Google Nexus 7 (2013) – recenzja

Piotr Andrzejewski Polecane 2013-10-16

1titlegooglenexus72013acpl

Nie jest tajemnicą, że Google nieco późno zainteresowało się rynkiem tabletów, o czym świadczy chociażby fakt, że przystosowany dla tych urządzeń Android 3.0 Honeycomb debiutował w tym samym czasie, co druga generacja iPada. Dodatkowo sytuacja była o tylne nieciekawa, że tablety pracujące pod kontrolą Androida początkowo nie cieszyły się szczególnie wielkim zainteresowaniem wśród konsumentów. Były to w przeważającej części urządzenia przede wszystkim dość drogie, a do tego nieporęczne i z niewielkim wyborem specjalnie przystosowanych aplikacji. Widząc taki stan rzeczy Google postanowiło pokazać producentom którą drogę należy obrać, czego rezultatem było wypuszczenie na rynek pierwszego Nexusa 7, stworzonego przy współpracy z Asusem. W swoich założeniach był to sprzęt nieduży, oferowany za bardzo przyzwoite pieniądze, przeznaczony głównie do konsumpcji różnego rodzaju treści multimedialnych. Tablet ten okazał się strzałem w dziesiątkę, a dzięki dobremu stosunkowi ceny do możliwości stał się w zasadzie jedynym słusznym wyborem spośród niewielkich tabletów, deklasując całą konkurencję. Do dziś jest on jednym z najpopularniejszych tabletów i przyczynił się do wzrostu znaczenia Androida w tym segmencie rynku.

Po tak udanym debiucie pierwszego Nexusa 7 oczekiwania wobec jego następcy były naprawdę wysokie. Trudno jest sprostać tak wysoko postawionej poprzeczce, lecz dzięki doświadczeniu z zeszłego roku duet Google oraz Asus miał już przetarte szlaki w temacie tworzenia świetnego sprzętu za rozsądne pieniądze. Po nieco długim oczekiwaniu w moje ręce dostał się najnowszy Nexus 7, który wziął sobie na cel powtórzenie sukcesu starszego brata i ulepszenie zeszłorocznej koncepcji na idealny tablet z Androidem. Przez niecałe dwa tygodnie korzystałem z najbogatszej wersji tego tabletu, wyposażonej w 32 GB pamięci i obsługę łączności LTE i chciałbym podzielić się z Wami moimi przemyśleniami na temat tego urządzenia. Zapraszam więc do lektury szczegółowej recenzji nowego tabletu Google Nexus 7.

 

Zestaw

DSC03319

Pudełko Nexusa 7 zostało utrzymane w stylistyce bardzo podobnej do tej z poprzednich produktów sygnowanych logo Google, choć tym razem jest nieco bardziej kolorowe, z dominującą barwą niebieską. Oprócz samego urządzenia w zestawie odnajdziemy też standardową dokumentację oraz dwuczęściową ładowarkę microUSB. Mamy tu więc do czynienia z zupełnie standardowym wyposażeniem, do którego producenci przyzwyczaili nas już przez ostatnie lata.

 

Specyfikacja techniczna

DSC03315

Specyfikacja techniczna nowego Nexusa prezentuje się przyzwoicie nawet na tle niejednokrotnie droższej konkurencji. Możemy być więc pewni, że sprzęt ten pozostanie jeszcze interesujący przez długi czas i nie zestarzeje się bardzo szybko. Trzeba przy tym wspomnieć, że w zależności od wariantu tablet może posiadać od 16 GB do 32 GB pamięci, a także może zostać wyposażony w obsługę sieci 3G/LTE.

  • system operacyjny Android 4.3.1 Jelly Bean;
  • procesor Qualcomm Snapdragon S4 Pro (APQ8064): czterordzeniowy Krait o taktowaniu 1,5 GHz;
  • układ graficzny Adreno 320;
  • 2 GB RAM;
  • 32 GB pamięci flash;
  • obsługa sieci: GSM 850/900/1800/1900, UMTS 850/900/1700/1900/2100;
  • obsługa sieci: LTE 800/850/1700/1800/1900/2100/ 2600
  • wyświetlacz IPS o przekątnej 7” i rozdzielczości 1920×1200;
  • aparat 5 MPx , 1,2 MPx z przodu;
  • GPS, Bluetooth 4.0, WiFi 802.11 a/b/g/n;
  • akumulator 3950mAh;
  • wymiary: 200 x 114 x 8.7 mm.

