iPhone Xs Max – mamy go! Oto nasze pierwsze wrażenia

Mariusz Nowak Polecane 2018-09-30

W tym roku Apple zaprezentowało nam trzy nowe smartfony. Dwa z nich i to te najważniejsze – iPhone Xs oraz iPhone Xs Max, w piątek 28 września zadebiutowały na polskim rynku. Tak jak w minionych latach, nie musieliśmy zbyt długo czekać – Polska znajdowała się w drugiej grupie państw. Pierwszeństwo mają te kraje, w których są sklepy Apple. Tam rynkowy debiut nastąpił 21 września. Za niecały miesiąc, czyli 26 października ujrzymy ostatni nowy model – iPhone Xr. Być może w dłuższej perspektywie zyska on ogromną popularność. Jednak nie wierzę w rewelacyjną sprzedaż tego urządzenia podczas premiery. Myślę, że opóźnienie rynkowego debiutu tego smartfona jest celowe – to nie jest najważniejszy telefon w ofercie. Fani amerykańskiej firmy, ci najbardziej zagorzali wielbiciele czekają na flagowe iPhone’y, a takimi są Xs oraz Xs Max.

Zobacz także: Adam oszalał – Huawei Mate 20 Pro to jego wymarzony smartfon

Który model wybrać? Odpowiedź jest prosta

Zeszłoroczny iPhone X postawił wysoko poprzeczkę. Choć trochę rozczarował mnie wtedy brak modelu z większym ekranem. Z drugiej strony „dziesiątka” łączyła zalety iPhone’a 7 Plus z rozmiarem 7. Przyzwyczajony byłem jednak do większych gabarytów. Jeżeli chodzi o samo działanie telefonu, to trudno się było do czegokolwiek przyczepić. X od początku działał świetnie, a na iOS 12 ma się jeszcze lepiej. Bardzo dobra, jak pokazują różne recenzje jest bateria. Aparat robi świetne zdjęcia w dzień i kompletnie niezadowalające dla mnie w nocy. Mimo wszystko, z żadnego smartfona nie byłem tak zadowolony, a kilka ich miałem. Zmieniam jednak telefony, co roku i nie inaczej jest tym razem. iPhone Xs? To świetny telefon, ale argumentów za zmianą jest dla mnie zbyt mało. Na szczęście pojawia się Xs Max. To dosłownie największa nowość Apple. Z resztą na reklamach nowych modeli, Amerykanie przedstawiają właśnie nowy rozmiar ekranu jako jedną z najważniejszych nowości.

iPhone Xs Max

Co znajduje się w opakowaniu?

Zacznę od tego, że jak co roku… jest problem z dostępnością. iPhone Xs Max na ten moment jest po prostu nie do kupienia. Wydaje się, że zainteresowanie nim jest większe od 5,8 calowego modelu. Wysokie ceny raczej nie staną na drodze do sukcesu. Opakowanie jest bardzo podobne jak poprzednich modeli – tylko większe. Oczywiście w kolorze białym, z efektowną grafiką na górze. Całość wykonana z dbałością o szczegóły, jak to u Apple. Z boku mamy tylko napis „iPhone”. Specyfikacja, numer seryjny, IMEI znajduje się na z tyłu pudełka. Znajdziemy w nim niestety to samo co w minionych latach. Próżno szukać szybkiej ładowarki czy kabla USB-C do Lightning. Zniknęła tylko przejściówka Lightning do Mini Jack. Poza tym mamy:

  • Słuchawki EarPods z wejściem Lightning
  • Ładowarka sieciowa USB o mocy 5W
  • Kabel USB-A do Lightning
  • Krótką instrukcję
  • Klucz do otwierania tacki na kartę SIM
  • Naklejki z logo Apple

Co się zmieniło w iPhone Xs Max?

