Wstęp HTC, jako pierwszy na świecie producent telefonów komórkowych rozpoczął swoją współpracę z Google, czego efektem było powstanie pierwszego na świecie telefonu z systemem operacyjnym Android, czyli HTC Dream, znanego w Polsce pod nazwą Era G1. „Marzenie” zaznaczyło się w historii telefonów z dwóch powodów – jednym z nichh była obecność nowego mobilnego systemu operacyjnego, zaś drugim była obecność rozsuwanej, fizycznej klawiatury QWERTY. Po Dreamie nastąpiła era telefonów z Androidem, które jednak nie były wyposażone w klawiaturę (poza HTC MyTouch 3g Slide, który nie był dostępny w Polsce). Inni producenci nieśmiało wracali do idei wzbogacenia smartfona o fizyczną klawiaturę, lecz nikomu nie udało się osiągnąć czegoś, co stanowiłoby dla Dreama realną konkurencję. W październiku, tajwańska firma HTC powróciła do koncepcji telefonu z QWERTY i postanowiła wyprodukować HTC Desire Z, które jest „oficjalnym” następcą G1. Czy Desire Z naprawdę zasługuje na miano następcy G1, na podstawie poniższej recenzji sami będziecie mogli to ocenić. 

Pudełko Pudełko dostarczone nam przez HTC zaskoczyło mnie swoją prostą i stylem. Biały, tekturowy prostopadłościan prezentował się bardzo elegancko, a zarazem niepozornie, co nadawało mu nutkę tajemniczości. Samo pudełko modelu testowego nie posiadało żadnych oznaczeń reklamowych. Tekturka była bardzo cienka, a mimo to, rozmieszczenie elementów w jej wnętrzu było na tyle dobrze zorganizowane, że uniknięto przy tym odczucia „wciskania” ich na siłę. HTC Desire ZŁadowarka W testowym modelu, HTC zastosowało swój znak rozpoznawczy, którym jest modułowa ładowarka. Taki typ urządzenia ładującego składa się z dwóch elementów, czyli bazy wkładanej do gniazdka prądu elektrycznego i kabla USB, który pełni podwójną funkcję: dostarcza prąd z ładowarki do telefonu i odpowiada za wymianę plików między komputerem, a telefonem. Ładowarka testowa była przeznaczona dla angielskich gniazd elektrycznych, dlatego jej działanie mogliśmy przetestować tylko za pośrednictwem odpowiedniej przejściówki. Działanie ładowarki jest optymalne, telefon ładuję się dość długo (około 2,5h), zaś długość kabla wynosi około 120 centymetrów i jest to liczba wystarczająca w zastosowaniach domowych.  

Karta Na szczególną uwagę zasługuje obecna w zestawie z telefonem karta pamięci MicroSD(HC) o pojemności aż 8-miu gigabajtów. Niestety, dobre wrażenie związane z dużą pojemnością karty pamięci pryska, gdy przyjrzymy się maksymalnej prędkości zapisu danych, która wynosi zaledwie 2MB/s. Warto podkreślić, że zastosowana karta została wyprodukowana przez firmę SanDisk, która jako jedyna posiada uprawnienia do produkcji absolutnie wszystkich typów kart pamięci, widać, że producentowi zależało na zrobieniu dobrego wrażenia, lecz mógłby się bardziej postarać – najlepiej poprzez zastosowanie w kartach wyższej klasy zapisu danych. HTC Desire ZSłuchawki Po otwarciu pudełka z modelem testowym dokładnie przeszukaliśmy całe jego wnętrze. Niestety, HTC nie dostarczyło nam zestawu słuchawkowego, który zwyczajowo dorzucany jest do Desire Z. HTC Desire ZBateria Zastosowana w HTC Desire Z jednostka zasilająca to bateria o pojemności 1300 miliamperogodzin i napięciu równym 3,7V. Nasze źródło prądu dla telefonu zostało wyprodukowane w Chinach i nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Bateria cechuje się stosunkowo małą pojemnością i widać to przy codziennym użytkowaniu. Zastosowanie tak małego ogniwa uważam za spory błąd, ponieważ wydajne, lecz prądożerne podzespoły potrzebują sporo energii, a tej w baterii „Z-etki” jest jak na lekarstwo. Żywotność baterii stoi na zaskakująco niskim poziomie. Wbrew wszystkich obietnicom HTC związanym z używaniem coraz to bardziej energooszczędnych podzespołów próżno szukać jakichkolwiek dostrzegalnych gołym okiem zmian w żywotności baterii. Podobnie jak w innych smartfonach tego producenta czas pracy na ogniwie zasilającym wynosi od 10 do około 30 godzin. Wszystko zależy od funkcji, z jakich chce korzystać danych użytkownik, ale jeśli jesteście fanami portali społecznościowych, bez wiadomości ze świata nie wytrzymacie godziny, a maila sprawdzacie co 15 minut bądźcie pewni, że bateria Zetki nie nadąży za Waszym szybkim tempem życia.  

