[Recenzja] Honor View 20 to najbardziej modny smartfon, ale nie bez wad

Łukasz Pająk Polecane 2019-02-11

Plusy

  • Design i wykonanie
  • Aparat
  • Akumulator

Minusy

  • Ograniczone możliwości aparatu
  • Wielozadaniowość

Honor View 20, Honor V20 lub po prostu ten smartfon z dziurką w ekranie i świecącą obudowę. Właśnie ten model jest bohaterem tekstu, do którego wstęp jest mi naprawdę ciężko wymyślić. Głównie przez pryzmat Honora View 10, którego testowałem w zeszłym roku i okazał się na tyle świetny, że bardzo szybko zniknął z polskiej dystrybucji. Bynajmniej nie przez to, że szybko się wyprzedał. Takie same obawy mam co do View 20, którego test zaraz przeczytacie. Smartfon ten prezentuję się więcej, niż nieźle, ale czy zostanie z nami na dłużej? Mam nadzieję, że tak, bo szczególnie doceniam innowacyjne podejście do mobilnego rynku. Dlatego serdecznie zapraszam Was do recenzji Honora View 20.

 

Zestaw

Honor to submarka Huawei i zapewne nikogo tym faktem nie zaskoczyłem. Dlatego dużo cech wspólnych znajdziemy między Honorem View 20, a niedawno recenzowanym przeze mnie Huawei Mate 20. Niestety, w przypadku zestawu aż tak kolorowo nie jest, bo producent ograniczył się wyłącznie do następujących elementów:

  • modułowa ładowarka (22,5 W)
  • etui

Tak, to niewiele, aczkolwiek w przypadku wspomnianego Huaweia dostaniemy jeszcze… słuchawki. Czy to kolosalna różnica? Oceńcie sami, choć zapewne odpowiedzi ograniczą się zapewne do kwestii, że „już mam własne, lepsze słuchawki”.

Dlatego skupmy się na etui, które w przypadku Mate 20 nie było idealne. Z View 20 spędziłem kilka tygodni i o ile niechętnie korzystałem z tego akcesorium, to sprawiło ono dobre wrażenie. Co prawda gumowe i zapewne po dłuższym czasie użytkowania się rozciągnie, ale na początek jest więcej, niż wystarczające.

 

Budowa

To, co najważniejsze w Honorze View 20 to bez wątpienia jego wygląd. Co prawda to kwestia gustu i spotkałem kilka opinii, że chodzę z telefonem na odpust, ale zdecydowanie więcej osób było zaskoczonych refleksami świetlnymi. Prywatnie też stwierdzam, że są one oryginalne i na pewno sprawiają, że telefon wyróżnia się na tle innych szarych lub gradientowych propozycji. Jeśli czerwień jest dla Was zbyt rzucająca się w oczy, to zawsze można zdecydować się na błękit — jest bardziej stonowany. Niemniej to kwestia gustu, więc przejdźmy do konkretów. Wykonanie View 20 stoi na najwyższym poziomie i o ile refleksy mogą się podobać lub nie, to fakt, że skutecznie maskują wszelkie odciski palców, jest wart docenienia. Oczywiście pod pewnym światłem dojrzymy zabrudzenia, ale jest to jeden z niewielu szklanych smartfonów, który nie trzeba wkładać w etui, żeby nie irytować się różnorakimi smugami. Niestety, z tym najprawdopodobniej wiąże się fakt, że testowany telefon jest bardzo śliski i położenie go na jakiejkolwiek niekoniecznie płaskiej powierzchni sprawia, iż urządzenie nam ucieka. Ok, nie do końca jestem pewny, czy tył zdobi szkło, ale w dotyku właśnie ten materiał przypomina. Niemniej przejdźmy znowu do plusów, jakimi niewątpliwie są klawisze i ich rozmieszczenie. Z przyciskiem blokady o charakterystycznej fakturze na czele, bo bez problemu odnajdziemy go pod palcem.

Front też się wyróżnia, ale pozwólcie, że omówienie wycięcia w wyświetlaczu na sam aparat pojawi się w jednej z kolejnych kategorii. Poza tym elementem, na przodzie pojawia się nie tylko ekran, ale też dobry głośnik do rozmów, ukrytą w jego maskownicy diodę powiadomień, dobry aparat do selfie oraz podstawowe czujniki. Ramki wokół wyświetlacza są naprawdę cienkie, ale nie przeszkadza to w codziennym użytkowaniu. Nie zdarzyło mi się, abym przypadkowo coś włączył lub blokował inne dotknięcia. Miło, że firma w standardzie dodaje naklejoną folię ochronną.

