Słuchawki idealne do smartfona – test Sony MDR-1RBT

Piotr Andrzejewski Akcesoria 2013-11-24

DSC04103

Smartfon pełni dla mnie rolę głównego urządzenia multimedialnego. Nigdy nie lubiłem nosić ze sobą wielu różnych gadżetów pełniących wyspecjalizowane role, a więc to właśnie smartfon musiał dobrze sprawować się w roli kalendarza, telefonu, ale również wszechstronnego sprzętu multimedialnego. Od czasu do czasu zdarza mi się w coś zagrać, bardzo często korzystam z YouTube, a przede wszystkim regularnie słucham ze smartfona ulubionej muzyki. Oczywiście by cieszyć się dobrej jakości dźwiękiem niezbędne są porządne słuchawki, a wybór w tym temacie jest naprawdę szeroki. Choć muzyki słucham często i chętnie, to nie nazwałbym siebie audiofilem, jednak zdecydowanie wysoko cenię sobie dobre brzmienie. Wyboru słuchawek dokonywałem już kilkukrotnie, a spośród wszystkich różnych ich rodzajów najbardziej lubię te nauszne. Muszą one jednak odpowiednio komfortowo leżeć na głowie, a także dobrze izolować dźwięki z otoczenia, no i oczywiście przede wszystkim oferować dobrą jakość dźwięku.

Od dobrych kilku lat korzystałem z bardzo fajnych słuchawek Panasonic RP-HTX7, które powoli jednak zaczynają się starzeć, więc zacząłem szukać dla nich następcy. Rzeczą, która najbardziej mi w nich doskwiera jest brak jakiegokolwiek dostosowania do urządzeń mobilnych, w postaci chociażby mikrofonu, czy też pilota do odbierania rozmów, więc za każdym razem, gdy ktoś dzwoni do mnie, gdy mam słuchawki na uszach, muszę trzymać przed twarzą telefon, by wbudowany mikrofon zbierał mój głos, co wygląda bez wątpienia bardzo dziwnie w miejscach publicznych.

Na targach IFA 2013 w Berlinie w hali Sony moją uwagę mocno przykuła sekcja z różnorakim sprzętem audio. Wraz ze smartfonem Xperia Z1 prezentowano tam nowe słuchawki Sony MDR-1RBT, zaprojektowane szczególnie z myślą o urządzeniach mobilnych. Pod wieloma względami zapadły mi one w pamięć i po przyjeździe do Polski postanowiłem przyjrzeć im się bliżej. Dzięki uprzejmości firmy Sony przez ostatnie dwa tygodnie te słuchawki gościły w moich rękach i krótko mówiąc, zupełnie mnie oczarowały.

DSC04106

Na wstępie trzeba wspomnieć o samym opakowaniu, w którym sprzedawane są MDR-1RBT, gdyż już na samym początku naszej znajomości ze słuchawkami przekonujemy się, że jest to sprzęt z najwyższej półki. Po otworzeniu wielkiego, eleganckiego czarnego pudełka ze srebrnym napisem Sony na środku, naszym oczom ukazuje się wyściełane delikatnym materiałem wnętrze, w którym spoczywają sobie słuchawki. Obok nich, pod drugim dnem, ukryte zostały dodatkowe akcesoria, w tym elegancka saszetka na przechowywanie słuchawek, kabel 3.5mm, kabelek microUSB oraz pakiet dokumentacji.

DSC04101

Trzeba przyznać, że same słuchawki prezentują się po prostu świetnie i zostały wykonane równie dobrze. Ich dość duże, czarne muszle są zrobione z matowego plastiku i sprawiają wrażenie solidnych, a charakteru dodaje im fajny akcent w postaci czerwonych obwódek. Same muszle zostały umieszczone w obrotowych zawiasach, przez co po pierwsze możemy je ustawić tak, by jak najlepiej przylegały nam do głowy, a po drugie po przekręceniu muszli słuchawki dużo łatwiej zmieszczą się nam w plecaku, co ułatwia ich transport. Z początku miałem wątpliwości co do samego obrotowego mechanizmu, jednak w pełni się do niego przekonałem już po kilku dniach i nie sądzę, by groziło nam ryzyko uszkodzenia słuchawek w tym miejscu.

