[Recenzja] Honor Play – nie wiem czy dla graczy, na pewno dla wszystkich

Adrian Celej Recenzje 2018-09-01

W ostatnim czasie mamy ogromna modę na smartfony dla graczy. Nie rozumiem jej, nie widzę sensu tworzenia takich urządzeń. Mimo wszystko w moje ręce wpadł prawdopodobnie najnowszy smartfon dla graczy – Honor Play. Szczerze mówiąc nie wiem czy polubią go gracze, nie potrafię tego ocenić. Wiem za to, że jest to po prostu genialny smartfon i najlepszy Honor jaki testowałem.

Zestaw

Tu nie ma zaskoczeń – zawartość pudełka jest taka sama, jak w przypadku innych telefonów tego producenta. Nawet pudełko jest niemal takie samo jak w przypadku np. Honora 10. W środku pod telefonem znajdziemy tekturę, w której ukryto drucik do tacki na kartę SIM i silikonowy pokrowiec. Jest to prosty, standardowy pokrowiec dołączany do telefonów przez wielu producentów.Poza tym znajdziemy kabel USB Type-C i szybką ładowarkę. Tu mała uwaga – producent skorzystał z innej technologii. Do Honora 10 i np. P20 Pro była dołączona ładowarka Huawei SuperCharge bazująca na napięciu 5 V i wysokim natężeniu. Tutaj dostajemy ładowarkę Huawei Quick Charge. Nie jest kompatybilna z rozwiązaniem Qualcomma, ale działa na podobnych zasadach – maksymalne napięcie ładowania wynosi 9 V, a natężenie 2 A.

Budowa

Honor Play wygląda… jak prawie każdy Honor. Producent nie zadbał o unikatowe wzornictwo, telefon prawie nie różni się od testowanego przeze mnie w ubiegłym roku Honora 7X, są nawet tych samych rozmiarów. Mimo wszystko Honor Play nie wygląda źle. Przód został niemal w całości wypełniony zaokrąglonym na rogach wyświetlaczem z notchem. Nie lubię notcha, ale w telefonach tej marki jego obecność wcale mnie nie dziwi. Bardzo podobają mi się plecki, szczególnie pionowe umieszczenie napisów. Z takim rozwiązaniem spotkałem się w P20 Pro, z nieznanych powodów kojarzy mi się to z profesjonalnym sprzętem fotograficznym. W każdym razie ten szczegół jest dla mnie dużym plusem. Poza tym nie ma nic ciekawego – na pleckach znajdziemy podwójny aparat na pojedynczej wysepce, diodę doświetlającą LED i czytnik linii papilarnych. Rozmieszczenie elementów na ramkach również jest do bólu poprawne:

  • Dół – gniazdo jack 3,5 mm, gniazdo USB Type-C, mikrofon, głośnik
  • Lewa strona – hybrydowa tacka na karty nanoSIM i microSD
  • Prawa strona – przyciski blokady i głośności
  • Góra – mikrofon

Na szczególną uwagę zasługuje obecność gniazda jack 3,5 mm, to również ogromny plus. Telefon poprawnie leży w dłoni, nie mogę go ani pochwalić, ani mu czegoś zarzucić. Ogólnie w kwestii designu nie zauważyłem nic szczególnego, Honor Play wygląda jak zwykły, nie rzucający się w oczy smartfon.

 

Dołączony do zestawu silikonowy pokrowiec również nie jest warty większej uwagi. Szczerze mówiąc przez okres testów nie korzystałem z niego, mimo tego na telefonie nie zauważyłem żadnej rysy. Jeśli ktoś nie ma skłonności do upuszczania telefonów (tego akurat nie testowałem), to prawdopodobnie nie będzie potrzebny.

Specyfikacja techniczna

Mimo, że Honor Play jest smartfonem dla graczy, to jego specyfikacja nie różni się zbyt mocno od flagowych urządzeń Huawei i Honor. Dlaczego? Ponieważ nie ma takich możliwości, Honor Play podobnie jak flagowce wykorzystuje najpotężniejsze dostępne podzespoły.