Tył mieni się w szerokie i płaskie V przez całą długość, zależnie od tego, jak odbija się światło. Nie od dziś Honor się wyróżnia charakterystycznym wykonaniem tyłów swoich urządzeń i widać, że marka ma jeszcze wiele w zanadrzu. Niemniej na tej powierzchni ulokowano też inne wyjątkowe elementy. Być może do nich nie należy w pełni poprawny czytnik linii papilarnych, ale nie można się w żaden sposób do niego negatywnie przyczepić. Ok, powinien być już w wyświetlaczu, ale Honor View 20 nie należy do najdroższych. W takim razie przejdźmy do minimalnie wystających aparatów, którym towarzyszy napis AI Vision. To już są wyjątkowe elementy, bo po pierwsze mamy do czynienia z wyjątkową matrycą do zdjęć oraz zestawem ToF, o którym nieco później.

Na poszczególnych krawędziach znajdziecie takie elementy, jak:

  • góra: gniazdo słuchawkowe, port podczerwieni, dodatkowy mikrofon
  • dół: główny mikrofon, złącze USB-C, donośny i dobry jakościowo głośnik, który łatwo zasłonić
  • lewa strona: tacka na karty SIM
  • prawa strona: przyciski fizyczne

Jeśli przyłożymy poszczególne krawędzie Honora View 20 i Huawei Mate 20, to zobaczymy, że to ta sama „płyta podłogowa”. Jednak jeden model jest dedykowany osobom, które bardziej doceniają tradycyjne kolory, a drugi tym, którzy choć trochę chcą się wyróżnić. Oczywiście nie muszę dodawać, który to który. Nie są to też jedyne różnice pomiędzy oboma smartfonami, ale skupmy się na dzisiejszym bohaterze. Ten w kwestii budowy wypada naprawdę dobrze. Jeśli mamy się czepiać, to o detale, jak na przykład umiejscowienie złącz USB-C i Jack 3,5 mm na osobnych krawędziach.

 

Specyfikacja techniczna i cena Honora View 20

Honor View 20 jest pierwszym smartfonem na naszym rynku z nowatorskim wycięciem w wyświetlaczu. Umówmy się, nie powinniśmy za to w żaden sposób dopłacać, ale sam model ogólnie dedykowany jest tym najbardziej wymagającym. Nie tylko ekran i obudowa mają się wyróżniać, ale też podzespoły. Smartfon właśnie trafia na polskie półki sklepowe w cenie 2899 złotych, co jest rekordem w portfolio Honora. W niektórych sklepach można spotkać się z gratisem w postaci Honora Band 4. W zamian za wspomnianą kwotę otrzymujemy:

  • 6,4-calowy wyświetlacz IPS LCD FullHD+ (19.25:9, notch na sam aparat, 2310×1080, 398 ppi, 85,7% wypełnienia frontu)
  • układ HiSilicon Kirin 980
  • GPU: Mali-G76 MP10
  • 8 GB RAM
  • 256 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika (nierozszerzalna)
  • aparaty:
    • przód: 25 MPx (f/2.0)
    • tył: 48 MPx (f/1.8, PDAF) + ToF (3D, AR)
  • akumulator o pojemności 4000 mAh (szybkie ładowanie 22,5 W)
  • NFC, USB-C (3.1), Bluetoth 5.0, czytnik linii papilarnych, DualSIM (dual stand-by)
  • Android 9 Pie (Magic UI 2)
  • wymiary: 156,9 x 75,4 x 8,1 mm
  • waga: 180 g

Ok, jeszcze raz nawiąże do Mate 20, ale widać wiele wspólnych cech. Honor postanowił nie przenosić nowego standardu kart pamięci, jak i całego zestawu aparatów. W przypadku pierwszego elementu po prostu brakuje MicroSD, a jeśli chodzi o matryce, to o nich więcej za dwie kategorie. Pomijając te dwie wyjątkowe kwestie, View 20 to smartfon w pełni kompletny. Niczego mu nie brakuje w kwestii specyfikacji, a to, co może oferować, to oferuje najlepsze w Polsce. Tak, wyjątkowo otrzymujemy odmianę z największymi pamięciami — na świecie spotkać można 128 GB wbudowanej pamięć i 6 GB RAM.

