kart microSD muszą jakoś zarabiać, jeśli jednak prędkość będzie dla użytkowników mieć marginalne znaczenie – 8GB powinno starczać na wykorzystywanie jego multimedialnych funkcji.

htc_akc_02

Zestaw słuchawkowy dołączony do Desire S to te same słuchawki, które od lat znajdujemy w pudełkach ze smartfonami tajwańskiego producenta. Są to słuchawki „pchełki” z ochronnymi gąbeczkami, jednak bez żadnych zapasowych, na wypadek uszkodzenia czy zguby. Jak na słuchawki dołączane do telefonu „w standardzie” grają całkiem dobrze i czysto. Oczywiście chcąc „wycisnąć” więcej z naszego odtwarzacza muzycznego warto zaopatrzyć się w coś znacznie bardziej zaawansowanego. Na szczęście z tym nie powinno być żadnego problemu, jako że Desire S jak praktycznie każdy dziś smartfon zawiera gniazdo mini Jack 3,5mm. Gniazdo dla słuchawek umiejscowione jest u góry smartfonu, co dla mnie jest akurat niewygodnym rozwiązaniem – preferuję gniazdo znajdujące się u dołu. Pozostaje to jednak kwestią gustu i z pewnością jest to wygodniejsze, niż umiejscowienie go np. z boku, jak miało to miejsce w Xperii arc.


   

Pierwsze wrażenie

Zanim przejdziemy do opisu pierwszych wrażeń, przedstawiamy Wam podstawowe cechy HTC Desire S:

  • System operacyjny Android 2.3.3 Gingerbread z nakładką Sense UI w wersji 2.1
  • Quad-band GSM/GPRS/EDGE (850/900/1800/1900 MHz),
  • HSPA/WCDMA (900/2100 MHz), do 14,4 Mbps,
  • procesor Qualcomm Snapdragon QSD8255 o taktowaniu 1 GHz,
  • 1,1 GB wbudowanej pamięci flash, slot kart microSD (do 32 GB max),
  • 768 MB pamięci RAM,
  • 3,7-calowy ekran Super LCD o rozdzielczości WVGA (480 x 800),
  • WiFi b/g/n, DLNA, Bluetooth 2.1 z EDR i A2DP,
  • odbiornik GPS z A-GPS, HTC Locations, Google Maps,
  • aparat 5-mpx z autofokusem i diodą doświetlającą,
  • nagrywanie/odtwarzanie wideo w jakości 720p,
  • G-Sensor, kompas cyfrowy, czujnik zbliżeniowy, czujnik natężenia światła,
  • gniazdo słuchawkowe jack 3,5 mm,
  • obsługiwane formaty audio: .aac, .amr, .ogg, .m4a, .mid, .mp3, .wav, .wma,
  • obsługiwane formaty wideo: 3gp, .3g2, .mp4, .wmv (Windows Media Video 9), .avi (MP4 ASP and MP3), .xvid (MP4 ASP and MP3)
  • bateria Li-Ion o pojemności 1450 mAh.

Gdy pierwszy raz wziąłem do ręki Desire S, wydał mi się być bardzo wygodny, dobrze leżący w dłoni. Wyglądem z pewnością przewyższa swojego poprzednika, chociaż bardzo brakowało mi fizycznych przycisków i to pomimo mojego przyzwyczajenia do HTC Desire HD. Po prostu patrzyłem na ten telefon wciąż przez pryzmat swego starszego brata – HTC Desire. Do gustu przypadła mi charakterystyczna „bródka”, do której HTC w końcu postanowiło powrócić. Dolne wygięcie obudowy od lat jest przedmiotem żartów użytkowników, którzy uważają je za idealne zimą do odśnieżania czy dobrą skrobaczkę. „Bródka” jest odrobinę większa niż w przypadku Desire i zdecydowani dodaje Desire S nieco stylu. Niestety ma ona jedną wadę – dość łatwo ściera się z niej lakier, jeśli nie będziemy na nią uważać. System działał płynnie, choć dla mnie – użytkownika oswojonego z tzw. custom ROM’ami niewystarczająco płynnie. Ten sam system miałem już zainstalowany od dłuższego czasu na HTC Desire HD i w porównaniu Desire S wypada nieco gorzej, choć wciąż dobrze.

