Porównanie OnePlus 6 i Xiaomi Mi 8 – to było zbyt proste

Łukasz Pająk Polecane 2018-08-18

Tego porównania po prostu nie mogło zabraknąć. Po publikacji zeszłotygodniowej recenzji Xiaomi Mi 8 po prostu musiałem zestawić ten smartfon z moim OnePlus 6. Przed premierą i kupnem swojego telefonu wahałem się, czy nie lepiej poczekać na Mi 7. Jednak wydawca MIUI postanowił zwlekać i nieco pozmieniać w „plotkowych” założeniach. Mimo wszystko to nie musi oznaczać, że dobrze zrobiłem. Będąc w pełni obiektywnym, serdecznie zapraszam Was do porównania liderów w swojej klasie – Xiaomi Mi 8 i OnePlus 6.

 

Zestaw

Pozwólcie, że skupię się na najważniejszych różnicach. Oba smartfony otrzymujemy w podobnych opakowaniach, ale OnePlus stawia na lepsze materiały. Do tego wnętrze zdaje się być rozsądniej rozplanowane, choć nie różni się znacząco od tego, co ujrzymy w pudełku z Mi 8. Wyposażenie też drastycznie się nie różni, choć Xiaomi oferuje więcej, bo dorzuca przejściówkę z USB-C na gniazdo słuchawkowe Jack 3.5 mm. OnePlus po prostu nie musi tego robić.

Obie firmy dołożyły do zestawu gumowe etui i w tym miejscu wielkie brawa dla Xiaomi. Co prawda ciężko mi ocenić, jak dodatek dla Mi 8 będzie wyglądał po kilku miesiącach, ale samo wykonanie jest zdecydowanie lepsze. Krawędzie są grubsze i lepiej przyklejają się do urządzenia. OnePlus 6 od samego początku na bokach nie przylegał dobrze do swojego ochraniacza. Jednak matematyczna firma lepiej zadbała o ochronę przed upadkami na wyświetlacz – wypustki w rogach są sztywne i już mnie uchroniły przed niejedną rysą.

 

Budowa

Szkło – aluminiowy korpus – szkło. Ponownie widać duże podobieństwa w projektowaniu. Zarówno Xiaomi, jak i OnePlus nie zastosowali bezprzewodowego ładowania, ale też nie pozbyli się wystającego aparatu. W obu reprezentantach przeszkadzają one tak samo, ale w etui już nie jest są zauważalne. OnePlus 6 może dodatkowo pochwalić się 3-stopniowym przełącznikiem trybu dźwięku, który często okazuje się niezastąpiony. Z kolei Mi 8 wyróżnia się… designem iPhone’a i ogromnym wycięciem w wyświetlaczu. Kwestia pierwsza zależy od gustu, ale już druga jest niewyobrażalnym utrudnieniem na co dzień. Notch OnePlus 6 to wręcz bajka w porównaniu do tego, co on robi w Mi 8, gdzie najzwyczajniej w świecie nie ujrzymy żadnych powiadomień. Mimo wszystko Xiaomi postawiło zastosować w nim laserowe wspomaganie odblokowywania twarzy – jak w samej recenzji wspomniałem, oprogramowanie egzemplarza testowego nie wspierało tej funkcji, wiec ją po prostu przemilczę.

Przód obu modeli jest bardzo zbliżony do siebie. Wycięcie w wyświetlaczu to główna różnica, ale OnePlus może też pochwalić się mniejszymi ramkami wokół wyświetlacza. W etui nie jest to za bardzo widoczne czy też na co dzień odczuwalne.

xiaomi mi 8 oneplus 6

Z tyłu wspomniany wygląd iPhone’a po stronie Xiaomi i stosunkowa oryginalność od OnePlus. W obu modelach pojawił się na tej powierzchni czytnik linii papilarnych. Oba działają świetnie, ale minimalnie wygodniejszy jest ten w Mi 8 za sprawą większej powierzchni. Za to łatwiej wyczuć lokalizację skanera w OnePlus 6 za sprawą wystającego aparatu.