  • Wyświetlacz: 6,3″, FullHD+ 1080×2340 px, 19,5:9, 409 ppi
  • CPU: Kirin 970, 4x Cortex-A73 2,4 GHz + 4x Cortex-A53
  • GPU: Mali-G72 MP12
  • RAM: 4 GB
  • Pamięć flash: 64 GB + microSD max. 256 GB
  • Główny aparat: 16 Mpx, f/2,2 + 2 Mpx f/2.4, dioda LED, wideo [email protected] fps
  • Przedni aparat: 16 Mpx, f/2.0, wideo [email protected] fps
  • Łączność: LTE, WiFi a/b/g/n/ac, bluetooth 4.2, GPS, A-GPS, GLONASS, Beidou, NFC
  • Bateria: 3750 mAh +  ładowarka Huawei Quick Charge 18 W
  • Złącza: USB-C, jack 3,5 mm
  • Sensory: czytnik linii papilarnych, akcelerometr, czujnik jasności, czujnik zbliżeniowy, żyroskop
  • System: Android 8.1 Oreo z EMUI 8.2
  • Wymiary: 157,9 x 74,3 x 7,5 mm
  • Waga: 176 gram

Wyświetlacz

Szczerze mówiąc po smartfonie dla graczy oczekiwałem czegoś więcej, jednak wyświetlacz w Honorze Play nie różni się od matryc montowanych w innych telefonach tego producenta. Odwzorowanie kolorów jest poprawne, kąty widzenia bardzo duże, minimalny i maksymalny poziom jasności schodzą do bardzo skrajnych poziomów. Jest dobrze, ale nie bardzo dobrze. Z drugiej strony z uwagi na cenę urządzenia wypada on całkiem przyzwoicie.

Akumulator

Telefon dla graczy podobno powinien długo działać na baterii. W przypadku Honora Play być może w pewnych grach faktycznie tak jest, jednak przy typowym wykorzystywaniu wytrzyma trochę ponad dzień. Oznacza to, że nie musimy martwić się o ładowarkę, ale szału też nie ma. Na plus mogę zaliczyć szybkie ładowanie. Dołączona ładowarka oferuje moc 18 W i ekspresowo ładuje akumulator telefonu. Sam rzadko z niej korzystałem, telefon bierze 2 A z każdej innej ładowarki i ładuje się w dość akceptowalnym czasie. Wspominam o tym, bo w niektórych telefonach ładowanie nieoryginalną ładowarką trwa wieki.

Aparat

Honor Play został wyposażony w aplikację aparatu bardzo podobną do tej już stosowanej w telefonach tej marki. Da się zauważyć pewne różnice, jak np. bardziej rozbudowany tryb AR, w którym możemy stworzyć wirtualnego pingwinka. No właśnie – aplikacja jest przeładowana funkcjami, znajdziemy tam wszystko, w tym nieinteresujące nas tryby i filtry. Oczywiście są też plusy, do dyspozycji mamy pełny tryb profesjonalny i przydatne funkcje, takie np. malowanie światłem. Flagową funkcją jest tryb AI zaprzęgający sztuczną inteligencję do poprawy jakości zdjęć. Niestety, tryb AI to także ograniczenia, nie możemy w nim zmienić rozdzielczości zdjęć.

Choć w smartfonie dla graczy aparat spada na dalszy plan, to w Honorze Play jest to jeden z kluczowych komponentów. Producent zachwalał jego możliwości, szczególnie wykorzystanie sztucznej inteligencji. W rzeczywistości ktoś pamiętał o przeznaczeniu smartfona i zaoszczędził na tym elemencie. Honor Play został wyposażony w matrycę 16 Mpx, jest nieco słabsza od tej w Honorze 10. Mimo wszystko nie mogę powiedzieć wiele złego o jakości zdjęć. Ponownie odniosę się do ceny, w porównaniu do innych telefonów z tej półki cenowej jest naprawdę dobrze. Na szczególna uwagę zasługuje duża jasność zdjęć.