 

Wyświetlacz

Nareszcie można nieco więcej napisać o tym, co najbardziej wyróżnia się w View 20, czyli wyświetlacz i jego wycięcie. Zacznijmy od tego ostatniego, które nie uważam za rewolucyjne i warte kupna wyłącznie z jego powodu. Tak naprawdę nie zmienia ono nic w stosunku do tradycyjnych notchy poza faktem, że uzyskujemy minimalnie więcej miejsca na ikony powiadomień. Na szczęście Honor pozwala na stosowanie całej przestrzeni i nie zostawia czarnych pasów w filmach, więc drażni nas wyłącznie okrąg o średnicy 4,5-mm. Ot, zasłonimy go kciukiem.

Ok, ale teraz przejdźmy do samego ekranu, który mógłby jeszcze lepiej wyeksponować nowy typ wycięcia, gdyby został wykonany w technologii AMOLED. Niemniej mamy do czynienia z IPS LCD, co od razu wskazuje na mniej głęboką czerń. Ta wbrew pozorom jest niezła, ale wyraźnie odróżnia się od wąskich i czarnych ramek, a także samego oka z aparatem. Jakość innych barw jest ponadprzeciętna, aczkolwiek nie wszyscy mogą być zachwyceni ich automatycznym dostosowaniem. W filmach kolory są wręcz przesycone, ale odpowiednia korekta w ustawieniach pozwala ustawić je pod wieloma aspektami. Z kolei do jasności w żaden sposób nie mogę się doczepić — jest po prostu poprawna w każdym zakresie.

 

Aparat

Jeśli czytaliście recenzję Huawei Mate 20, to powinniście doskonale spodziewać się tego, co tutaj napiszę. Aplikacja od aparatu Honora View 20 jest ponadprzeciętna, ale nie bez wad. Jest intuicyjna i pozwala na naprawdę wiele, chociaż niektóre funkcje powinny zostać scalone w jeden tryb. Oczywiście nie zabrakło AI Vision, które naprawdę dobrze radzi sobie z doborem scenerii i właściwych ustawień.

W kwestiach jakościowych jest nieźle. Matryca od Sony z 48 MPx pokazuje, że ma potencjał, ale z pewnością nie rzuca na kolana. Na pewno większość odbiorców będzie zachwyconych zdjęciami, które dopiero po bliższym przyjrzeniu się ujawniają niedoskonałości w postaci szumów. W filmach sytuacja wygląda podobnie, choć momentami mam wrażenie, że smartfon na siłę stara się przedobrzyć. Niemniej tempo ustawiania ostrości, jak i sama stabilizacja obrazu zdecydowanie na plus. Niektórym może brakować możliwości nagrywania filmów w 4K i 60 FPS. Na koniec kilka słów o możliwościach ToF. Te są potencjalnie ogromne, ale dzisiaj praktycznie jeszcze niewykorzystywane. Dwie matryce mają za zadanie rozpoznawać położenie obiektów w przestrzeni. Tyczy się to zarówno samego smartfona, jak i obiektu w samym wizjerze. Jestem pewny, że z czasem rozszerzona rzeczywistość zrobi pożytek z ToF. Niemniej dzisiaj z pewnością wiele osób wolałoby wykorzystać na przykład szerokokątny obiektyw.

 

Akumulator

Ponownie wracam z porównaniem Honora View 20 do Huawei Mate 20. Akumulatory zastosowane w obu smartfonach są identyczne i są równie dobre. Naprawdę, nie wiem czemu inni producenci nie idą w tę stronę. Przecież flagowy model może być smukły, wydajny i mieć pojemne ogniwo. Tak, to ogromna pochwała dla View 20, bo jego akumulator sprawdza się doskonale. Codzienne użytkowanie z przeglądaniem social mediów, stron internetowych i oglądaniem filmów na YouTubie to bezproblemowe dwa dni pracy z ponad 8 godzinami włączonego wyświetlacza. W momencie, gdy postawimy sprawdzić pełną moc obliczeniową testowanego smartfona, to czas ten się skróci do około 5 godzin. Z kolei ładowanie do pełna trwa godzinę z kilkoma minutami. Pierwsze pół godziny to około 60% dla akumulatora View 20.