Kabel USB  W zestawie z Desire Z nie otrzymaliśmy drugiego kabla USB, który moglibyśmy wykorzystać do transmisji danych między komputerem, a telefonem. Zastosowanie jednego kabla do ładowarki i do przesyłu danych, a co za tym idzie konieczność jego przełączania między ładowarką, a komputerem nie uważam za szczególne przyjemną czynność, dlatego w telefonie tej klasy nie oszczędzałbym na dodatkowym kablu USB, który umiliłby życie wielu użytkownikom. HTC Desire ZWygląd Po wyjęciu z pudełka w oczy rzuca się przeciętnej wielkości telefon o wymiarach 119.00mm x 60.40mm x 14.16mm. Aparat telefoniczny jest dość ciężki (jego waga wynosi około 180-190 gram) i z tego powodu bardzo pewnie leży w dłoni. Obecność fizycznej klawiatury QWERTY może odstraszać i wzbudzać podejrzenia, że Desire Z jest po prostu gruby. Nic bardziej mylnego! Telefon ma co prawda 14mm grubości, lecz zdecydowanie nie jest to odległość wyczuwalna i klasyfikująca Z-etkę jako smartfonowego „grubaska”. Telefon wygodnie leży w dłoni, a jego wymiary są tak dobrane, aby dało się go obsługiwać jedną ręką. Telefon nie pasuje jednak do delikatnej kobiety, zarówno za sprawą jego wymiarów, czy wagi, ale także przez dobrane do jego wyprodukowania materiały, czy design, o którym przeczytacie poniżej.  

HTC Desire Z utrzymane jest w nieco industrialnej stylistyce, a kolory, z którymi będziemy mieć do czynienia patrząc na Z-etkę to głównie odcieni metaliczne, z połączeniem szarości i czarnymi akcentami. Budowa smartfonu opiera się na dwóch zależnych od siebie częściach w kształcie prostopadłościanów. Dolny z nich, tworzący podstawę urządzenia jest cięższy i grubszy. To w nim umieszczono fizyczną klawiaturę QWERTY, przycisk włącz/wyłącz, slot microUSB, przyciski kontroli głośności, wejście mini-jack i suwak odpinający tylnią klapkę. Drugi prostopadłościan to ekran, wraz z czterema dotykowymi przyciskami, optycznym touchpadem, mikrofonem i przyciskiem obsługującym aparat.  

Podobnie jak w Motoroli Milestone tafla ekranu Desire Z jest umieszczona delikatnie poniżej poziomu plastikowej obudowy, co maksymalnie zmniejsza ryzyko przypadkowego zarysowania wyświetlacza np. przy położeniu telefonu na płaskiej powierzchni pokrytej drobnymi pyłkami. Przejdźmy teraz do szczegółowego opisu telefonu z każdej możliwej strony: Przód Przód telefonu juz przy pierwszym kontakcie sprawia wrażenie szczególnego. Utrzymany w bardzo stonowanej metaliczno-szarej kolorystyce z pewnością trafi w gusta klientów, którzy cenią styl. Patrząc od góry na „twarz” telefonu dostrzeżemy całkiem spore, bo około 4 centymetrowe wycięcie na głośnik urządzenia i diodę niektórych powiadomień, która została zamaskowana przy użyciu stylizowanej na metalową kratki. Tuż pod nią zobaczymy logo tajwańskiej marki, czyli 3 literki, doskonale znane fanom Androida, a są nimi „H”, jak High, „T”,  jak Technology i „C”, jak Corporation. Te dwa wymienione przeze mnie elementy zostały umiejscowione na tle czarnej ramki, okalającej cały, 3,7-calowy ekran. Szerokość ramki u góry wynosi około centymetra (to właśnie tam, w najszerszej części ramki umieszczone są: czujnik zbliżeniowy i czujnik światła), po bokach 2 milimetry, zaś na dole – 5 milimetrów. W środku ramki zobaczymy 3,7-calowy wyświetlacz, wykonany w technologii SLCD.  

Tuż pod, na wspomnianej 5-cio milimetrowej czarnej ramce znajdziemy 4 dotykowe klawisze. Patrząc od lewej są to: „domek” – powrót do głównego pulpitu, „menu” – odpowiada za otwarcie dodatkowych opcji, „strzałka w tył” – powrót do poprzedniej strony/cofnięcie działania i „lupa”, która odpowiada za uruchomienie wyszukiwarki. Na fasadzie telefonu znajdziemy jeszcze optyczny touchpad, odpowiadający za nawigację w ciężkich warunkach (np. podczas jazdy autobusem) lub szczególnie dużym natężeniu elementów na danej stronie. Osoby dbające o szczegóły dostrzegą jeszcze jeden fakt – front naszego aparatu został podzielony na dwie stylistyczne części. Jedna z nich sięga nieco powyżej połowy optycznego touchpada, zaś druga sięga po połowy touchpada w dół. Góra część tworzy kolejną, tym razem metalizowaną ramkę na nasz ekran, a dolna pełni rolę funkcyjną, gdyż jest zrobiona z bardziej szorstkiego plastiku, który nie pozwala zsunąć się naszemu palcowi.  