Wyciągam telefon z pudełka… i czuję ulgę. Jest wielki, ale takie gabaryty bardzo mi odpowiadają. Mam dziwne wrażenie, że jest znacznie lepiej wyważony niż iPhone 7 Plus czy 8 Plus. Mimo podobnej wagi, smartfon wydaje się zdecydowanie bardziej poręczny. 6,5 calowy wyświetlacz robi kapitalne wrażenie i jest oczywiście ogromny. Do czego można się przyczepić? Nie wszystkie aplikacje wykorzystują, póki co, ten potencjał. Przykładem jest Facebook, w którym przyciski nawigacyjne są po prostu większe. Pozostaje czekać na aktualizacje. Subiektywnie mam wrażenie, że ekran jest nieco jaśniejszy niż w „dziesiątce”. Nie wiem czy to najlepszy ekran na rynku, jak twierdzi DisplayMate. Na pewno jeden z dwóch najlepszych – tutaj mierzyć się może tylko Samsung Galaxy Note9. Akumulator, jeden z najciekawszych elementów – największy jaki był w iPhonie jest jeszcze dla mnie nie do oceny. Telefon ładowałem dopiero raz.

Zdecydowanie lepsze Face ID w iPhone Xs Max

Przede wszystkim widać różnicę w działaniu Face ID. Odblokowywanie za pomocą skanera twarzy w poprzednim modelu działało naprawdę dobrze. Na tyle, że nigdy nie wróciłbym do czytnika linii papilarnych. Widoczne było jednak niewielkie opóźnienie. W iPhone Xs Max tego po prostu nie ma – odblokowywanie działa idealnie. Tak jak napisałem wcześniej, żaden model iPhone’a nie działał tak dobrze jak „dziesięć”. To jedno z najlepszych urządzeń jakie miałem w życiu. Jaki jest Xs Max? Na pierwszy rzut oka jest jeszcze szybciej i to czuć. Wszystkie aplikacje, nawet ociężały Facebook uruchamiają się w mgnieniu oka. Oprogramowanie i animacje funkcjonują po prostu perfekcyjnie. Wydaje mi się, że jest większa różnica w działaniu między X, a Xs czy Xs Max, niż rok temu porównując „dziesiątkę” i rok od niej starszego iPhone’a 7.

Na ocenę innych nowości jest jeszcze zbyt wcześnie

Teoretycznie lepszy jest aparat. Szczególnie ciekawią mnie zdjęcia w kiepskim oświetleniu. Niestety, minęło jeszcze zbyt mało czasu, żebym mógł to ocenić. Tak samo jest z akumulatorem, choć w jego wypadku musi po prostu być lepiej. Już bateria w „dziesiątce” jest bardzo dobra. Za kilka tygodni przedstawię Wam bardziej szczegółową recenzję największego smartfona Apple. Na pewno się polubimy, tego wielkiego ekranu właśnie brakowało mi w poprzedniku. Sprawdzę jednak, czy pozostałe elementy zasługują na wysokie noty. Jeżeli macie jakieś pytania, dajcie znać w komentarzach – chętnie na nie odpowiem.

Źródło: własne



  • ikado

    Ta recenzja to chyba żart ?!

  • N1to

    „Jeżeli macie jakieś pytania, dajcie znać w komentarzach – chętnie na nie odpowiem.”
    Ile razy doszedłeś trzepiąc sobie do nowego smartfona, który nie różni się od poprzedniego, a ty magicznie widzisz wielkie usprawnienia?

  • jon

    Nie gniewaj się ale trzeba mieć coś ni tak w głowie żeby dać tyle pieniędzy za beznadziejny telefon.

    • Mariusz Nowak

      Wiele może napisać na temat tego telefonu. Oczywiście nie każdemu musi się podobać samo urządzenie jaki system. Jednak pisanie, że jest beznadziejny to zwykła ignorancja i kompletna niewiedza.