 

Filmy:

Oprogramowanie i wydajność

Oprogramowanie to w wypadku tego telefonu temat rzeka. Honor Play działa pod kontrolą Androida 8.0 Oreo z nakładką EMUI 8.2. Jak wiadomo system ten jest kompletnie przebudowany, w bardzo małym stopniu przypomina oryginalnego Androida. W telefonie znajdziemy masę aplikacji dodanych przez producenta, można odnieść wrażenie, że jest ich za dużo. Mimo wszystko parę funkcji zasługuje na większą uwagę. Pierwsza to aplikacja HiCare, dzięki której szybko nawiążecie kontakt z serwisem. Akurat ta apka jest znana od dosyć dawna, mimo wszystko postanowiłem o niej wspomnieć. Druga funkcja to tryb impreza – dzięki niemu możecie połączyć kilka Honorów i odtwarzać na nich jednocześnie ten sam dźwięk. Przetestowałem, wszystko działa bez zarzutu, efekt jest fenomenalny. Trzecia sprawa to GPU Turbo. Honor wielokrotnie zachwalał możliwości tej technologii, ma zwiększyć wydajność i wydłużyć czas grania na baterii w wybrane i wcześniej zoptymalizowane gry. Testowo uruchomiłem PUBG, gra działa bardzo płynnie, nie zauważyłem jakichkolwiek problemów. Nie mogę sprawdzić różnic w wydajności, GPU Turbo nie da się wyłączyć. Nie zauważyłem żadnych problemów ze stabilnością oprogramowania, nie dostrzegłem błędów. Zauważyłem pewne dość irytujące zachowanie, a mianowicie po zapaleniu latarki co chwile włącza się podświetlenie. Dzieje się tak gdy telefon trzymamy w ręku, oczywiście zwracałem uwagę na to, aby nie dotykać przycisków i czytnika linii papilarnych. Być może to wada mojego egzemplarza.

Zobacz też: [YouTube] Test GPU Turbo – wzrost wydajności w grach dla każdego!

Multimedia i łączność

Jedna rzecz w Honorze Play mnie zdziwiła. Przeważnie telefony Huawei i Honor łączyła jedna cecha – słaba jakość dźwięku. Nie tym razem, Honor Play zgodnie z obietnicami gra naprawdę dobrze. Owszem, telefon nadal niezbyt dobrze radzi sobie z niskimi tonami, ale znacznie lepiej niż poprzednicy. Poza tym zaskakuje przestrzenność dźwięku – telefon potrafi zrobić użytek ze stereo, co się bardzo chwali. Da się usłyszeć każdy dźwięk, telefon gra tak, jak przystało na flagowca. Honor Play został wyposażony także w gniazdo jack 3,5 mm, z uwagi na możliwości urządzenia na pewno nie będzie się ono marnowało. Tym razem obietnice lepszej jakości dźwięku specjalnie dla graczy to fakt. Wszystko jednak psuje dołączony odtwarzacz muzyki. Aplikacja jest ładna, świetnie działa, nie mogę jej nic zarzucić poza tym, że uporczywie chce robić coś za mnie. Jeśli uruchamiam odtwarzacz muzyki i klikam play, to teoretycznie powinna być odtwarzana ostatnia playlista. Tymczasem Honor za każdym razem odtwarza poprawnie aktualny utwór, po czym tworzy jakieś własne playlisty, przeważnie z utworami jednego wykonawcy. Kto to wymyślił?

Nie zauważyłem problemów z łącznością bezprzewodową, Telefon poprawnie loguje się do sieci LTE, nie ma problemów z utrzymaniem połączenia bluetooth, nieco słaby jest jego zasięg, da się to zauważyć korzystając ze smartwatcha. Poprawnie działa WiFi, GPS szybko odnajduje lokalizację nawet w trudnych warunkach.

Podsumowanie

Osobiście nie uważam Honora Play za sprzęt gamingowy. Po pierwsze GPU Turbo otrzymały także inne telefony Huawei i Honor. Po drugie nie wygląda jak sprzęt gamingowy. Po trzecie jest zdecydowanie zbyt tani. Sprzęt gamingowy jest drogi i niekoniecznie lepszy, ten telefon został wyceniony na raptem 1500 zł i oferuje podzespoły flagowca. Tak, na Honorze Play można grać, tak samo jak na innych telefonach. Można też zrobić dobre zdjęcie, posłuchać dobrej jakości muzyki, i to wszystko w cenie średniaka oferującego połowę tego, co Honor Play. Zawsze telefon oceniam z uwzględnieniem ceny, Honor Play w tej kwestii jest niepokonany.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x