Touchpad pełni funkcję użytkową, czyli jest wskaźnikiem ułatwiającym nam wykonywanie operacji w momentach, kiedy palec jest zbyt niedokładny. Oprócz tego, w HTC Desire Z pełni on również funkcję powiadamiającą, wszystko dzięki umieszczonej pod nim diodzie LED, która w chwili otrzymania SMSa podświetli krawędzie touchpada na biało. Góra Jeśli na telefon spojrzymy z góry, to naszym oczom ukażą się 2 bardzo istotne rzeczy. Będą nimi odpowiadający za przesył dźwięku do słuchawek slot jack o średnicy 3,5mm. i przycisk włącz/wyłącz naszego telefonu. Niewielki przycisk jest umieszczony w intuicyjnym miejscu, dlatego korzystanie z niego nie wymaga od nas wprawy, zaś wejście jack 3,5mm jest wykonane solidnie, nie wystaje i stanowi całość z trzonem telefonu, co sprawia, że slot wydaje się być bardzo wytrzymałym.  

 

Lewa Lewa strona telefonu to miejsce, gdzie zostały umieszczone dwa bardzo ważne elementy. Jednym z nich jest wejście microUSB, poprzez które ładujemy telefon, zaś drugim są przyciski sterujące głośnością urządzenia. Przycisk sterowania dźwiękiem ma 2,5 centymetra i jest wykonany z tego samego plastiku, który otacza optyczny touchpad. Slot microUSB został wykonany solidnie, a delikatne wzniesienie plastikowych krawędzi pomaga nam wcelować kablem w slot. 

 

Dół Dół telefonu, jak to zwykle bywa, nie jest miejscem nagromadzenia szczególnej ilości elementów. Tym razem, na dole urządzenia spotkamy tylko mikrofon, którego obecność rozpoznamy po niewielkiej dziurze.  

Prawa Prawa strona aparatu to miejsce, w którym spotkamy tylko 2 przyrządy funkcyjne. Jednym z nich będzie przycisk przeznaczony do obsługi aparatu. Chociaż guzik nie jest w żaden sposób oznaczony, to poprzez jego umiejscowienie użytkownik intuicyjne domyśla się, do czego służy. Tuż pod nim znajdziemy suwak otwierający tylną klapę urządzenia. Więcej o sposobie otwierania pokrywy telefonu przeczytanie nieco później.  

Tył  'Plecy’ Desire Z zostały podzielone na dwie stylistyczne części, podobnie jak to było w przypadku przedniej części naszego smartfonu. „Chropowaty” plastik chroni krawędzie telefonu i to w właśnie w nim zatopionych jest większość elementów funkcyjnych. W górnej części telefony znajdziemy niewielkich rozmiarów 5-cio megapikselowy aparat wraz z lampą błyskową. Nieco poniżej aparatu rozpoczyna się duża metalowa klapa, której zadaniem jest ochrona baterii. W wystającej części metalowej klapki umieszczono niewielkich rozmiarów wycięcie, które symbolizuje obecność głośnika. Sam głośnik nie gra za głośno, a jakość odtwarzanej przez niego muzyki stoi na takim średnim poziomie. Nie można powiedzieć, że głośnik kaleczy dźwięki, lecz nie odtwarza on muzyki z pożądaną przez wielu „głębią”.  

HTC Desire Z

Warto podkreślić mechanizm otwierania tylnej pokrywy, który w telefonach z Androidem jest absolutną nowością. HTC odeszło od nietrafionych wycięć, w które wsuwaliśmy palec i podważaliśmy obudowę, aby odłączyć ją od urządzenia. Wcięcie w obudowie zostało zastąpione przez niezwykle wygodny suwak, który wystarczy przesunąć, aby obudowa samoistnie odłączyła się do urządzenia. Takie rozwiązanie to wielkie ułatwienia dla osób, które w szkole nie były szczególnie dobre z „prac technicznych”. Sama metalowa tylna klapka jest solidna i już na pierwszy rzut oka widać, że wytrzyma kilka lat normalnego użytkowania.  

Klawiatura QWERTY Po przesunięciu ekranu do góry naszym oczom ukaże się piękna, pełna klawiatura QWERTY. Cała klawiatura umieszczona jest na plastikowej „podstawie”, która kształtem przypomina elipsę. W plastikowej obudowie wycięto miejsce, gdzie umieszczono czarną, plastikową płytę, która stanowi tło dla klawiszy. Dodatkowo całą klawiaturę opuszczono o około 1 milimetr względem szarej, plastikowej elipsy. Same klawisze wykonane są z plastiku, który w dotyku przypomina nieco gumę. Odstępy między guzikami są niewielkie, lecz w zupełności wystarczające do wygodnego i bezproblemowego korzystania z telefonu. Klawisze nie są ustawione w kolumnach, przez co układ klawiszy sprawia, że niezwykle trudno wcisnąć inny, niż pożądany guzik. Klawisze różnią się miedzy sobą jedynie długością, gdyż ich wysokość jest taka sama. Warto wspomnieć, że w Desire Z znajdziemy 2 klawisze bez przypisanych funkcji, są to klawisze podlegające programowaniu, co oznacza, że każdy użytkownik może im nadać praktycznie dowolną funkcję, wedle swoich oczekiwań.  

Przypisywanie skrótu do danego klawisza jest niezwykle proste. Wystarczy włączyć swój telefon, a następnie rozsunąć klawiaturę QWERTY i wybrać jeden z dwóch przycisków programowalnych. Po jego wciśnięciu naszym oczom ukaże się menu wyboru skrótu lub aplikacji. Gdy już znajdziemy interesującą nas grę/program/skrót i przyporządkujemy go do przycisku, telefon automatycznie wróci do „pulpitu głównego”. Po tej operacji, wciśnięcie zaprogramowanego przycisku otworzy nam daną aplikację.  