Spośród widniejących w specyfikacji 32 GB do naszej dyspozycji pozostaje dostępne trochę ponad 26 GB, a taka ilość dla większości osób powinna okazać się zupełnie wystarczająca. W przypadku, gdyby zabrakło nam wolnego miejsca nie będziemy mogli niestety posłużyć się zewnętrzną kartą microSD, gdyż Nexus nie został wyposażony w odpowiednie gniazdo, a szkoda.

 

Budowa i jakość wykonania

DSC03122

Ubiegłoroczny Nexus 7 pokazał nam, że sprzęt o relatywnie atrakcyjnej cenie wcale nie musi być wykonany źle, lub z materiałów o wątpliwej jakości. Podobnie ma się sytuacja w najnowszym modelu, lecz w zasadzie jest to jedyna rzecz, która w kwestii designu łączy ze sobą dwie generacje tabletów Nexus 7, stworzonych przez Google i Asusa. Tegoroczna wersja tego urządzenia jest od swojego poprzednika dużo smuklejsza, nieco lżejsza, a przede wszystkim została wykonana z odmiennych materiałów i utrzymana w odmiennej stylistyce.

DSC03309

Nowy Nexus 7 jest świetnym przykładem na to, że plastikowa obudowa nie musi być tandetna i kojarzyć się z niską jakością budowy. Urządzenie jest w przeważającej części wykonane z ciemnego tworzywa sztucznego, które sprawia wrażenie delikatnie gumowanego, przez co solidnie leży w naszej dłoni, a tablet nigdy się nam nieoczekiwanie nie wyślizgnie z ręki. Zastosowany plastik jest w ogólnym ujęciu bardzo dobrej jakości, a sprawiając wrażenie solidnego jest on jednocześnie stosunkowo przyjemny w dotyku, choć pod tym względem wypada w moich oczach nieco gorzej od pierwszego Nexusa 7, który mimo wszystko wydawał się nieco mniej plastikowy i bardziej przyjemny, ale nie należy tego traktować jako zarzutu wobec nowego N7, lecz bardziej jako pochwałę pierwszego modelu. Rzeczą, która może jednak nieco irytować w przypadku materiału wykorzystanego do budowy najnowszego tabletu od Google jest fakt, że bardzo łatwo zbiera on ślady naszych dłoni i dość mocno eksponuje je na swojej powierzchni, zwłaszcza pod światło.

DSC03271

Jeżeli chodzi o sam design tegorocznego Nexusa 7, to najlepszym określeniem, jakie w mojej ocenie podsumowuje to urządzenie jest: surowy. W żadnym wypadku nie należy odbierać tego zwrotu jako nacechowanego pejoratywnie i choć z początku niezbyt entuzjastycznie podchodziłem do wyglądu Nexusa 7, to z czasem zacząłem zauważać, że jego wręcz ascetyczna, prosta stylistyka, ma w sobie coś urokliwego, co wyróżnia ten model spośród wszystkich znanych mi urządzeń. Tak jak wspomniałem, musiałem jednak nieco dojrzeć by docenić pewne atuty designu tegorocznego Nexusa 7, a tablet ten nie jest sprzętem, który już na pierwszy rzut oka zachwyci nas swoją elegancją, nie dziwi mnie więc fakt, że wielu osobom to urządzenie po prostu się nie podoba. Jest to jednak kwestia wyłącznie gustu, a każdy ma tutaj prawo do własnej oceny. Mi osobiście wciąż bardziej odpowiada wygląd pierwszego Nexusa 7, który miał w sobie coś bardzo ciekawego i zwracał na siebie uwagę już przy pierwszym kontakcie. W przypadku tegorocznej wersji brakuje tutaj takiego elementu, a nowy Nexus 7 wygląda dość prosto i na pierwszy rzut oka nieszczególnie wybija się w kwestii designu.