      • Piotr Zet

        Kompletna nie wiedza jest wtedy gdy ktoś wydaje na telefon ponad 5000 zł a wcale nie jest on lepszy od tych za 3000-4000, a nawet w niektórych aspektach jest o wiele gorszy. Owszem jestem wstanie wydać 5000 czy więcej na telefon ale wtedy gdy jest on tego wart, a tutaj ani żadne materiały premium, ani żadnych innowacyjnych funkcji. Nie wspominając o beznadziejnej ładowarce czy problemach z ładowaniem.

        • kaliente

          Bzdury.

        • Michał

          Osoba która nie jest w stanie przepisać słowa „niewiedza” nie jest targetem firmy Apple.

    • Whitney

      zgadzam się z komentarzem! i mówię to jako były już użytkownik tego badziewia spod znaku nadgryzionego jabłka.. ŻADEN iPhone nie jest warty tego, żeby pakować w niego kupę pieniędzy po to, by za rok wyłożyć jeszcze więcej na nowe urządzenie, bo dołożyli minimalna różnice względem poprzednika.. PARANOJA i DEBILIZM w najczystszej postaci!!! ponadto nadal uważam, że wszyscy użytkownicy iPhone’ów maja problem z własną samooceną i poczuciem własnej wartości skoro muszą się dowartościowywać kupując w tym wypadku najnowszego iPhone za pieniądze, z równowartości których miałby 3 inne TAKIEJ SAMEJ SPECYFIKACJI urządzenia. iPhone dzisiaj jest synonimem mentalnej zaściankowości, co niestety po niektórych na ulicy widać..

      • Adrian Kijek

        Ale gdzie ? bo chyba tylko w polsce
        jest tym synonimem i to przewaznie tak uwazaja osoby ktorym zal du..e sciska

  • Raf

    Wczoraj miałem okazję się w sklepie tym pobawić. I jak X i XS żadnego wrażenia na mnie nie robią ot smartfon jakich wiele tak Max już tak. Także jak szybko działa interfejs. Jednak nadal uważam, że cena jest grubo przesadzona.

  • Szamajama_Okutasi

    No tak, tu za wcześnie na ocenę, ale jakby podobny telefon wydało Huawei, to już byście piali z zachwytu. 😛

    • Raf

      To nie tabletowo 😉

  • Marucins

    Jak już jesteśmy przy Apple i bajeczkach.
    Pamiętacie Xiaomi Mi 8 EE i mini aferę związaną z tym dziadostwem za szybką? Co tam niby miało być?

    https://youtu.be/fKaCnjPziWM?t=5m15s

    • Adrian Kijek

      Przeciez to od poczatku bylo wiadomo ze to atrapa bo komponenty nie mogly byc tak schludnie poukladanie

  • Mam wrażenie, że tym artykułem chcieliście nabić więcej liter w tekście. Brakuje tylko rymów i opisu w stylu naszego wieszcza A. Mickiewicza, na wzor opisu dwóch stawów, aby opisać piękno pudełka od telefonu i jego końcówek 🙂

    Zaiste, okolica była malownicza,
    Dwa stawy pochyliły ku sobie oblicza…

  • stark2991

    Jaki model iPhone’a kupić? Taki, żeby wszyscy wiedzieli że masz najnowszy, czyli złotego XS Maxa 😉

    Autorze, ciekaw jestem jak to możliwe że nowy model działa od X-a znacznie szybciej, skoro w testach polegających na odpalaniu aplikacji oba są niemal identyczne pod tym wzgledem? Może to jednak efekt placebo, chyba że sam porównałeś w ten sposób

    P.S. Ekran w XS Max NIE jest najlepszy na rynku 🙂

    • AdamK

      „Na pierwszy rzut oka jest jeszcze szybciej i to czuć.”
      Dobrze że autor tekstu to czuje.. 😉

      • Mariusz Nowak

        Nie tylko ja;)

    • Mariusz Nowak

      Nigdzie na zdjęciach nie widzę złotego Xs Maxa;) Miałem do wczoraj „normalnego” X. Nowy model działa szybciej i wybacz – tu nikt mnie nie przekona, że jest inaczej.
      Galaxy Note9 tak jak pisałem, ma porównywalny – cała konkurencja jest gorsza.