DSC04090

Pałąk oraz wewnętrzna strona muszli zostały wyłożone delikatnym, skóropodobnym materiałem, który jest bardzo miękki. Dzięki niemu, a także dzięki znakomitemu zaprojektowaniu całości, Sony-MDR1-RBT świetnie leżą na głowie i są bardzo wygodne, a nawet po kilkugodzinnym słuchaniu muzyki nie będziemy narzekali na „efekt imadła”, co jest niezwykle istotne w przypadku nausznych słuchawek.

Wysoka klasa tych słuchawek ujawnia się jak tylko rozpoczniemy słuchanie na nich muzyki. Skok jakościowy względem moich dotychczasowych Panasoniców był niezwykle wyraźny, co mocno mnie zaskoczyło, gdyż byłem dotychczas wyjątkowo zadowolony z oferowanego przez nie dźwięku. Sony MDR-1RBT oferują dźwięk dużo bogatszy w zasadzie w każdym aspekcie i sprawdzą się świetnie niezależnie od tego, czy gustujemy w popie, rapie, czy w elektronicznych brzmieniach. Słuchanie muzyki z tych słuchawek daje ogromną przyjemność, przez co dosłownie nie będziemy chcieli przestać z nich korzystać. Przez pierwsze dni niemalże każdą wolną chwilę wypełniałem delektowaniem się dźwiękiem Sony MDR-1RBT i jestem pewny, że słuchawki podołają oczekiwaniom nawet najbardziej wymagających osób.

DSC04092

Oczywiście test tych słuchawek nie bez powodu czytacie na portalu poświęconym urządzeniom mobilnym. Rzeczą, która nad wyraz mocno spodobała mi się w Sony MDR-1RBT jest ich znakomita współpraca ze smartfonami. Parowanie słuchawek z naszym sprzętem jest banalnie proste dzięki zastosowaniu tutaj technologii NFC, która jest już dostępna w większości nowych urządzeń. Moduł NFC może pracować nawet wtedy, gdy same słuchawki są wyłączone, a przyłożenie telefonu do prawej muszli spowoduje automatyczne wybudzenie słuchawek i nawiązanie połączenia za pomocą technologii Bluetooth. Dzięki temu jesteśmy pozbawieni plątaniny kabli, a smartfona możemy sobie schować do plecaka – dostęp do niego nie będzie nam wcale potrzebny.

DSC04098

Na prawej muszli znalazło się miejsce dla najważniejszych przycisków do obsługi odtwarzacza: w dolnej części mamy tu klawisze zmiany piosenek, połączone z przyciskiem graj/pauza, natomiast w górnej części odnajdziemy klawisze regulacji głośności oraz przełącznik modułu NFC. Na Znalazł się też tutaj przycisk służący do odbierania połączeń telefonicznych – dzięki umieszczonemu w lewej muszli mikrofonowi możemy spokojnie rozmawiać bez potrzeby sięgania po telefon, a moi rozmówcy zapytani o jakość dźwięku połączenia twierdzili, że jest ona zupełnie dobra, nawet na ruchliwej ulicy. Te bezprzewodowe słuchawki testowałem w połączeniu z wieloma urządzeniami, w tym z HTC One max, Google Nexus 4, Galaxy Note 3 i w każdym przypadku jakość współpracy na linii smartfon – słuchawki była nienaganna. W zasadzie to właśnie z myślą o urządzeniach mobilnych zaprojektowano Sony MDR-1RBT, a w sprzedaży można też znaleźć „kablową” wersję tych słuchawek. W moim przypadku łączność NFC przydała się jeszcze do łatwego sparowania z laptopem, choć w tej kategorii urządzeń ta technologia jest wciąż daleka od miana standardu. Mimo to posiadanie tak łatwej metody łączenia bezprzewodowych słuchawek jest zdecydowanie mile widziana, tak samo jak pełny zestaw przycisków do obsługi najważniejszych funkcji odtwarzacza.

