[Recenzja] TP-Link Neffos X9 – najlepszy z najtańszych?

Łukasz Pająk Recenzje 2019-02-19

Plusy

  • Cena
  • Zwartość budowy

Minusy

  • Zbyt częste zadyszki oprogramowania

Neffos to marka smartfonów od TP-Linka, czyli firmy, która jest w Polsce doskonale znana z produkcji routerów i innych urządzeń dedykowanych sieciom domowym. Kilka propozycji od niej już sprawdziliśmy (Neffos C9, Neffos C9ANeffos C7Neffos X1 itd.), aż przyszła pora na sprawdzenie zdecydowanie najdroższej propozycji, czyli tytułowego Neffosa X9. Oczywiście najdroższy w rozumieniu portfolio producenta, które zdecydowanie należy do tych najtańszych. W takim razie, bez zbędnego przedłużania, zapraszam Was właśnie do recenzji Neffosa X9.

 

Zestaw

Niejednokrotnie już przekonałem się, że im tańszy smartfon, tym bogatszy zestaw. W przypadku Neffosa X9 jest podobnie. W końcu wraz z urządzeniem otrzymujemy:

  • modułową ładowarkę (5 V, 2 A, 10 W)
  • etui
  • przeciętne, douszne słuchawki

Oczywiście nie mogło też zabraknąć makulatury i kluczyka do tacki na karty SIM oraz pamięci.

Oferowane etui jest gumowe z dodatkowym wybrzuszeniem na aparat, które poniekąd zaskakuje, ale też chroni urządzenie przed zarysowaniem całej otoczki wokół podwójnego modułu. Akcesorium to nie ślizga się w dłoni i jest najzwyczajniej w świecie akceptowalne pod każdym względem. Front niespecjalnie jest chroniony, ale to już standard dla większości etui.

 

Budowa

Neffos X9 to smartfon wykonany wyłącznie z tworzyw sztucznych ze szklanym frontem. Obudowa została zaprojektowana tak, aby imitowała aluminium, czego przykładem są odpowiednie frezy antenowe. Oczywiście wygląda to ciekawie i nie jest to zwykły plastik, ale to kwestia gustu i sami ocenicie wygląd testowanego urządzenia. Neffos X9 pewnie leży w dłoni. Smartfon jest lekki, klawisze są odpowiednio ułożone, choć ich skok mógłby być lepiej wyczuwalny i tak naprawdę ciężko do czegoś na poważnie się przyczepić. Tworzywo sztuczne praktycznie w ogóle nie zbiera zabrudzeń, co może zostać odebrane jako zdecydowana zaleta w stosunku do wszechobecnego szkła u konkurencji.

Przód to niby stara szkoła, ale z uwzględnieniem dzisiejszych standardów. Jak to rozumieć? Ramki są przeciętnej wielkości, ale wyświetlacz oferuje już typowo dzisiejsze proporcje. Co ciekawe, wokół niego znalazło się miejsce na dodatkową, czarną ramkę, co niekoniecznie jest godne pochwały.

Tył wyróżnia się wystającym aparatem i wklęśniętym czytnikiem linii papilarnych. Oba elementy zostały otoczone srebrną ramką, która dodaje uroku Neffosowi X9, jak i wspomniane frezy. Co prawda obiektywy nie wyglądałyby tak dobrze, gdyby były na płasko umieszczone, ale do tego powinni dążyć producenci. Sam czytnik linii papilarnych działa w pełni poprawnie. Na tej powierzchni producent TP-Link postanowił też umieścić dodatkowy mikrofon.

Na poszczególnych krawędziach znajdziemy takie elementy, jak:

  • góra: gniazdo słuchawkowe
  • dół: przeciętny głośnik, mikrofon i złącze MicroUSB
  • lewa strona: tacka na karty SIM i MicroSD
  • prawa strona: fizyczne klawisze

Jeśli miałbym się czepiać, to przyczepiłbym się do umieszczania gniazda słuchawkowego i złącza do ładowania na osobnych krawędziach. Niemniej to też podchodzi pod kwestie gustu. Jak najlepiej można podsumować budowę Neffosa X9? Nie zaskakuje, ale też niczym od siebie nie odrzuca. Jest to dobrze wykonany smartfon, który nie trzeszczy i nie skrzypi, ale też dobrze leży w dłoni i oferuje neutralny, elegancki design.

 

Specyfikacja techniczna i cena Neffosa X9

TP-Link ewidentnie nie jest drogim producentem smartfonów. Firma celuje w mniej wymagających, którzy nie chcą wydawać majątku na urządzenie mobilne. Niemniej, jak już zaznaczyłem w tytule i pierwszym akapicie, Neffos X9 to najdroższa propozycja firmy. Obecnie w sklepach znajdziemy ją za około 600 złotych, aby w zamian oferować:

  • 5,99-calowy wyświetlacz IPS HD+ (18:9, 1440×720, 269 ppi, 85% wypełnienia frontu)
  • układ MediaTek MT6750
  • 3 GB RAM
  • 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (+MicroSD do 128 GB)
  • aparaty:
    • przód: 8 MPx
    • tył: 13 MPx + 5 MPx
  • akumulator o pojemności 3060 mAh (ładowanie 10 W)
  • hybrydowy Dual SIM (dual stand-by), Bluetooth 4.1, czytnik linii papilarnych, Wi-Fi do standardu 802.11n,
  • Android 8.1 Oreo
  • wymiary: 159,47 x 76,31 x 7,85 mm
  • waga: 168 g

Zrozumiem niektórych zwątpienie, gdy zorientują się, ile lat liczy sobie zastosowany układ obliczeniowy w Neffosie X9. Dla pozostałych dodam tylko, że został on zapowiedziany w pierwszej połowie 2016 roku. To nie świadczy najlepiej, podobnie jak fakt, że TP-Link, czyli specjalista od sieci Wi-Fi, nie oferuje najnowszych standardów w swoim smartfonie. Pomijam niedawno wydane 802.11ax, ale 802.11ac jest już wskazane. Niemniej ma to pośrednio związek właśnie z układem od MediaTeka. Oczywiście na wszystko możemy spojrzeć przez pryzmat ceny, za której sprawą możemy przymknąć oko na brak USB-C, NFC czy też nowszego standardu Bluetooth.