Przyznam szczerze, że przy użytkowaniu klawiatury Desire Z w nocy miałem pewne problemy. Podstawowe „wartości” przycisków oznaczono kolorem szarym, zaś alternatywne funkcje na biało, co szczególnie w nocy lub ciemnych pomieszczeniach może być mylące. Sytuację ratuje podświetlenie, które ujednolica podstawowe i alternatywne funkcje klawiszy, nadając im jednolitą białą barwę.  

Tajwański producent w Z-etce zastosował wypukłe klawisze, które nie obciążają kciuków nawet przy bardzo długich tekstach. Niewielkie, acz wyraźne odstępy miedzy guzikami powodują, że ryzyko popełnienia błędu jest zniwelowane, a próby efektowanego, szybkiego pisania kończą się powodzeniem w 90%. Bezwzględnie należy pochwalić HTC za bardzo dobre rozwiązania związane z klawiaturą. Jedyną grupą społeczną, które może być niezadowolona z klawiatury w Zetce są księgowi, którym z pewnością zabraknie znanego z G1 rzędu przycisków z cyframi.  

Slider Piętą achillesową HTC Desire Z jest slider. Wszyscy pamiętamy pierwsze doniesienia związane z niepoprawnym działaniem slidera w Zetce i niestety, od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Cały mechanizm otwierający składa się z dwóch zawiasów umieszczonych po lewej i prawej stronie dolnej części telefonu, tuż nad fizyczną klawiaturą QWERTY. Z prawej strony część telefonu wraz z ekranem jest podpierana przez 2 niewielkie plastikowe podpórki połączone długim łącznikiem z lewym, pojedynczym zawiasem. Pomiędzy plastikowymi podpórkami uważny obserwator dostrzeże taśmę odpowiadającą za komunikację dotykowego ekranu z płytą główną telefonu. Podczas otwierania i zamykania klawiatury, taśma jest cały czas w ruchu, co może powodować cykliczną konieczność wizyty aparatu w serwisie.  

Sam slider również jest techniczną nowością w Androidach. Jako były posiadacz Dreama, spodziewałem się, że slider będzie mógł sprawiać problemy i nie myliłem się… Dostęp do fizycznej klawiatury uzyskujemy poprzez podciągnięcie w górę ekranu dotykowego, ten za pomocą plastikowych zawiasów uniesie się i praktycznie samo istnie „przeskoczy” na właściwe miejsce na górze telefonu. Wystarczy 10 minut zabawy z telefonem, aby przekonać się, że slider ma masę słabych punktów i bardzo łatwo spowodować w nim niewłaściwe działanie. Przykładowo jest Zetknę złapiemy za dolną część, a następnie obrócimy poziomo i szybko otworzymy klawiaturę, może się zdarzyć, że odbije się ona od miejsca docelowego i po chwili powróci do pierwotnego położenia.  

Spasowanie slidera nie jest idealnie. Nawet gdy telefon jest złożony między częściami składowymi aparatu jest spory luz, co przy naciśnięciu na krawędź powoduje ugięcie się ekranu. Po otwarciu slidera, wcale nie jest lepiej. O ile dolna część jest dość dobrze spasowana z resztą obudowy, o tyle górny (wystający) fragment nie jest w żadne sposób ochraniany, dlatego naciśnięcie na niego spowoduje podniesienie się przeciwnej krawędzi ekranu.  

HTC Desire Z

Tył pod baterią Po zdjęciu tylnej klapy z Desire Z naszym oczom ukaże się utrzymana w charakterystycznej dla HTC, czarnej stylistyce. Dopiero po jej wyjęciu będziemy mieć pełen dostęp do slotu karty SIM i karty MicroSD. Pierwsza z nich umieszczona jest tuż nad baterią, lecz przez leżenie na jednym poziomie z ogniwem zasilającym, wyciągnięcie karty SIM bez wyciągania baterii jest niemożliwe. Niestety, w przypadku karty MicroSD sprawa ma się jeszcze gorzej, bowiem „półeczka” na kartę SD jest ukryta pod baterią. Uchwyt dla karty pamięci jest dobry i obsługuje się go bezproblemowo, dodatkowym ułatwieniem dla osób mniej sprawnych manualnie są obrazki pomocnicze, umieszczone pod baterią. Cała powierzchnia pod klapą telefonu jest dobrze zagospodarowana, wygląda solidnie i nie sprawie żadnych problemów.  

Ogólne wykonanie telefonu HTC Desire Z to jeden z najlepiej wykonanych telefonów, jakie do tej pory miałem w rękach. Pod względem wykonania dorównuje mu tylko Motorola Milestone. Surowa kolorystyka telefonu nadaje mu nieco industrialnego charakteru, a to sprawia, że telefon wydaję się wyrzeźbiony z solidnego kawałka metalu. W rzeczywistości, Desire Z łączy w sobie części metalowe i plastikowe, a mimo to ciągle zachowuje wrażenia bardzo solidnego aparatu. Skrzypnięcia, czy ruchy którejkolwiek z obudów są rzadkością, lecz trzeba przyznać, że zdarzają się.  