htc_trio_04
Obudowa i wykonanie  

Przód

Z przodu niemal całą powierzchnię zajmuje 3,7-calowy ekran Super LCD (którego dalej będę określać w recenzji w skrócie SLCD). U góry znajdziemy dobrze ukryte w i pod głośnikiem rozmów sensor optyczny, czujnik zbliżeniowy, diodę powiadomień oraz obok nich kamerkę do wideorozmów. Tuż pod ekranem mieszczą się dotykowe przyciski: Dom, Menu, Wstecz oraz Wyszukaj. Układ w stosunku do poprzednich modeli smartfonów HTC został na szczęście niezmieniony, kosmetycznej zmianie uległy jedynie grafiki przycisków Dom oraz Menu, co z pewnością zauważyliście. Poza wyżej wymienionymi nie znajdziemy z przodu nic więcej, producent zrezygnował z dodania jakiegokolwiek przycisku nawigacyjnego czy nawet optycznego trackballa. Czy jest to słuszna droga, którą idzie HTC – oceńcie sami, ja osobiście zdążyłem się już do tego przyzwyczaić.

Ekran zastosowany w Desire S to ten sam SLCD, który znajduje się w zwykłym Desire. Oczywiście należy pamiętać, że pierwsze produkowane Desire posiadały ekrany AMOLED, jednak Samsung ledwo dostarczał tej technologii samemu sobie, HTC musiało więc szybko sięgnąć po inny rodzaj ekranu i padło na SLCD. Tego zabrakło niestety już w HTC Desire HD, na szczęście nie dla Desire S. Każdy nowszy użytkownik HTC Desire wie więc, czego może się spodziewać po jego następcy – dobrze odwzorowanych barw, wysokiej ostrości i nienajgorszej widoczności na słońcu (chociaż nieporównywalnie gorszej w stosunku BRAVII Xperii arc i znaczni lepszej niż w przypadku zwykłego TFT LCD). Co ciekawe porównując wyświetlacze Desire oraz „eski” można dostrzec kilka drobnych różnic, raczej na korzyść młodszego brata. Zresztą zobaczcie i oceńcie sami (po lewej Desire S, po prawej zwykły Desire):

Desire_vs_Desire_S_2Desire_vs_Desire_S_3Desire_vs_Desire_S_4Desire_vs_Desire_S_7Desire_vs_Desire_S_5

Prawa

htc_left_big

Po prawej stronie Desire S nie znajdziemy zupełnie nic.

Lewa

htc_right_big

Lewa strona jak zawsze w przypadku smartfonów od HTC skrywa przycisk od ustawiania poziomu głośności multimediów, rozmowy i dzwonka. Wyjątkowo (jak na HTC) oprócz tego mieści się tu port microUSB, do którego podpinamy wspomniany na początku kabel USB-ładowarkę.

htc_ports_big

Tył

htc_back_big

Z tyłu obudowy znajduje się przede wszystkim obiektów 5-mpx aparatu wraz lampą błyskową LED oraz głośnik. Wzorem HTC Legend obudowa to tzw. unibody, gdzie jedynym zdejmowanym elementem jest dolna klapka, pod którą mieści się slot na kartę pamięci, SIM oraz bateria (o tym już za chwilę). Tył smartfonu ozdabia logo producenta i delikatny napis „WITH HTC SENSE”, oznajmiający nam, z jakiej nakładki systemowej korzysta urządzenie.

htc_battery_01_big

Wróćmy na chwilę jeszcze do klapki, pod którą mieszczą się gniazda kart i bateria. Zasługuje ona na specjalną uwagę z racji interesującego rozwiązania, na które zdecydowało się wreszcie HTC. W Desire HD zarówno bateria jak i sloty kart znajdowały się w różnych miejscach i należało (nota bene dość niewygodnie) zdejmować aż dwie klapki by dostać się do tych elementów. W Desire S mamy jedną klapkę, rozsuwaną w łatwy sposób. Po odbezpieczeniu specjalnej blokady chroniącej baterię przed wypadnięciem zyskujemy do niej łatwy dostęp. To rozwiązanie uznaję za jedno z najwygodniejszych, z jakimi miałem do czynienia.

Góra i dół

htc_ports_02

Na górze mieści się przycisk „Power”, który włącza nasz telefon. Tym guzikiem możemy go także wybudzić i jest to niestety jedyna metoda wybudzania naszego smartfonu. Obok znajduje się ładnie wyprofilowane gniazdo mini Jack 3,5 mm. Jak już wspomniałem wcześniej, pozostaje kwestią gustu uznanie jego umiejscowienie za wygodne lub nie.

htc_bottom_big
Interfejs Sense UI 2.1 i aplikacje  

Zacznijmy od aplikacji, jakie oferuje nam dodatkowo na starcie HTC Desire S.