DSC04096

Ostatnia z istotnych kwestii to bateria. Z racji, że są to słuchawki bezprzewodowe, to co jakiś czas będą one wymagać od nas podłączenia do ładowarki za pomocą tradycyjnego kabelka microUSB. Na stronie producenta możemy przeczytać, że sugerowany czas pracy wynosi tutaj aż 30 godzin, natomiast czas ładowania to z kolei aż 6 godzin. Te wartości są zupełnie zgodne z rzeczywistością, a w praktyce przez dwa tygodnie testów, przy mieszanej częstotliwości korzystania ze słuchawek, ładowałem je jedynie raz, tuż po odebraniu sprzętu, co jest dla mnie fenomenalnym rezultatem.

DSC04087

Sony MDR-1RBT są według mnie perfekcyjnymi słuchawkami dla osób, dla których smartfon pełni rolę głównego odtwarzacza multimedialnego. Bardzo atrakcyjny wygląd i świetna jakość wykonania całości przypadną do gustu nawet najbardziej wybrednym, a słuchawki zdecydowanie przyciągają wzrok i kilkukrotnie odpowiadałem na pytania osób, którym się one spodobały. Z punktu widzenia użytkownika niezwykle pozytywnie należy ocenić komfort ich noszenia oraz przede wszystkim bogaty i głęboki dźwięk. Obsługa technologii NFC oraz Bluetooth, a także pełny zestaw przycisków sprawiają, że Sony MDR1-RBT świetnie współpracują ze smartfonami pracującymi pod kontrolą Androida. Brawa należą się także za znakomity czas pracy na baterii, a w ogólnym zestawieniu te słuchawki śmiało mogę nazwać perfekcyjnie dopracowanym produktem.

Oczywiście byłoby zbyt pięknie, gdyby nie było tutaj żadnego haczyka. W tym przypadku jest nim cena, która w sklepie Sony została ustalona na niemalże 1200 zł, co skutecznie odstraszy wielu przed zakupem tych słuchawek. Jeżeli jednak dysponujecie szerokim budżetem i szukacie wyśmienitych słuchawek dla swojego smartfona, to zdecydowanie nie zawiedziecie się sięgając po Sony MDR-1RBT.

DSC04093



  • cwiartek

    witam.
    w zeszłym miesiącu szukałem jakichś porządnych bezprzewodowych słuchawek do telefonu. po wizytach w różnych sklepach i czytaniu recenzji postanowiłem wybrać między wyżej opisanymi sony, a bose ae2w.
    jeśli chodzi o bose, to na zdjęciach wyglądały dość delikatnie i sprawiały wrażenie, jakby łatwo było je uszkodzić. nic bardziej mylnego – pomimo niesamowicie lekkiej konstrukcji, słuchawki są bardzo solidne, sprzedawca wyginał przy mnie pałąk na wszystkie strony. dźwięk bardzo mi się spodobał – czysty, zbalansowany, wszystko było selektywnie słychać praktycznie bez żadnej equalizacji.
    jakoś tydzień później poszedłem posłuchać sony mdr1-rbt, i również bardzo mi się spodobały, mimo że reprezentują zupełnie inną koncepcję konstrukcji – są o wiele większe i cięższe, bardziej pancerne. ale niestety (dla mnie), bas zbytnio wybijał się ponad resztę pasma (co jest dość częstą przypadłością różnych słuchawek Sony), i na dłuższą metę byłoby to dla mnie męczące. przy gęstszej i szybszej muzyce (jazz, metal) tworzyła się praktycznie ściana dźwięku.

    jeśli ktoś jest fanem głębkiego basu, na pewno się na tych MDR-ach nie zawiedzie, bo poza tym praktycznie nie mam do nich zastrzeżeń. ale jeżeli ktoś lubi bardziej zbalansowane brzmienie, szczerze polecam bose ae2w (podobna kategoria cenowa, nawet trochę tańsze). kupiłem je miesiąc temu i nie żałuję.

  • imię

    Strata czasu na testy i czytanie. Jasne jak słońce jest że rasa żółta nie potrafi robić dobrych urządzeń generujących dźwięk, tj. słuchawek i głośników. Elektronika jest ich żywiołem. Elektroakustyka – nie.