 

Wyświetlacz

Niemalże 6-calowy ekran TP-Linka jest poprawny. Ciężko jakkolwiek inaczej go określić. Czarne ramki wokół niego udowadniają, że nie tylko układ obliczeniowy w testowanym smartfonie nie jest pierwszej młodości. Niemniej do wszystkiego można się przyzwyczaić. Sam wyświetlacz sprawdza się dobrze w codziennych warunkach domowych. W ostrym słońcu mogą pojawić się problemy z odczytaniem mniej kontrastowych informacji. Sama jakość barw jest neutralna z małym minusem na rzecz braku nasycenia niektórych kolorów. Na szczęście nie odczuwa się nadmiernie rozdzielczości HD+, jeśli nie oglądamy dużo filmów.

 

Akumulator

Kolejna kategoria, którą mogę zacząć podobnie, jak poprzednią. Innymi słowy, akumulator jest akceptowalny. Bez problemu wytrzyma on cały dzień pracy, aby w moim przypadku koło północy pokazywać 30% pozostałej energii. W tym czasie głównymi zadaniami dla podzespołów było przeglądanie social mediów, stron internetowych oraz oglądanie filmów na YouTubie. Wyświetlacz w takim trybie prezentował obraz przez około 6 godzin. Praca na pełnych obrotach skraca ten czas do poniżej 4 godzin. Regeneracja ogniwa trwa stosunkowo długo, bo prawie 2 godziny.

 

Aparat

Aplikacja aparatu od TP-Linka jest najzwyczajniej w świecie wygodna. Dostęp do poszczególnych trybów jest szybki i wygodny. Firma postanowiła zaimplementować moduł dla zaawansowanych, chociaż mnogość oferowanych w nim ustawień nie powala na kolana. Podobnie jak działanie wielu innych trybów — w tym nocnego. Pierwszy raz się spotkałem z zaleceniem użycia statywu, co oczywiście ma ogromny sens, ale w Neffosie X9 jest on wręcz niezbędny, aby obraz nie został rozmazany.

Jakość zdjęć i filmów jest w porządku, jeśli nie zależy nam na idealnym odwzorowaniu kolorów czy też szczegółowości. Nie da się ukryć, że nie jest to wysoka, a nawet średnia półka, co też sugeruje sama cena. Fotografie zapisywane są wyjątkowo długo, ustawianie ostrości momentami też potrafi trochę trwać, ale do robienia zdjęć w awaryjnych sytuacjach jest to propozycja w sam raz. Analogicznie wygląda to z filmami, gdzie rozpiętość tonalna jest mocno ograniczona.

 

Oprogramowanie i wydajność

TP-Link stawia na autorskie rozwiązania w oprogramowaniu. Nakładka NFUI nie zmienia drastycznie wyglądu Androida, ale nadaje mu unikalny kształt. Niemniej nikt nie powinien mieć problemu z jej obsługą. Dodatki, które są oferowane przez producenta, mogą być zarówno chwalone, jak i… karcone. Zacznijmy od tych pierwszych, gdzie mi najbardziej do gustu przypadła aplikacja Smart WLAN, która w szybki i bezbolesny sposób pozwala zarówno dzielić się, jak i przyłączać do wybranych sieci. To, co najbardziej mnie irytowało, to mnogość nachalnego oprogramowania, które niepotrzebnie marnowało moc obliczeniową. Na poniższych zrzutach ekranu na pewno zauważycie, co mam na myśli:

Wspomniana nachalność ma też swoje odwzorowanie w wydajności. Wydaje mi się, że gdyby TP-Link zdecydował się na czyste wydanie Androida lub nawet Android GO, to Neffos X9 byłby zdecydowanie lepiej ocenianym urządzeniem. Być może stałby się nawet hitem w tej kategorii. Jednak tak nie jest i czuć, że moc obliczeniowa niemalże 3-letniego układu robi swoje. Wydajność w podstawowych aplikacjach jest akceptowalna, ale zapomnijcie o wymagających grach.

TP-Link Neffos X9 – recenzja Android.com.pl
Infogram

 

Im wyższy wynik, tym lepiej.

 

Recenzja TP-Link Neffos X9 – podsumowanie

Neffos X9 jest ciekawą propozycją dla kogoś, kto szuka prostego smartfona do podstawowych zadań. Jego design może się podobać, a duży wyświetlacz być użyteczny. Akumulator jest wystarczający do codziennych zadań. TP-Link wiele by zyskał, gdyby zdecydował się na odchudzenie oprogramowania z niepotrzebnych dodatków. Zapewne ma to związek z finansowaniem budżetu, ale zmieniłoby to kompletnie odczucia z użytkowania Neffosa X9.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 8
  • Specyfikacja techniczna 6
  • Wyświetlacz 6
  • Aparat 6
  • Akumulator 8
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 6

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 6.8







x