  • Akcje – aplikacja od notowań giełdowych itp.
  • Amazon MP3 – zbędny bloatware producenta od kupowania mp3
  • Peep – jeden z najdoskonalszych i wygodniejszych klientów serwisu Twitter
6
  • FriendStream – aplikacja oraz widżet jednocześnie, pokazująca zarówno aktualizacje z naszego Facebooka i konta Twitter. Aplikację można oczywiście tak skonfigurować, by wyświetlała aktualizacje albo Twittera albo Facebooka, lub wszystko na raz. Wybór należy do nas.
  • Pogoda – przyjazna aplikacja pogodowa.
35
  • Footprints – apliakcja zapisująca naszą lokalizację, możemy dzięki niej zobaczyć później jak wyglądała np. nasza wycieczka
  • Hotspot Wi-Fi – doskonała aplikacja, która zamienia nasz smartfon w przenośny hotspot Wi-Fi. Za jej pomocą możemy udostępniać nasze połączenie internetowe innym użytkownikom (komputerom, laptopom i innym urządzeniom mobilnym) – maksymalnie do 8 na raz.
52
  • HTC Likes – lista polecanych przez HTC aplikacji.
  • HTC Hub – centrum HTC, z którego możemy ściągnąć multum dodatkowych dzwonków, sygnałów SMS, zestawów dźwięków, tapet, skórek, widżetów, aplikacji i modyfikacji interfejsu.
  • Latarka – po prostu latarka. Wykorzystuje diodę LED aparatu, posiada 3-stopniowe naświetlenie i bardzo dobrze się spisuje.
29
  • Lustro – aplikacja wykorzystująca frontową kamerę do wideorozmów. Wyświetla obraz z kamerki, praktycznie bezużyteczna z racji słabej jakości obrazu, chcąc się przejrzeć lepiej już do tego wykorzystać wygaszony ekran telefonu.
30
  • News – prosty czytnik RSS
33
  • Notatki głosowe – aplikacja-dyktafon
34
  • Panel samochodowy – czytelny panel samochodowy, ukazuje duże przyciski od nawigacji, mapy, wyszukiwania głosowego, wyszukiwarki, footprints oraz połączeń telefonicznych. Bardzo wygodny podczas prowadzenia samochodu.
  • Pobrane – wyświetla listę pobranych przez nas wcześniej rzeczy z sieci.
57
  • Reader – czytnik e-booków zintegrowany z eBookami Kobo
3637
  • SoundHound – darmowa aplikacja dostępna także z poziomu Android Market, na podstawie odsłuchanego strumienia dźwięku wyszukuje nazwę piosenki, artystę. Jedna z najlepszych tego typu.
  • Sprawdź – bardzo przydatna aplikacja zintegrowana z funkcją zaznaczania tekstu w przeglądrace, SMS-ach itd. W ten sposób możemy bardzo szybko i łatwo wyszukać zaznaczoną frazę w Google, Wikipedii, YouTube lub przetłumaczyć całe zdanie w zintegrowanym z tą aplikacją Google Translate.
3839
  • Teeter – prosta i wciągająca gra, która wykorzystuje żyroskop naszego telefonu. Sterując smart fonem musimy doprowadzić kulkę do dziury omijając inne przeszkody.
  • Transfer – aplikacja pozwalająca przenieść kontakty, wiadomości SMS i wydarzenia z kalendarza ze starego telefonu do Desire S za pośrednictwem Bluetooth. Do wyboru jest całkiem szeroki wachlarz telefonów różnych producentów. Aplikacja krok po kroku przeprowadzi nas przez cały proces i wyłączy Blueutooth po zakończeniu przenoszenia danych.
  • QuickOffice – prosta aplikacja pozwalająca na przeglądanie podstawowych dokumentów Office.
1

Nakładka Sense UI to według mnie najlepsza z możliwych nakładek na system operacyjny Android. Jej kolejna odsłona w wersji 2.1 wprowadza wiele ciekawych udogodnień, widżetów i jak zawsze pozostali producenci i deweloperzy kopiują rozwiązania tajwańskiego producenta. Oczywiście dostęp do szybkich ustawień czy pogrupowanie aplikacji w menu nie jest akurat niczym nowym w świecie Androida, jednak to właśnie z HTC korzystało mi się zawsze najwygodniej i najbardziej intuicyjnie. Oprócz wymienionych wyżej aplikacji czy widżetów HTC jak zawsze miesza także w standardowych androidowych aplikacjach. Tym samym wygląd i działanie aparatu, przeglądarki, kalendarza, dialera T9 (najlepszego na Androidzie, żeby była jasność)…