Pierwsze uruchomienie Pierwsze uruchomienie telefonu potrwa dość długo, bo około 80 sekund. W tym czasie przez cały czas towarzyszyć będzie nam logo HTC, przez pierwsze 20 sekund będzie ono nieruchome, a następnie tylko raz zostanie odegrane intro prezentujące logo HTC oraz „pisany w czasie rzeczywistym” napis „Quietly Brilliant”. Podobnie jak to było w przypadku HTC Wildfire, Desire Z przy pierwszym kontakcie powita nas obszernym konfiguratorem, który pomoże nam ustawić telefon tak, jak chcemy, bez zbędnego wysiłku. Dzięki funkcji „Fastboot” urządzenie wprowadzone zostanie w specyficzny stan hibernacji, do złudzenia przypominającym wyłączenie. Wyjście z takiego trybu trawa w Zetce około 2 sekund. Po takim „uśpieniu” telefonu i jego wybrudzeniu w ciągu chwili wracają wszystkie opcje (dzwonienie, smsowanie itd.). Jest to jedna z najbardziej efektownych i przydatnych funkcji w HTC Desire Z.  

Aplikacje wbudowane Już pierwszym włączeniu widać, że HTC próbowało maksymalnie zadbać o swoich użytkowników dołączając do HTC Desire Z masę wbudowanych aplikacji. Idąc alfabetycznie wśród aplikacji znajdziemy m.in.: Adobe Reader (czytnik plików PFD), Amazon MP3 (sklep z muzyką), HotSpot Wi-Fi (mobilny hotspot), HTC Hub (połączenie ze strona HTCsense.com), HTC Likes (polecane przez HTC aplikacje), Locations (lokalizacja punktów usługowych przy Tobie), Panel Samochodowy (kompleksowa nawigacja dla samochodu), Peep (klient dla serwisu Twitter), SoundHound (aplikacja rozpoznająca muzykę), czy zegar biurkowy.  

HTC Desire Z już w chwili wyjęcia z pudełka posiada system Android w wersji 2.2, co czyni go jednym z najbardziej zaawansowanych urządzeń na rynku (przynajmniej pod tym względem). Należy podkreślić, że Desire Z i Desire HD, to jak na razie jedyne modele wyposażone w pełni działającą nakładkę Sense w jej najnowszej wersji.  

HTC Sense w wersji przeznaczonej dla tych dwóch modeli zapewnia bardzo wiele funkcji, których nie posiadają np. HTC Wildfire i HTC Desire (posiadacze starej nakładki Sense). Nowy Sense wyszedł poza telefon i tak powstała strona HTCsense.com, przez która możemy z telefonem zrobić praktycznie wszystko. Wśród funkcji wyżej wymienionej strony najbardziej rzucają się w oczy:  
  • lokalizowanie telefonu poprzez stronę internetową możliwość spowodowania by telefon zaczął samoistnie dzwonić (pomoc przy zgubieniu aparatu w domu)
  • automatyczne przekazywanie rozmów i wiadomości na wskazany numer 
  • zablokowanie telefonu kodem
  • wymazanie wszystkich danych z urządzenia
  • kompleksową obsługę aplikacji „Footprints” wraz z mapką i podziałem na kategorie (dodatkowo istnieje możliwość porównania swoich odkrywczych dokonań z wyczynami kolegi, czy koleżanki)
  • HTC Community, czyli zrzeszenie przyjaciół posiadających telefony z nowym Sensem
  • HTCsesne.com umożliwia również przeglądanie wiadomości SMS bez konieczności szukania ich w telefonie
  • HTC Hub, czyli miejsce gdzie znajdziemy widżety, aplikacji, skórki i sceny przeznaczone wyłączenie dla telefonów z nakładką Sense w najnowszej wersji
HTC Desire Z Oprócz funkcji dostępny tylko i wyłączenie przez HTCsesne.com nowa nakładka ma jeszcze kilka całkowicie świeżych opcji. Nowy Sense da nam możliwość wyboru Sceny i Skórki. „Scena” to nic innego jak wygląd pulpitu głównego, zaś „Skórka”, to zestaw, który zmieni kolorystykę użytą w urządzeniu, wygląd ikon na głównym pulpicie i tapetę, można więc zastosować uproszczenie i „skórkę” przyrównać do „motywu”. Nakładka od HTC zaoferuje nam także całkiem nowe widżety, przeznaczone tylko i wyłącznie dla Desire Z i HD. Nowy Sense wszystkie elementy podlegające personalizacji zgromadził w jednym miejscu, dzięki czemu użytkownik bez problemu może dostosować urządzenie do swoich potrzeb i upodobań, bez konieczności wędrowania po wszystkich zakamarach menu.   

Poza nowymi funkcjami sam Sense nie zmienił się prawie wcale. Nakładka wciąż oferuje 7 pulpitów oraz dobrze znane nam widżety: Friend Stream, Pogoda, Radio FM, Twitter dla HTC Sense, Wiadomości i pogoda, czy Zarządzanie Energią. Nowościami wśród widżetów Sense’a są: HTC Likes, Locations i Nawiguj.  