      • Krajan1

        Pfff śmiech.

    • Krajan1

      Dokładnie. Z tym ekranem też mnie rozbawili chłopaki.

    • Kelevra1902

      Przesiadł się z zaśmieconego telefonu na nowy, czysty i myśli że kupił coś lepszego xd

      Tak samo z wyświetlaczem – niepotrzebne zachwyty bo wystarczyło stary przetrzeć ściereczką i byłoby to samo :p

  • arokub

    Ładowarka 5W 🙂 No ale naklejki z logo są, to wiele świadczy zarówno o producencie, jak i użytkownikach.

    • Mariusz Nowak

      Ładowarka to ogromny minus. W dzisiejszych czasach używać się jej nie da.

    • Piotr “Piter” Jankowski

      Śmiech na sali. Ważne że dali ludziom 2 naklejki na auto

      • Si3wc4

        Bo zamiast dać szybką ładowarkę to lepiej dać naklejkę na samochód, która pewnie sprawi, że szybciej dojedziemy do domu by podłączyć telefon do ładowania…

        • Piotr “Piter” Jankowski

          Dobre dobre

        • Joanna

          Autor pisał, że czeka na aktualizację aplikacji bo jak dotychczas zauważył, że mimo większego ekranu widzi większe przyciski np. w aplikacji Facebooka zamiast więcej treści. Tak niestety jest ustawione dpi ekranu i jest to wina wyłącznie Appla. Ekran na szerokość mieści o 10.4% więcej treści niż iPhone 8 tak więc w praktyce na ekranie w przeglądarce lub aplikacjach widać tylko trochę więcej treści niż w 4.7 calowych iPhonach za to wszystko jest ogromne. O ile nie jest się seniorem nie ma sensu kupować wersji max, bo moim zdaniem interfejs już na zwykłem iPhonie jest o wiele zbyt wielki, a na maxie wygląda to kabaretowo.

    • RS2_15237_THE_END

      przecież te telefony ładują się dwa razy dłużej niż laptopy ….

  • maxprzemo83

    Czy model testowy który macie też ma problemy z ładowaniem?
    https://youtu.be/J_lRJuQtBmc

    • Mariusz Nowak

      Na ten moment żadnych problemów z ładowaniem.

      • maxprzemo83

        @mnowak01:disqus
        Szukałeś czy jest jakaś oficjalna odpowiedz Apple na ten problem?
        Drugie pytanie. Czy będziesz mógł zrobić testy wytrzymałości telefonu?
        Bo Apple chwali się że zastosowało najwytrzymalsze szkło na rynku a życie pokazuje że tak różowo nie jest
        https://youtu.be/Qzf-eaugEtY
        Szkło to szkło. Praw fizyki się nie oszuka.

        • Mariusz Nowak

          Nie ma żadnej odpowiedzi Apple. Zapewne kolejna wersja iOS 12 to poprawi, Apple raczej szybko załatwia takie problemy.
          Testy wytrzymałości nie wchodzą w grę;)
          Inny test pokazuje, że nie jest tak źle:
          https://www.phonearena.com/news/iPhone-XS-Max-drop-test-vs-Note-9-durable-glass_id109365

          • Marucins

            Znam to. Kolejna wersja iOS naprawi wszystko. A najlepsze w tym wszystkim jest to że osoba twierdzi że u niej tego nie ma więc problem wcale nie występuje.
            Z ostatnim zdaniem wiąże się wiele problemów tego świata.

    • Darkness

      To jest problem z oprogramowaniem, ładowanie rozpoczyna się po około jednej minucie od podłączenia urządzenia do ładowania. Na becie iOS 12.1 już tego problemu nie ma.

      • stark2991

        Ludzie zgłaszają, że podpinają telefon na noc, i rano jest nienaładowany.