23

…odtwarzacza muzycznego, poczty, radia FM, wiadomości i zegara pozostają zmienione i polepszone specjalnie na potrzeby nakładki. Otrzymujemy więc pełnoprawny system Android 2.3.3 Gingerbread uzupełniony o jednolicie i stylowo wyglądającą nakładkę systemową, która usprawnia niemal każdy krok jaki zrobimy poruszając się po telefonie.

8

Działanie systemu należy generalnie pochwalić, chociaż jak już wspomniałem to nie jest pełnia możliwości, jakie daje procesor i pamięć operacyjna, te same które znajdują się w HTC Desire HD. Przewijanie pulpitów, nawet załadowanych widżetami należy raczej do płynnych, dobrze spisuje się także Helicopter View Mode.

9

Menu aplikacji to dość kontrowersyjny element interfejsu Sense UI. Wielu użytkownikom nie podoba się skokowy podział aplikacji 4×4. Nie da się przewinąć menu, puścić i poczekać aż „dojedzie” do końca. Teoretycznie oznacza to, że nieco więcej czasu zajmuje nam dotarcie do końca listy aplikacji.

40

Z drugiej jednak strony odbywa się to płynnie i przejrzyście (z podglądem po prawej stronie, w którym miejscu menu się znajdujemy). Dodatkowo w dolnej belce znajdziemy 3 grupy. Wszystkie aplikacje, często przez nas używane…

41

…i wyłącznie tez przez nas pobrane (czyli niesystemowe).

42

Jest to ciekawe udogodnienie ale należy się do niego przyzwyczaić i nauczyć się wychodzić z menu za pomocą przycisków Wstecz lub Dom, bowiem na belce nie znajdują się ikony dialera czy menu aplikacji.

21

Na górnej belce mamy teraz dostępny podział na „Powiadomienia” i „Szybki dostęp do ustawień”. Pierwszy segment odpowiada za to za co odpowiadał od zawsze. Drugi wyświetla ustawienia modułów Wi-Fi, Bluetooth, Hotspot Wi-Fi, GPS, Sieci komórkowej oraz przycisk do wszystkich opcji. Sam pomysł jest doskonały i bardzo wygodny, należy się jednak drobny minus za jego realizację.22

Zacznijmy od tego, że po raz kolejny geniusze od tłumaczenia systemu dali plamę i zamiast nazwać drugą zakładkę „Szybkie ustawienia” czy po prostu „Ustawienia” (w wersji ang. mamy Quick Settings) to mamy „Szybki dostęp do ustawień”. Dłuższej nazwy wymyśleć już chyba nie mogli, owocuje nam to paskudnym napisem, nie mieszczącym się w swojej zakładce.

Druga kwestia to brak personalizacji drugiej zakładki. No bo po co komu np. Hotspot Wi-Fi? A jeśli chcielibyśmy mieć tam tryb samolotowy, szybkie ustawienie trybu cichego a może nawet wł/wył automatycznego obracania? Jeszcze lepiej, z poziomu tej zakładki moglibyśmy nawet regulować jasność ekranu lub poziom głośności multimediów. Myślicie, że się czepiam na siłę? Niestety nie, deweloperzy z forum XDA odkryli, że wszystkie te dodatkowe ustawienia siedzą w kodzie źródłowym Sense UI 2.1. HTC jednak z niewiadomych nam przyczyn zablokowało je wszystkie prócz tych, które wymieniłem wcześniej. Co ciekawe funkcje, których „zabrakło” w Sense UI 2.1 dziwnym trafem już znajdują się w HTC Sensation z Sense UI w wersji 3.0. Wnioski wyciągnijcie sami.

Poniżej pozostałe screeny, przedstawiające nieco system, jego aplikacje i widżety:

245121325434546545556
Sieci zwykłe i bezprzewodowe, GPS  

Zarówno moduł WiFi jak i Bluetooth spisywały się bez problemu. Desire S połączył się z zarówno z routerami domowymi jak i z siecią bezprzewodową na uczelni (eduroam) czy w kawiarniach i pubach. Siła sygnału Wi-Fi była identyczna jak w przypadku HTC Desire HD czyli w moim przypadku była doskonała. Wysyłanie plików Bluetooth i parowanie z innymi urządzeniami BT nie nastręczało żadnych kłopotów.