Ogólne działanie telefonu O działaniu HTC Desire Z nie można powiedzieć złego słowa. Sprzęt korzysta z procesora Qualcomm MSM7230 o taktowaniu 800Mhz i chociaż ta liczba odstrasza, to zapewniam Was, że nie ma się czego bać. Telefon świetnie spisuje się w obrębie swojego systemu operacyjnego, szybko i sprawnie otwiera wszelkie aplikacje, z pewnością duża w tym zasługa aż 512 megabajtów pamięci RAM, która gości w urządzeniu. Korzystaniu z kilku wymagających programów na raz nie stanowi większego kłopotu, chociaż przy dużym obciążeniu urządzenia efektywność jego pracy wyraźnie spadnie. Niemniej, ogólna ocena telefonu, wypracowana na podstawie codziennych doświadczeń każe mi umieścić telefon w czołówce tych, które pod względem szybkości działania wyróżniają się na rynku Androidów w Polsce. 

                     
Jakość ekranu Ekran HTC Desire Z wykonany jest w technologii Super LCD, co jest wymuszone przez opóźnienia Samsunga w dostarczaniu ekranów typu AMOLED. Wyświetlacz dobrze spisuje się w każdych warunkach, chociaż w świetle dziennym mamy pewne problemy z dostrzeżeniem ikon na pulpicie. Jeśli chodzi o jakość wyświetlanych barw to jest ona zadowalająca i cieszy oko, lecz nie ma porównania z samsungowym Super AMOLEDem – SCLD nawet nie dosięga mu do pięt. Rozdzielczość zastosowana w Zetce to 480×800 pikseli, co w zupełności wystarcza, aby przedstawić wszystkie ikonki i detale w najwyższej jakości. Na burę zasługuję także jasność ekranu, o ile w przypadku maksymalnej i średniej jasności jest ona ustawiona dobrze i spełnia swoje zadania, o tyle minimalny stopień podświetlenia ekranu w zasadzie nie występuje. Najmniejsze podświetlenie jest niezwykle symboliczne i nie pozwala na dostrzeżenie czegokolwiek na ekranie (nawet w nocy), przy takim podświetleniu ekran wygląda, jakby wcale nie był podświetlany.  

(po lewej Motorola Milestone, po prawej HTC Desire Z)

(po lewej Motorola Milestone, po prawej HTC Desire Z)  

Sam ekran pokryty jest pewną warstwą szkła. Z pewnością nie jest to odporne na zarysowania szkło Gorilla Glass. Osobiście stawiałbym raczej na szkło kwarcowe, nieco bardziej podatne na zarysowania. Korzystanie z ekranu powoduje osadzanie się na nim odcisków palców, lecz w HTC Desire Z czyszczenie ekranu jest jakby wygodniejsze. Przetarcie wyświetlacza ściereczką spowoduje dokładne zmazanie wszystkich smug i pozostawienie krystaliczne czystej tafli ekranu, dla osób szczególnego dbających o wygląd telefonu będzie to niezwykle ważna cecha. 

 

Czułość ekranu w Zetce nie stoi na najwyższym poziomie. Mając porównanie z innymi telefonami (G1, Spica, Milestone, Wildfire, Galaxy S, Streak, Swift) w moich oczach Desire Z plasuje się w środkowej części tabeli. Jego ekran nie jest oczywiście tak toporny na dotyk jak ekran LG Swift, ale daleko mu do czułości Samsunga Galaxy S, czy Della Streaka. Rozmowy Należy pamiętać, że HTC Desire Z to przede wszystkim telefon, który musi spełniać swoją podstawową funkcję, czyli dzwonienie. Telefon dobrze radzi sobie z wykonywaniem połączeń, a jakość dźwięku stoi na zadowalającym poziomie. Desire Z nie posiada specjalnego systemu tłumienia niepożądanych odgłosów, a mimo to naszego rozmówcę słyszymy bardzo wyraźnie i dość głośno, co powoduje, że rozmowy przeprowadzamy bezproblemowo i naprawdę bardzo rzadko zdarzy nam się „przesłyszenie” osoby, z którą rozmawiamy. Wygoda trzymania telefonu przy uchu odgrywa bardzo ważną rolę dla sporej rzeszy użytkowników. Mimo dość sporej wagi urządzenia, a także jego wymiarów wiele osób może mieć mylne przypuszczenia, że telefon jest „cegłą” – nic bardziej mylnego! Odległość między głośnikiem a mikrofonem jest praktycznie idealna, przez co nie gimnastykujemy się z odpowiednim ułożeniem telefonu przy uchu. Waga Zetki jest spora, lecz nie na tyle, by telefon (nawet przy dłuższym) przytrzymywaniu przy uchu sprawiał jakikolwiek problem.  

Internet Korzystanie z Internetu w HTC Desire Z to czysta przyjemność. Duży, 3.7-calowy ekran pozwala na swobodną nawigację palcem, a w szczególnych miejscach na stronie (np. menu) gdzie występuję duża ilość elementów oddalonych od siebie na niewielkie odległości przyda się charakterystyczne „uszczypnięcie” ekranu, gdyż ten obsługuje multitouch w przeglądarce. Wbudowany w standardową przeglądarkę odtwarzacz technologii Flash jest perłą w koronie obsługi Internetu w Desire Z, która od tej pory praktycznie nie słabych punktów. Strony (oczywiście w zależności od łącza, z którego korzystamy) są wyświetlane szybko i bezbłędnie.  