DSC03262

Na tylnej części obudowy najbardziej wyróżniającym się elementem jest ogromny napis „Nexus”, który został wytłoczony na obudowie i wybija się przez to, że jego litery wypełniono twardym, błyszczącym plastikiem, który nieco lśni w świetle. Rzeczą, która po ponad tygodniowym korzystaniu z N7 wciąż burzy we mnie wewnętrzne poczucie ładu i harmonii jest zupełnie niezrozumiały fakt, że umieszczone na pleckach tabletu logo Nexus oraz Asus są ustawione do siebie prostopadle, jak gdyby producent sam nie był w stanie zdecydować się, czy z tabletu należy korzystać pionowo, czy też poziomo. Trzeba też wspomnieć o obecności wielkiego oka aparatu 5 MPx, umieszczonego w samym narożniku tabletu. Warto przy okazji wspomnieć, że wszystko wskazuje na to, że bardzo podobną stylistykę będą miały kolejne produkty Google, w tym nadchodzący smartfon Nexus 5.

DSC03318

Elementem, który najbardziej zasługuje na wyróżnienie podczas opisywania zalet konstrukcji najnowszego tabletu od Google i Asusa, jest para głośników, umieszczonych z tyłu urządzenia. Oferowany przez nie dźwięk w porównaniu z tradycyjnymi głośniczkami z tabletów jest naprawdę głośny i dobrej jakości, przy tym również dość czysty i bogaty, a nawet da się tu wyczuć lekki efekt stereo, choć w mojej ocenie głośniki BoomSound z HTC One wciąż zasługują na pierwsze miejsce na rynku. Ważne jest jednak to, że dzięki temu dodatkowi korzystanie z wszelkiej maści multimediów jest na Nexusie 7 niezwykle przyjemne. Jest to dla mnie jedna z większych zalet tego tabletu i życzyłbym sobie, by wszyscy producenci brali pod tym względem przykład ze sprzętu od Google i Asusa.

DSC03306

Wszystkie krawędzie nowego Nexusa 7 zostały bardzo fajnie wyprofilowane, przez co nawet przy niewielkiej grubości, odrobinę przekraczającej 8 mm, tablet wydaje się dodatkowo jeszcze smuklejszy i świetnie leży w dłoni. Podobnie jak w zeszłorocznym modelu, włącznik i przyciski głośności znajdziemy na prawej krawędzi urządzenia, port microUSB na dole, a gniazdo słuchawkowe na samej górze tabletu.

DSC03226

Patrząc na Nexusa 7 od frontu odnosi się wrażenie, że jest on przesadnie długi i wygląda nieco dziwnie, zwłaszcza obok swojego starszego brata, który wydaje się mieć właściwsze proporcje. Elementem wpływającym na pogłębienie tego odczucia jest fakt, że ramki w górnej i dolnej części urządzenia są dużo grubsze od tych na krawędziach tabletu, przez co na pierwszy rzut oka Nexus 7 wygląda jakby został rozciągnięty. Z czasem jednak to wrażenie ustaje i przyzwyczaimy się do budowy tabletu, a poszerzone ramki przydają się do wygodnego ułożenia kciuków podczas korzystania z urządzenia w trybie horyzontalnym. Nexus 7 pozbawiony został z przodu wszelkiej maści przycisków, czy też oznaczeń, a jedynym wyróżniającym się elementem jest tutaj oko przedniej kamerki 1,2 MPx, które nieco osobliwie postanowiono umieścić trochę na prawo od osi symetrii tabletu, co jest kolejnym specyficznym zabiegiem kwestii designu tabletu. Jeżeli miałbym zgadywać, to za takim rozwiązaniem może przemawiać to, że w takiej pozycji kamerka spisuje się lepiej podczas wideorozmów na urządzeniu trzymanym poziomo, lecz to tylko domysły.

DSC03242

Nexus 7 to więc w szerszym ujęciu tablet, który cechuje się wysoką jakością budowy – jest to sprzęt sprawiający wrażenie bardzo solidnego, a zastosowane materiały wywołują pozytywne odczucie i sprawiają, że z urządzenia korzysta się przyjemnie. Sporą zaletą nowego tabletu od Google jest też jego smukła, wyprofilowana konstrukcja, dzięki której tablet świetnie leży w dłoni, a nieduża waga dodatkowo ułatwia jego użytkowanie. Dodatkowo Nexus 7 oferuje bardzo dobre głośniczki, które są w moich oczach jedną z głównych zalet tego sprzętu. Kwestia designu nowego tabletu Google jest już bardzo subiektywna i może się on nam podobać lub nie, z pewną dozą pewności mogę jednak stwierdzić, że nie jest to urządzenie, które szczególnie wybija się pod względem wyglądu.