 

Oprogramowanie i wydajność

Rozumiem, że Honor chce za wszelką cenę odciąć się od miana tańszej marki Huawei. Doceniam to, bo już na wielu krokach widać różne podejście, mimo że poszczególni reprezentanci w żaden sposób ze sobą starają się nie konkurować. Jednak czemu Honor postanowił zmienić EMUI 9 na Magic UI 2? Tego nie jestem w stanie zrozumieć, bo to wyłącznie zmieniona nazwa. Nakładka w ogóle się nie zmieniła i jest to sztuczny rebranding. W Chinach różnice są zdecydowanie bardziej zauważalne, ale mając obok siebie Mate 20 i View 20 ciężko było dostrzec kluczowe zmiany. Niemniej Honor oferuje wiele ciekawych dodatków i możliwości personalizacji. To, co jest do poprawy to oczywiście gesty, które konkurencja zdecydowanie lepiej przygotowała na własnym podwórku.

Jeśli już jesteśmy przy zestawianiu Huawei Mate 20 i Honora View 20, to oba modele trapi ten sam problem agresywnego zabijania procesów w tle, a co za tym idzie kiepskimi wynikami w wielozadaniowości. Zauważymy to szczególnie w momencie, gdy chcemy szybko przechodzić między dwoma, ciężkimi aplikacjami. Niemniej View 20 i tak radzi sobie zdecydowanie lepiej za sprawą zasobniejszej pamięci operacyjnej. Mimo wszystko, jak na 8 GB RAM, chciałoby się więcej. Kolejny wspólny problemu obu smartfonów to jakość połączenia Wi-Fi. View 20 najzwyczajniej w świecie ma wysoko umieszczony próg siły sieci, do której jest w stanie się podłączyć. Typowo w kwestii samej wydajności nie można się do niczego przyczepić. To po prostu flagowy smartfon.

Honor View 20 – recenzja Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepiej.

 

Recenzja Honor View 20 – podsumowani

Tak, jak to napisałem w tytule, Honor View 20 to zdecydowanie jeden z najbardziej modnych smartfonów. Nie świadczy o tym wyłącznie wyjątkowa obudowa, ale też wycięcie w wyświetlaczu, aparat z matrycą 48 MPx czy też wszechobecna sztuczna inteligencja. View 20 to zdecydowanie jeden z tych smartfonów, który chętnie bym kupił. Jednak czy jest wart niemalże 2900 złotych? Podobno za nowości trzeba płacić, ale Honor mieści się jeszcze w akceptowalnym poziomie. Z pewnością wiele osób oczekiwało, że firma pójdzie za ciosem z Honorem 10 i obniży ceny, ale umówmy się, że oba modele dzieli przepaść. Jednak jeśli chodzi o same nowości, to niektóre dopiero za pewien czas zaczną być zauważalne i odnoszę się do matrycy ToF. Wady w postaci marnych anten Wi-Fi czy też kiepskiej wielozadaniowości większość osób najzwyczajniej w świecie przeżyje, choć w przypadku tej pierwszej warto zweryfikować jakość własnej sieci.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 7
  • Budowa 9
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wyświetlacz 8
  • Akumulator 9
  • Aparat 7
  • Oprogramowanie 7
  • Wydajność 9

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 8.1




  • Qba

    Wszystko psuje stary Kirin 980 i ubijanie aplikacji w tle.

    • Zdzisław Dyrman

      Stary to jest twój ojciec.

      • Qba

        Fakt, jest emerytem

    • Maciej

      Ty żartujesz czy jak? Przecież 980 to najnowsza jednostka.

      • Qba

        Nie może być najnowsza skoro jest z zeszłego roku i ma najgorsze wyniki wydajności ze wszystkich flagowców.

  • Andrzej M-K

    A testu aparatu nie ma?

    • Łukasz Pająk

      Uciekł, skubany, ale już go namierzyliśmy!

  • kacper3

    Nie można napisać po polsku „najmodniejszy”?

    • Łukasz Pająk

      Najbardziej modny nie jest już po polsku? 🙂

      • Qba

        Co jest modnego w Honor?

        • Zdzisław Dyrman

          Dziurka.

          • Qba

            Za pół roku przestanie być modna bo ktoś zrobi ekran bez dziurki

          • Zdzisław Dyrman

            Spieszmy się kochać dziurki, tak szybko odchodzą

        • Łukasz Pająk

          Przeczytaj recenzję 🙂

          • Qba

            Przeczytałem, kiepski telefon z zeszłorocznym procesorem ubijający aplikacje.

  • Ania Du

    Dokładnie taki tylko mniejszy i jest ok.