Łączność GPS GPS w telefonie HTC Desire Z działa oszałamiająco szybko i bardzo dokładnie. Dosłownie chwilkę po uruchomieniu lokalizowania GPS i uruchomieniu Map Google telefon złapie „Fixa” i pokaże naszą pozycję. Odświeżanie naszej pozycji również stoi na wysokim poziomie i odbywa się dość często, co powoduje w użytkowaniu złudzenie odświeżania pozycji telefonu na bieżąco. Tego typu odczucia są szczególnie cenne dla kierowców i świadczą o bardzo dobrym odbiorniku GPS.  

Bluetooth  Sparowanie telefonu z innym urządzaniem Bluetooth nie stanowi żadnego problemu i odbywa się bardzo szybko i sprawnie. Wymiana plików między komputerem a telefonem nie powoduje praktycznie żadnych kłopotów, chociaż jej szybkość nie jest powalająca. Telefon szybko i sprawnie wykrywał słuchawki BT różnych producentów i nawiązywał z nimi polaczenia.  

WiFi HTC Desire Z obsługuje łączność Wifi w standardzie 802.11 b/g/n. Ten standard bardzo dobrze spisuje się praktycznie w każdych warunkach. Router umieszczony w centralnej części domu był dla Desire Z widoczny cały czas, a podczas poruszania się po domu HTC nie zgubił nawet jednej kreski zasięgu. Podobnie było po wyjściu z domu, Zetka łapała łączność z routerem będąc około 35-45 metrów od niego, co jest imponującym dokonaniem.  

WiFi HotSpot Cała idea WiFi HotSpot polega na udostępnieniu komputerowi dostępu do połączenia internetowego 3G/HSPDA przy użyciu telefonu komórkowego tworzącego sieci WiFi. Po włączeniu dedykowanego dla tego celu aplikacji będziemy mogli nazwać nas router, wpisać hasło zabezpieczające i uruchomić HotSpot. Po tych czynnościach wystarczy uruchomić na komputerze (lub innym, dowolnym urządzeniu obsługującym WiFi) wyszukiwanie sieci bezprzewodowych i podłączyć się do uprzednio stworzonej. Prędkość takiej sieci nie będzie powalać, gdyż jest uzależniona od Internetu dostarczanego od operatora.  

Wydajność HTC Desire Z jest wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon MSM7230 o taktowaniu 800Mhz. Podobnie jak HTC Desire HD, Zetka jest wyposażona w nowy procesor graficzny o nazwie Adreno 205. Niestety, słówko „nowy” jest tylko pozorne, ponieważ zastosowany w HTC GPU jest słabszy, od stosowanego w Samsungu Galaxy S procesora graficznego PowerVR SGX540. Za pomocą programów dostępny w Markecie przeprowadziliśmy na Zetce serię testów, jej wyniki możecie obejrzeć na screenach poniżej. O dziwo dobry wynik uzyskany w programie Quadrant został osiągnięty pomimo słabej obsługi testowej grafiki 3D (jedynie przy „dwóch księżycach” Zetka wyciągała 60fps, przy pozostałych animacjach ilość klatek wahała się od 14 do 24).  

Aparat Patrząc na suche fakty dowiemy się, że Desire Z posiada 5-cio megapikselowy aprarat, zdolny do wykonywania zdjęć w rozdzielczości 2592 x 1552. Aparat wspomagany jest przez pojedynczą lampę błyskową, autofocus i automatyczny wykrywacz twarzy ludzkiej, co przydaje przy wykonywaniu zdjęć. Prawdopodobnie przez liczne dodatki, proces robienia zdjęcia trwa dość długo, co przeciętnego użytkownika doprowadzi do szewskiej pasji. Tryb kamery w Zetce zdolny jest do kręcenia filmów w małym HD (1280×720) z prędkością 30 klatek na sekundę.   HTC Desire Z  
  Jakości zdjęcia nie da się obiektywnie ocenić, dlatego najlepszym wyjściem będzie umieszczenie tutaj kilku testowych zdjęć i filmów, które będziecie mogli ocenić sami. Ze styczności z telefonem wiem, że jeśli sceneria jest doświetlona dobrze, to zdjęcie wykonane przez HTC będzie dobre, jeśli zaś na naszym polu zdjęcia będzie niedobór światła, to wtedy zdjęcie będzie bardzo średniej jakości, a widoczne gołym okiem smużenie będzie częstym zjawiskiem.  

     

Obok powszechnych opcji ustawienia aparatu (czułości ISO, rozdzielczości zdjęcia, samowyzwalaczem) HTC Desire Z oferuje jeszcze możliwość przybliżenia interesującego nas fragmentu scenerii poprzez użycie suwaka z zoomem. Niestety, zoom jest raczej symboliczny, a każdy ruch suwakiem powoduję widoczną utratę jakości zdjęcia, dlatego tę funkcję należy traktować tylko jako dodatek, a nie jako rzeczywistą pomoc dla użytkownika. 

 

Co do jakości i funkcjonalności lampy błyskowej, to jest to jeden z nielicznych elementów, za które należy Zetkę pochwalić. To właśnie silna lampa błyskowa ratuje zdjęcia przed całkowitą kompromitacją jakościową. Poniżej znajdziecie fotkę dwóch kontrolerów do PS3, czy dalibyście wiarę, że była ona robiona praktycznie w ciemności?  