 

Ekran

DSC03247

W dużym skrócie można powiedzieć, że ekran zastosowany w nowym Nexusie 7 jest świetny, kropka. Możecie teraz przejść do dalszej części recenzji. Jeszcze tu jesteście?  W takim razie możemy nieco szerzej poruszyć temat wyświetlacza. Zacznijmy od kwestii technicznych: mamy tutaj do czynienia z siedmiocalowym ekranem IPS o bardzo wysokiej rozdzielczości 1920×1200 pikseli, co daje nam w rezultacie zagęszczenie na poziomie 323 PPI. Dzięki temu nowy Nexus 7 jest obecnie tabletem z najostrzejszym ekranem na rynku, nie trzeba więc wspominać, że wszelkie prezentowane elementy są niezwykle bogate w detale i prezentują się wyśmienicie. O ile w przypadku smartfonów skok z rozdzielczości 720p do 1080p nie był aż tak mocno odczuwalny, to w przypadku wyświetlacza tak dużego jak siedem cali, wyższa rozdzielczość zdecydowanie jest zauważalna i wpływa na podwyższenie komfortu użytkowania tabletu. Czytanie, przeglądanie zdjęć, czy też granie na Nexusie 7 jest niezwykle przyjemne właśnie dzięki wysokiej jakości zastosowanego wyświetlacza.

nexus72013 (8)

Poza tym trzeba też wspomnieć, że ekran w Nexusie 7 wyświetla bardzo ładne, naturalne barwy, które są przyjemnością dla oczu. Ogólna jasność zastosowanego panelu jest również w pełni zadowalająca, lecz niestety ustawienia automatycznego podświetlenia ekranu niezbyt dobrze wykorzystują ten potencjał i mam wrażenie, że progi zostały tutaj ustawione nieco za nisko, przez co obraz przy automatycznych ustawieniach wydaje się nieco ciemniejszy, niż być powinien – możemy to oczywiście skorygować wedle uznania ustawiając stałą jasność ekranu. Ostatnia z ważnych kwestii to kąty widzenia i na szczęście również one nie zawodzą, co sprawia, że w moim odczuciu Nexus 7 to w chwili obecnej tablet z najlepszym ekranem na rynku.

 

Oprogramowanie

DSC03238

Mówiąc o urządzeniach z serii Nexus nie można pominąć faktu, że z racji błogosławieństwa od Google są one zawsze najszybciej aktualizowane do najnowszych wersji systemu, co jest wielkim atutem dla wszystkich, którzy cenią sobie posiadanie najświeższego oprogramowania. Podczas testów mój egzemplarz Nexusa 7 otrzymał aktualizację do Androida 4.3.1 Jelly Bean i należy się spodziewać, że jeszcze przez długi czas będzie regularnie cieszył się szybkimi update’ami do kolejnych wydań systemu od Google.

Kolejną zaletą płynącą z posiadania Nexusa jest też to, że całe oprogramowanie zostało tutaj perfekcyjnie zoptymalizowane i przystosowane do pracy na tym konkretnym urządzeniu. Nawet po zainstalowaniu mnóstwa różnych aplikacji i po obciążeniu Nexusa kolejnymi widżetami i różnymi dodatkami, wciąż pozostawał on niezwykle płynny. Całe oprogramowanie jest tutaj bardzo lekkie, nie musimy się martwić nadmiarem śmieciowych aplikacji, zbędnie zalegających nam w pamięci. Pakiet dołączonych programów został tu ograniczony do minimum, co z jednej strony niesie ze sobą wspomniane wcześniej zalety, z drugiej jednak może mieć też pewne wady. Nexusy to urządzenia skierowane głównie do świadomych użytkowników, którzy wiedzą czego chcą i znajdą wszystkie interesujące ich aplikacje w zasobach Sklepu Play. Spora grupa użytkowników oczekuje jednak, że już po wyjęciu tabletu z pudełka otrzyma pełny pakiet interesujących funkcji i dodatków – w przypadku Nexusa 7 takie osoby się zawiodą, a urządzenia innych producentów oferują często innowacyjne rozwiązania, których ze świecą szukać w czystym Androidzie.