Na poszczególnych krawędziach zdecydowanie więcej znajdziemy w OnePlus 6 – pojawia się gniazdo słuchawkowe, jak i suwak trybu dźwięku. Xiaomi nie może się niczym dodatkowym pochwalić. Głośniki w obu smartfonach grają podobnie z minimalną przewagą Mi 8 ze względu na maksymalne natężenie dźwięku. Jakościowo nie słychać dużej różnicy. Stosując przejściówkę na słuchawki w Xiaomi i porównując dźwięk z OnePlus 6 stwierdzam, że oba modele zostały bardzo podobnie zestrojone. Są to ewidentnie ponadprzeciętni reprezentanci dźwięku, ale audiofilów nie powalą na kolana.

 

Specyfikacja techniczna i cena OnePlus 6 oraz Xiaomi Mi 8

Dwa flagowe modele, dwóch popularnych cenowo firm. Xiaomi i OnePlus to nieodłączni konkurenci, niczym Samsung i Apple. Niemniej powstaje marka POCO, która ma jeszcze bardziej zbliżyć się do matematycznego producenta. Wróćmy do dzisiejszych reprezentantów. Za OnePlus 6 (8/128 GB) przyjdzie nam zapłacić około 2450 złotych, jeśli skorzystamy ze zniżek. Z kolei Xiaomi Mi 8 (6/64 GB) w oficjalnej, polskiej dystrybucji kosztuje 2300 złotych. W takim razie kwoty są zbliżone – wręcz identyczne, jeśli zdecydujemy się na słabszą odmianę OnePlus 6. W takim razie poszukajmy różnic w danych „na papierze”:

oneplus 6 xiaomi mi 8 porownanie

W Xiaomi brakuje wspomnianego gniazda słuchawkowego, ale pojawia się odblokowywanie twarzą ze wspomaganiem laserowym. OnePlus góruje na papierze aparatem, ale przegrywa rozmiarem akumulatora, który musi sobie radzić z minimalnie większym wyświetlaczem. Innymi słowy – bardzo zbliżone do siebie urządzenia.

 

Wyświetlacz

Notch to pierwsza kwestia, która rzuca się w oczy. Wycięcie w wyświetlaczu bezapelacyjnie lepiej zostało rozwiązane w OnePlus 6. Jednak jakościowo zaczyna wyróżniać się Xiaomi Mi 8. Ekran tego smartfona jest czytelniejszy na słońcu, choć odniosłem wrażenie, że pod względem kontrastu wygrywa 1+6. Kolorystyka ponownie bardzo zbliżona do siebie – szczególnie, że oba modele pozwalają na szeroką regulację barw. Jeśli miałbym „na ślepo” wyznaczać zwycięzcę, to zapewne postawiłbym na wyświetlacz Xiaomi. Jednak jeśli ktoś kazałby mi powiedzieć, który to który, to miałbym naprawdę duży problem. Pod warunkiem, że zostanie zasłonięte wycięcie.

 

Akumulator

Na papierze większe szanse na zwycięstwo ma Xiaomi. Tak też jest w rzeczywistości, ale… nie może zabraknąć „ale”. W codziennym użytkowaniu Mi 8 wytrzymuje o około pół godziny, maksymalnie godzinę dłużej od OnePlus 6 (7 godzin kontra 6 godzin). Przez to rozumiem przeglądanie social mediów, filmów na YouTubie i stron internetowych. Jednak, gdy wrzucimy urządzenia na pełne obroty, to Xiaomi zaczyna szybciej tracić energię i sytuacja kompletnie się odwraca – teraz to OnePlus 6 wychodzi na prowadzenie o maksymalnie pół godziny (4,5 godziny kontra 4 godziny). Jednak nie mogę nie wspomnieć o Always-on Display w Mi 8 – jeśli je włączymy, to Xiaomi po prostu przegra każdą kategorię. OnePlus stawia na Ambient Display, czyli informacje pojawiają się, gdy smartfon poczuje ruch lub pojawi się nowe powiadomienie. Reasumując, matematyczny smartfon jest lepszy w tej kategorii, jeśli lubicie korzystać z pełni możliwości swoich urządzeń. W przypadku ładowania też nie ma wątpliwości, kto jest zwycięzcą. Quick Charge 3.0 w Mi 8 nie może się równać z Dash Charge w OnePlus 6. Co prawda różnice pełnego ładowania są niewielkie (1,5 godziny kontra godzina i kwadrans), ale w pół godziny naładujemy ogniwa Xiaomi i OnePlus odpowiednio w 40%  i 60%.