  • PetBB

    Posiadam te słuchawki już 8 miesięcy i ogólnie bym ich nie polecał jeśli ktoś chce korzystać z łączności bluetooth w dobrze wyciszonym pomieszczeniu. Wzmacniacz wprowadza ogromne zakłócenia które słychać w cichych momentach muzyki. Dzieje się tak bo w tych słuchawkach jedyna kontrola głośności odbywa się cyfrowo a sam wzmacniacz pracuje zawsze na cały regulator, poza oczywiście momentami kiedy nic nie gra. Słuchawki dałem nawet do serwisu Sony skąd wróciły z informacją że spełniają one normy firmy Sony… No cóż, ja już nic od nich nie kupię skoro szumiące i piszczące słuchawki to u nich standard.
    Dodatkowo wypadałoby dodać w recenzji, że słuchawki bluetooth nie nadają się do grania w gry na smartfonach czy konsolach bo wprowadzają ogromne opóźnienie. Dźwięk z gry czasem słychać nawet sekundę później. Długość opóźnienia dźwięku zależy od sprzętu ale występuje zawsze, nawet z PSVita + 1RBT. Aplikacje do odtwarzania filmów, np YouTube, oczywiście korygują opóźnienie i w takim wypadku ruch ust jest idealnie zsynchronizowany z dźwiękiem.
    Poza tymi wadami to są niezłe słuchawki, które pięknie grają po kablu. Zmierzyłem że grały mi 33 godziny bo BT na jednym ładowaniu. Używam prawie codziennie na ulicy po BT. Faktycznie do kabla na ulicy już nie ma powrotu bo za często nim o coś zawadzałem. Pomimo braku aktywnego zmniejszania szumów to i tak całkiem nieźle wygłuszają.

  • Quchy

    Ale zaraz, chwila, ludzie powolutku. Ta cena jest za bezprzewodowy model tych słuchawek, Sony MDR-1RB kosztują 600/700 zł a mają te same parametry i są po prostu na kabel.

    • Piotr Andrzejewski

      Zgadza się, jakość dźwięku powinna być identyczna, tracimy natomiast użyteczne przyciski do obsługi odtwarzacza.

      • lukas9990

        wersja kablowa gra lepiej.

    • paolomario

      W tego typu słuchawkach niewątpliwą zaletą jest swoboda. Nie trzeba telefonu targać ze sobą, może leżeć bezpiecznie gdzieś na półce, a rozmowę telefoniczną i tak można w razie czego odebrać (i to dosyć dyskretnie, bo dzwonka nie słychać poza słuchawkami). Mi często przewodowe zdarzało się zdzierać kablem z głowy. Zwłaszcza w pracy.

  • Takaszi

    Takie pytanko, czy z S3 też się sparują. Tak tak, wiem zgodność w dół itd. ale bywa rozmaicie, sam tego doświadczyłem. Więc jeżeli ktoś ma doświadczenie i mógł by podpowiedzieć to i owo.

    • Piotr Andrzejewski

      Nie powinno być problemu.

    • grzynio

      Sprawdziłem w sklepie Sony, parują się bez najmniejszego problemu, po NFC. Jednak straszny zawód co do jakości odtwarzania. Nie wiem czy to kwestia przesyłania po BT, ale w różnych rodzajach muzyki nie radziły sobie z basem, czasem dźwięk był wyraźnie zniekształcony.. W niektórych chwilach to było zdecydowanie nieprzyjemne. Moje AKG K-450, które są 4 razy tańsze, grają zdecydowanie lepiej i jak po wyjściu ze sklepu znowu założyłem je na uszy, wiedziałem że dobrze, że nie kupiłem sony bez sprawdzenia.. Byłby straszny zawód..Jak inni tu piszą, problem jakości wynika zapewne z transmisji przez BT, ale to miał być atut, że go nie ma kabla a dźwięk jakości CD.

  • ziema

    Proponuję test słuchawek nausznych Bluetooth.
    Nie ma ich za wiele na rynku.
    Ale ciekawe są słuchawki http://www.philips.pl/c/akcesoria-do-telefon%C3%B3w-kom%C3%B3rkowych/czarny-nauszny-shb7000_00/prd/
    Są dostępne za cenę do 300 zł.