nexus72013 (9)

Sam Nexus 7 też posiada kilka wartościowych dodatków, jak chociażby obsługa kilku kont użytkowników na jednym urządzeniu, wsparcie dla widżetów ekranu blokady, czy też wyświetlanie szybkich przełączników funkcji systemowych w sekcji powiadomień.  Do grona standardowych aplikacji dołączyły też niedawno programy Google Keep oraz Quickoffice, czyli narzędzia do sporządzania notatek oraz pakiet biurowy, które w praktyce okazują się użytecznymi narzędziami.

Wniosek z tego jest taki, że o ile lekkie oprogramowanie dla pewnej grupy odbiorców, w tym dla mnie, jest zaletą, lecz patrząc z perspektywy nieco innego użytkownika sytuacja może prezentować się odmiennie. Trzeba więc świadomie patrzeć na tę kwestię, a jeżeli szukasz sprawnie działającego, szybkiego oprogramowania, które będzie regularnie aktualizowane do najnowszej wersji Androida, to Nexus 7 będzie strzałem w dziesiątkę.

 

Bateria i wydajność

DSC03322

Ciekawostką, na którą niewielu zwróciło uwagę jest to, że wraz ze zmniejszeniem grubości Nexusa 7 względem zeszłorocznego modelu, doszło również do obniżenia pojemności zastosowanej baterii. W tym roku mamy do czynienia z ogniwem o wielkości 3950 mAh, podczas gdy poprzedni model wyposażony był w akumulatorek o pojemności 4325 mAh. Na szczęście mogę śmiało stwierdzić, że to zmniejszenie wielkości zastosowanego ogniwa nie przeniosło się na dramatyczny spadek długości czasu pracy tabletu. W przeciętnym użytkowaniu tegoroczny Nexus 7 wytrzymywał mi średnio przez dwa dni, przy czym ekran pracował zazwyczaj ponad 5 godzin, z jasnością ustawioną ręcznie na około 40%. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, by przy intensywnym użytkowaniu rozładować tablet w jeden dzień, ale w gruncie rzeczy nie mam żadnych zastrzeżeń co do długości czasu pracy nowego Nexusa 7. Dodatkowo trzeba też wspomnieć o wprowadzeniu w tegorocznym modelu wsparcia dla ładowania indukcyjnego w standardzie Qi – jeżeli mamy więc na przykład ładowarkę bezprzewodową dla Nexusa 4, to również nasz tablet będzie w stanie z niej skorzystać.

Przyzwoity czas pracy Nexusa 7 na baterii znalazł też odbicie w naszym teście Puddi Puddi, w którym przy stabilnym połączeniu WiFi, z jasnością ekranu ustawioną na 50% odtwarzamy film z YouTube aż do wyczerpania akumulatorka. Tablet od Google i Asusa wytrzymał tutaj dość sporo czasu, bo aż 505 minut.

wykres_1

Jeżeli chodzi o zastosowane podzespoły, to Nexus 7 wypada pod tym względem przyzwoicie, choć na pierwszy rzut oka niedosyt może pozostawiać zastosowanie tutaj tego samego procesora, co w niemal rocznym już Nexusie 4. Znajdziemy tu więc układ Snapdragon S4 Pro (APQ8064) wyposażony w cztery rdzenie Krait o taktowaniu 1,5 GHz, który w dobie popularyzacji Snapdragona 800 nie robi już szczególnego wrażenia pod względem nowoczesności zastosowanej technologii. Ciekawego odkrycia dokonała jednak redakcja AnandTech, która po bliższej inspekcji zauważyła, że procesor zastosowany w Nexusie 7 nie jest jednak zwykłym Snapdragonem S4 Pro, takim jak chociażby we wspomnianym Nexusie 4. Układ ten nie posiada tradycyjnie spotykanych rdzeni Krait 200, lecz zamiast tego wyposażony został w nowsze rozwiązanie Krait 300, spotykane w układzie Snapdragon 600. W praktyce więc procesor w Nexusie 7 to właśnie Snapdragon 600 o taktowaniu obniżonym do 1,5 GHz, dziwi więc fakt, że Google nie pochwaliło się tym w oficjalnej specyfikacji.