 

Aparat

W tym wypadku miałem duże problemy z wyłonieniem zwycięzcy. Aplikacje w obu smartfonach są proste, ale minimalnie bardziej rozbudowana jest propozycja od OnePlus, choć nowym użytkownikom łatwiej będzie się odnaleźć w Xiaomi. Jednak dotyczy to tylko pierwszego uruchomienia i przejścia instruktażu. Funkcjonalność jest identyczna, choć slow-motion w OnePlus 6 jest w wyższej liczbie klatek, ale z kolei w ograniczonym czasie. Jakość zdjęć jest niesamowicie podobna z małą przewagą OnePlus 6. Szczególnie w przypadku trybu portretowego, który przez Chińczyków został dobrze dopracowany i nie rzuca się w oczy drastyczna różnica jakości. Nie mówiąc o problemach z wyznaczeniem obszaru do „zamazania”, które występują w Mi 8. W przypadku filmów jest podobnie, ale tutaj dam małego plusa dla Xiaomi, które lepiej sobie radzi ze stabilizacją obrazu. Poniższe przykłady OnePlus 6 w głównej mierze zostały wykonane na starszej wersji oprogramowania – z każdą aktualizacją jakość wyraźnie się poprawiała.

Zdjęcia i filmy OnePlus 6:

Zdjęcia i filmy Xiaomi Mi 8:

 

Oprogramowanie i wydajność

Oxygen OS czy MIUI? Za Was tej decyzji nie podejmę, ale porównanie sprowadza się do wyboru pomiędzy błyskawicznymi reakcjami, a miłymi dla oka animacjami i szczegółami graficznymi. Oprogramowanie OnePlus jest bardziej toporne, ale niewątpliwie szybsze. Mi 8 nie działa wolno, ale widać przy konkurencie, że kilka setnych sekundy tracimy, co krok. W zakresie dodatków ponownie mamy remis, ale z małym plusem dla OnePlus 6 za gesty na wyłączonym wyświetlaczu. Xiaomi w zamian oferuje centrum dowodzenia, z poziomu którego możemy zarządzać chociażby pamięcią i bezpieczeństwem urządzenia. W obu przypadkach mamy do czynienia z Androidem 8.1 Oreo i próżno doszukiwać się jakichkolwiek zwolnień. Wydajnościowo są to niemalże te same urządzenia, choć w naszym porównaniu OnePlus 6 mógł pochwalić się większą pamięcią operacyjną. Tą można dostrzec, gdy uruchamiamy wiele aplikacji, ale nie odczułem tego w codziennym użytkowaniu. Podobnie, jak różnic w benchmarkach:

OnePlus 6 i Xiaomi Mi 8 – porównanie Android.com.pl
Infogram

Im wyższy wynik, tym lepszy.

 

Porównanie OnePlus 6 i Xiaomi Mi 8 – podsumowanie

Zwycięzca może być tylko jeden i jest nim OnePlus 6. Xiaomi Mi 8 w żadnej kategorii nie udało się uzyskać znaczącej przewagi, podczas gdy matematyczny smartfon po prostu oferuje więcej. Pojawia się gniazdo słuchawkowe, akumulator pracuje stabilnie, a oprogramowanie stawia na bardziej konkretne dodatki. Nie mówiąc już o wycięciu w wyświetlaczu, które nie zdziwię się, jak będzie głównym powodem porzucenia wyboru Mi 8. Tego też nie uda się Xiaomi poprawić aktualizacjami, które mogą rozwiązać inne bolączki tego modelu. Jednak to też swego rodzaju hazard, bo nie bez powodu Always-on Display zniknęło z OnePlus 6 po premierze.







x