  • jazzone

    Czyli nie posiadają one aktywnej redukcji szumów? Postanowiłem sprezentować sobie na gwiazdkę jakieś porządne słuchawki BT z NFC, and nie jestem już w stanie zrezygnować z tej funkcji od kiedy oczarowała mnie w moich wysłużonych już 905-ach Nokii.
    Czy ktoś jest mi coś w stanie polecić z Active Noise Cancellation i BT+NFC?

  • paolomario

    Ciekawe, jak Beats by Dre bezprzewodowe wypadłyby ze słuchawkami, które wymieniliście? Bo półka cenowa podobna. Ja używam Philips SHB 9100, z podobnymi funkcjami do wymienionych. Jakby ktoś szukał trzy-cztery razy tańszej alternatywy. Niemniej dźwięk naprawdę dobry. Jak dla mnie idealnie zbalansowane basy i tony wysokie. Czas pracy ze trzy razy krótszy niż te Sony, ale i ładowanie baterii to z dwie godzinki. Do tego wygodne, lekkie i fajnie się prezentują. Nie chciałem słuchawek opatulujących uszy.

  • ShammGod

    A do tych słuchawek smartfon Quantum 4 😀

    • Piotr Andrzejewski

      Na bogatości 😀

    • Zjawiskowy

      Haha xD

  • dar3k

    Ja używam Sennheiser MM-550X w porównaniu do opisywanych Sony mają trochę mniej basowe brzmienie, dodatkowo mają funckję NoiseGard (aktywna redukcja szumu) – idealnie nadają się do słuchania w podróży (głównie tak ich używam), prawie całkowicie redukują szum w pociągu, kilkukrotnie używałem podczas długiej podróży autobusem na autostradzie – również super, w samolocie niestety poziom szumu jest na tyle duży, że przebija się lecz jest o wiele wiele ciszej w słuchawkach niż bez 😉 Bardzo dużym plusem jest kodek apt-x wspierany przez te słuchawki dzięki temu na nowszych smartphonach HTC czy Samsunga mamy dźwięk po bluetooth jakości CD (jak po podłączeniu kablem słuchawek). Używałem ich z HTC Desire HD – dźwięk super, chociaż w porównaniu z Sony trochę płaski (mniej basu), DHD nie wspierał apt-x, teraz mam HTC One Mini, który wspiera apt-x i beats więc dźwięk o niebo lepszy, w szczególności w zaszumionym otoczeniu.

    PS: Polecam posłuchać w słuchawkach http://www.youtube.com/watch?v=G5X9oUNSYyE (najlepiej z włączoną funkcją dźwięku przestrzennego).

  • DelphiSS

    W recenzji zabrakło dla mnie, przynajmniej streszczonego do najważniejszych wrażeń, opisu tonów i samego dźwięku. Jak oceniasz głębokość basów i przebijanie się przez nie tonów średnich i wysokich?

    • Piotr Andrzejewski

      Przepraszam, jestem laikiem w tej kwestii, a jeżeli mogę się kompetentnie wypowiedzieć w jakimś temacie, to w temacie smartfonów 🙂

      Muszę się ograniczyć do tego, że dźwięk jest bardzo bogaty w całym zakresie, a bas głęboki. Jakość dźwięku jest w mojej ocenie genialna, czego trzeba oczekiwać za te pieniądze.

      • DelphiSS

        Nie ma sprawy 😀 Czyli ogólnie warte swojej ceny? 🙂

        • Piotr Andrzejewski

          To jest kwestia względna.
          Według mnie są one zbyt drogie. Gdyby zbliżyły się do ceny wersji „kablowej” (500-600) to zdecydowanie powiedziałbym, że są warte swojej ceny 😉

          • DelphiSS

            Za 600 to bym bez zastanowienia brał 😉 No nic, pozostaje i tak poczekać na jakąś obniżkę i uzbierać. Dzięki i pozdrawiam 😉

          • pawel1984

            1200zł to zdecydowanie za dużo. 600zł też 🙂



x