DSC03310

Zastosowany procesor w połączeniu z układem graficznym Adreno 320 oraz 2 GB RAM sprawuje się wyśmienicie w codziennym użytkowaniu, a Nexus 7 działa po prostu tak, jak powinien. Cały interfejs jest bardzo płynny, urządzenie błyskawicznie reaguje na nasze polecenia, a aplikacje otwierają się bez zająknięcia. Tablet poradzi sobie ze wszystkimi wyzwaniami, niestraszne są mu najcięższe strony internetowe, czy też najbardziej wymagające gry, jak GTA: Vice City, czy też Riptide GP2.

Poniżej możecie zobaczyć, jak Nexus 7 wypada w najpopularniejszych benchmarkach.

wykres_5

wykres_6

wykres_6 (1)

wykres_6 (2)

wykres_6 (3)

wykres_7

wykres_8

wykres_9

Podsumowanie

DSC03276

Po spędzeniu niemal dwóch tygodni z Nexusem 7 mogę śmiało stwierdzić, że jest to najlepszy tablet z Androidem, jaki można w obecnej chwili kupić w ogóle, w dowolnym przedziale cenowym. Przemawiają za tym przede wszystkim takie elementy, jak wyśmienity ekran o wysokiej rozdzielczości i świetnych kolorach, wbudowane głośniki stereo, a także nienaganna wydajność. Dzięki temu nowy Nexus 7 jest wręcz perfekcyjnym sprzętem do konsumpcji wszelkiej maści multimediów, a to właśnie do tej roli w mojej ocenie tablety zostały stworzone. Korzystanie z tego urządzenia jest niezwykle przyjemne, a lekka lecz solidna konstrukcja dodatkowo wpływa na zwiększenie tego pozytywnego odczucia. Dodatkowo trzeba też podkreślić, że niezwykle dużą zaletą Nexusa jest wsparcie bezpośrednio od Google, co gwarantuje nam, że zakupiony przez nas sprzęt nie zostanie porzucony przez producenta po kilku miesiącach od oficjalnej premiery i jeszcze przez długi czas będziemy mieli dostęp do najnowszych wersji oprogramowania.

Wskazanie jakichś większych wad tego urządzenia jest niezwykle trudnym zadaniem. W mojej ocenie ogólny wygląd tabletu mógłby być trochę ciekawszy i bardziej oryginalny. Nowy Nexus 7 nie jest tabletem pięknym, jest za to niezwykle funkcjonalny, aczkolwiek jego starszy brat, czyli pierwszy N7 był pod tym względem dużo bardziej atrakcyjnym urządzeniem. Wciąż jest to jednak wyłącznie kwestia gustu, a każdy ma tutaj prawo do swojej własnej oceny.

DSC03289

Przy jednak tak świetnym stosunku ceny do jakości nowy Nexus 7 jest strzałem w dziesiątkę i w chwili obecnej jest to najlepszy tablet, na który możemy wydać swoje pieniądze, a rozsądna cena jest tutaj kolejnym wielkim atutem. Za model z 16 GB pamięci przyjdzie nam zapłacić 999 zł, wersja 32 GB to wydatek 1199 zł, natomiast najlepszy wariant z 32 GB i obsługą 3G oraz LTE kosztuje obecnie 1499 zł.

Nie pozostaje mi nic innego, jak polecić Nexusa 7 – jest to naprawdę niezły sprzęt za przyzwoite pieniądze i szczerze sądzę, że będziecie z niego zadowoleni.

 

Zalety:

– wyśmienity ekran;

– głośniki stereo;

– bardzo zadowalająca wydajność;

– lekka i solidna konstrukcja;

– przyzwoity czas pracy na baterii;

– obietnica częstych aktualizacji systemu;

– obsługa LTE jest przyszłościowa;

– wsparcie dla ładowania indukcyjnego;

– stosunek ceny do jakości.

 

Wady:

– przeciętny design;

– obudowa lubi się palcować;

– brak slotu kart microSD;

– nieco zbyt duże ramki nad i pod ekranem.

 





x