Zasięg sieci komórkowej zarówno 2G jak i 3G trzymał się na standardowym, oczekiwanym poziomie. Jakość rozmów również nie odbiegała od innych, znanych mi do tej pory smartfonów. Porównawszy zasięg do tego w HTC Desire HD czy HTC Desire (działającego u tego samego operatora) wypada identycznie. Przednia kamera do wideorozmów jest, ale w systemie nigdzie nie znajdziemy opcji, by móc ją wykorzystać do wideopołączeń. Należy się posiłkować aplikacjami trzecimi. Dopiero po ich instalacji możemy przeprowadzić wideorozmowę.

wideo pochodzi od coolsmartphone.com

O module GPS można powiedzieć tyle co o rozmowach telefonicznych – jest i działa. Bezproblemowo łączy się z satelitami i odnajduje naszą pozycję. Najkrócej mówiąc działa tak jak powinien.


Multimedia  

HTC Desire S oczywiście można o ile nie trzeba nazwać smartfonem multimedialnym. Jednakże nie każdy jego multimedialny aspekt należy do najwyższych lotów, czego mogliście dowiedzieć się już wcześniej czytając tę recenzję. Zacznijmy od najmocniejszej strony „eski” czyli od odtwarzacza muzycznego.

31

Jest to jeden z najładniejszych i najwygodniejszych odtwarzaczy muzycznych z jakim miałem do czynienia. Oczywiście trudno go porównywać np. z PowerAmp’em ale jako aplikacja systemowa radzi sobie doskonale, wpisuje się w jednolity styl systemu, jest płynna i posiada dwa różnej wielkości widżety. Po obróceniu smartfonu w tryb poziomy zamiast listy utworów ukażą się nam albumy wraz z okładkami.

32

Aplikacja pozwala oczywiście tworzyć playlisty, odtwarzać muzykę losowo czy zapętlać utwór. Do tego możemy przełączyć się między efektami Dolby czy SRS które jednak lepiej spisują się podczas odtwarzania filmów, do muzyki warto zaopatrzyć się w jakiś dobry equalizer. Jakość odsłuchiwanego dźwięku stoi na bardzo wysokim poziomie choć wydaje mi się, że Xperia arc w tym starciu by wygrała.

28

Galeria zdjęć i wideo również jest zmodyfikowana przez HTC. Tzn. że nie znajdziemy tej przyjemnej galerii 3D znanej z czystego Androida, ale to pozostaje już kwestią gustu. Galeria od tajwańskiego producenta jest prosta, przejrzysta i płynna, idealnie spisuje się ze swego obowiązku wyświetlania czy udostępniania zdjęć. Działanie multitouch przy przeglądaniu obrazów również należy do płynnych.

27

Desire S lepiej radzi sobie niż swój poprzednik przy oglądaniu filmów. Smartfon domyślnie wspiera więcej formatów (w tym .avi i .xvid), jednak prawdę mówiąc i tak lepiej jest zainstalować jakiś zewnętrzny program taki jak Mobo Player czy QQPlayer by móc w pełni cieszyć się filmowymi możliwościami smartfonu.

 


Internet  

Przeglądarka zastosowana w Dsire S to zmodyfikowana przez HTC Androidowa przeglądarka, która spisuje się bardzo dobrze. Jest bardzo wygodna, płynnie wyświetla strony, pozwala szybko zasubskrybować kanał RSS, otwierać strony w wielu zakładkach, wyświetlać animacje GIF, zapisywać strony w zakładkach z podglądem itd. Próby z Operą, Firefoxem i innymi przeglądarkami zakończyły się również powodzeniem i nie ma na co narzekać. Dobrze działa także funkcja multitouch przy przeglądaniu stron internetowych.

17181920

 


Wydajność, gry  

W Desire S znajdziemy te same podzespoły co w HTC Desire HD, którego to posiadam. Nie obeszło się więc bez kilku różnych porównań zarówno w benchmarkach jak i grach. W grach oba telefony spisują się identycznie czyli po prostu dobrze, tak jak przystało na układ graficzny Adreno 205. Niestety nie jest to wydajność, której możemy doznać np. w Samsungu Galaxy S.