 

Multimedialność Odtwarzanie filmów HTC Desire Z jak przystało na jeden z najnowszych smartfonów na rynku doskonale radzi sobie z odtwarzaniem filmów. Testowy film w rozdzielczości 1280×720 nagrany przy użyciu Samsunga Galaxy S został odtworzony bardzo dobrze. Do tej pory na rynku telefonów komórkowych nie ma aparatu, który idealnie radziłby sobie z odtwarzaniem filmów FullHD. Niestety, ową rzeszę powiększył HTC Desire Z , który przy starciu z filmem w rozdzielczości 1920×1280 po prostu poległ. 

 

  Muzyka Standardowy odtwarzacz wbudowany w Zetke bez najmniejszego kłopotu odtwarza popularne formaty muzyczne takie jak: MP3, AAC, eAAC+, OGG i WMA. Jakość odgrwanej przez niego muzyki zadowala, ale nie powala. Zetka w tym aspekcie ustępuje z pewnością Samsungowi Galaxy S, za to stoi nieco wyżej niż Motorola Milestone, Galaxy i5700, czy HTC Wildfire. Dla więszkości z Was dźwięki, które wydaje Zetka będą brzmiały dobrze, lecz z pewnością znajdą się melomanii niezadowoleni z poziomu jaki w tym aspekcie reprezentuje Desire Z.  

  Gry Smartfon doskonale radzi sobie w wymagającym środowisku gier 3D. Nie prześciga on pod tym względem SGSa, ale można powiedzieć, że przygrwa z nim tylko o włos. Darmowe gry 3D dostępne w Markecie to dla Desire Z żadne wyzwanie, jego słabości dostrzeżemy tylko w najbardziej wymagających tytułach takich jak: Asphalt, Need for Speed Shift, czy Dungeon Hunter. Warto podkreślić, że testowy egzemplarz telefonu nie podołał próbie skorzystania z NFS:Shift, gra uruchomiła się, po czym w trybie wyścigu niewidoczne były tekstury. Prawdopodobnie jest to wina gry, która nie została zoptymalizowana pod ten model, lecz mimo to, niemiłe wrażenie pozostało.   LINK DO FILMY NA YOUTUBE – z niewiadomych powodów nasz edytor go nie dopuszcza HTC Desire ZWady Rozmawiając o wadach HTC Desire Z warto zaznaczyć, że często są one bardzo symboliczne i łatwe do wyeliminowania. Pierwszą podstawową wadą jest slider, który swoim wykonaniem jest idealnym przykładem jak jednym ruchem zepsuć bardzo dobrze zapowiadający się telefon. Kolejną poważną wadą jest aparat, który potrzebuje w zasadzie idealnych warunków do wykonania dobrego zdjęcia, zdecydowanie nie jest to cecha pożądana w tak drogim aparacie. Te dwie wady w zasadzie zamykają wszystkie wpadki, które zdarzyły się temu urządzeniu. Szukając nieco głębiej i siegając do Waszych gustów do wad można zaliczyć zastosowanie HTC Sense, która nie wszystkim musi się podobać. Do innych drobnostek, które mogą nie przypaść nam do gustu można zaliczyć: słabą baterię, brak możliwości wyjęcia karty SIM/ karty MicroSD bez wyjęcia baterii i niewielkich rozmiarów przyciski dotykowe umieszczone tuż pod ekranem.  HTC Desire ZPodsumowanie Bezapelacyjnie z pojedynku HTC Dream vs. HTC Desire Z to ten drugi jest zwycięzcą. W porównaniu z G1, Motorolą Milestone, czy X10 mini pro, Desire Z to obecnie najlepszy telefon na rynku z fizyczną klawiaturą QWERTY. Na słowa pochwał zasługuje bardzo solidne wykonanie telefonu, jak i materiały użyte do jego produkcji. Duża ilość pamięci RAM/ROM, nakładka Sense i najnowszy Android to kolejne powody, dla których wartyo wybrać Desire Z. Zetka, byłaby prawie idealna, gdyby nie kilka szczegółów, które znacznie wpływają na ogólną ocenę telefonu. Niemniej całość to bardzo dobra inwestycja. Za około 2000 złotych (cena z dnia 2.12.10) dostajemy bardzo dobry smartfon, które z pewnością będzie nam mógł służyc przez kilka lat. HTC Desire ZWady: – Slider – Jakość aparatu – Grubość telefonu – HTC Sense (zależy od użytkownika) – Bateria Zalety: – Fizyczna klawiatura QWERTY – Jakość wykonania – Materiały użyte do budowy – Nakładka HTC Sense w jej najnowszej odsłonie – WiFi Hot Spot – Wydajność – Świetny GPS – Fastboot Podziękowania:
  • Dla Moniki z IC za przekazanie testowanego sprzętu
  • Czujnemu Korektorowi, za dogłębną korektę
  • Firmie HDProStudio za fotografie do recenzji
  • Osobom udzielającym się na forum w dziale Desire Z, za rzut oka na Zetkę w nieco dłuższej perspektywie
HTC Desire Z kupisz w najlepszej cenie w sklepie RTV Euro AGD
Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Filip Stachowicz