Niestety nie pamiętam już ile pamięci zostawało dla użytkownika po ubiciu wszystkich procesów, jednak prawda jest taka, że ani razu system się nie zawiesił ani nie zwolnił pomimo często dość silnego jego obciążenia aplikacjami. Pamięć operacyjna w Desire S jest więc po prostu w zupełności wystarczająca, na tyle by nie przejmować się zbytnio tym co mamy otwartego w tle, a czego nie.

Wszyscy chyba znamy opinię na temat benchmarków, jednak ich wyniki jak zwykle prezentujemy w recenzjach – zawsze jest to jakiś punkt odniesienia i jednak wciąż cieszą się zainteresowaniem.

47484950

 


Aparat i kamera  

Aparat w Desire S daje duże możliwości konfiguracyjne i pozwala w locie nałożyć efekty graficzne na zdjęcia przez nas robione. Jest to zdecydowanie największa zaleta aparatu, szkoda, że nie można tego powiedzieć o jakości wykonanych zdjęć.

26

Wiele dumphone’ów z aparatem 5mpx robi lepsze zdjęcia niż recenzowany przez nas dziś smartfon.

Poniżej przedstawiamy Wam kilka zdjęć wykonanych za pomocą Desire S:

IMAG0002IMAG0010IMAG0012IMAG0013IMAG0021IMAG0023htc_camera_big

O kamerze też można powiedzieć niedużo. Nagrywa wideo w HD – 720p choć jakością nagrania ten telefon z pewnością nie kładzie na łopatki. Nie jest to zła jakość, obraz prezentuje się nawet dobrze. Niestety podczas ruchu telefonem występują załamania obrazu a zbierany dźwięk z otoczenia nie należy do najlepszych.

Poniżej przedstawiamy kilka przykładowych filmów:

https://www.youtube.com/watch?v=xDlKX-l8F7w

https://www.youtube.com/watch?v=bMdUTUGZRTk

https://www.youtube.com/watch?v=4MpUuuuIiog

https://www.youtube.com/watch?v=GAQ-E7XMlto

 


Podsumowanie  

HTC Desire S to bardzo dobry smartfon, który jednak nie różni się wiele od swojego starszego brata. Dziś decydując się na smartfon z najwyższej półki od HTC do wyboru mamy Incredible S, Desire S i Desire HD. Ponieważ ten ostatni dostał niedawno aktualizację do Androida 2.3.3 i nakładki Sense UI 2.1 jest najbardziej opłacalnym modelem z tej trójki. Co prawda ma duży ekran, który może być dla wielu niewygodny i TFT LCD zamiast SLCD to warto zadać sobie pytanie, czy ekran i kamerka od wideorozmów uzasadniają wysoką cenę Desire S? Nie sądzę. Miejmy nadzieję, że HTC Desire dostanie aktualizację do Androida 2.3.3 wraz z nakładką Sense UI 2.1, wtedy trudno będzie mówić o jakichkolwiek różnicach miedzy tymi smartfonami. Jedyną stanowić będzie wtedy tylko lepszy procesor i układ graficzny w Desire S, ale kto z Was wybierał HTC ze względu na wydajność w grach?

htc_trio_03

Desire S nie jest żadnym dużym krokiem w przód, jest to raczej „odgrzany kotlet”, który mimo wszystko wciąż jest bardzo dobrym, przyjemnym i wydajnym smartfonem. Póki co jest jednak nieopłacalny i jeśli chcecie zmieniać Desire na coś nowego, to już lepiej poczekać na HTC Sensation lub wybrać teraz Desire HD. Moim zdaniem odświeżony system, nowszy procesor i nieco więcej pamięci operacyjnej to za mało, by przyciągnąć do siebie klientów. Desire S robi więc wrażenie zapełniacza jakiejś drobnej niszy, która zwyczajnie nie orientuje się w świecie smartfonów z Androidem.

Zalety:

  • Stylowy wygląd
  • Czuły i dobrze oddający barwy ekran
  • Jakość odtwarzanej muzyki
  • Dobrze działający i pełny przydatnych dodatków system
  • Wykonanie

Wady:

  • Przeciętny aparat i kamera
  • Marginalne zmiany w stosunku do poprzednika
  • Cena

fotografie: Piotr Laskowski – madeofGray.com

    Google News
    Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
    Obserwuj

    Bartosz Dul

    Lubię Androida, mobilne technologie, dobre gry i rower. Nie pochłaniam kawy, ponoć mało śpię.