Motywacje – w jaki sposób nie stracić zapału do programowania?

Paweł Dedio Programowanie 2018-08-18

Witam ponownie! Dzisiaj chciałbym Wam opowiedzieć o tym, co należy robić, aby nie stracić motywacji do programowania. Jest to bardzo poważny problem. Wiele osób po jakimś czasie rezygnuje i stwierdza, że ten zawód nie jest dla nich. W dzisiejszym tekście pokażę kilka sposobów, które pomogą uniknąć takiej sytuacji.

Traktuj programowanie jako hobby

Często powtarzam, że gdyby programowanie nie było moim hobby to nigdy bym nie chciał pracować w tym zawodzie. Z zewnątrz wygląda to przecież jak najnudniejsza praca na świecie. Siedzi się tylko przed komputerem i pisze jakieś niezrozumiałe teksty. Mimo tego wiele ludzi pracuje jako programiści – dlatego, że traktują to jako hobby. Na pewnym etapie nauki doświadczysz wspaniałego uczucia władzy nad maszyną. Za pomocą swojego mózgu i klawiatury możesz stworzyć, co tylko zechcesz – drony, inteligenty dom, robota, grę i tak dalej. Programowanie trzeba traktować jako hobby, a nie jako źródło wysokich zarobków. Pieniądze z czasem spowszednieją i nie będą już źródłem motywacji.

Wyznaczaj odpowiednie cele

Najcięższe są początki. Podczas nauki sporo rzeczy może Cię przytłaczać – musisz zrozumieć składnie, różne wzorce oraz konstrukcje językowe. Wtedy najłatwiej stracić motywację i stwierdzić: „Ja się do tego nie nadaję”. Nie przejmuj się – ja również przez to przechodziłem. Najważniejsze, aby wyznaczyć sobie odpowiedni cel. U mnie była to godzina nauki programowania dziennie. To nie wszystko – wyznaczałem sobie również takie kamienie milowe, które sprawdzały moją aktualną wiedzę i wspomagały naukę. Wymyślałem sobie jakąś aplikację (koniecznie taką, o której wiem, że nie jestem jej w stanie zrobić) i ją robiłem. Gdy natrafiałem na jakiś problem, to szukałem rozwiązania w Internecie. Dzięki takiemu podejściu nauczyłem się samodzielności oraz dostawałem ogromnego kopa motywacyjnego po skończeniu wyznaczonego programu.

Zmieniaj technologie

Uczucie wypalenia przeważnie bierze się z monotonii. Wiem po sobie, że programowanie potrafi znudzić. Szczególnie jeśli tworzysz jakiś mało wymagający projekt. Gdy robisz ciągle to samo, Twój mózg zaczyna się buntować, coraz ciężej Ci się skupić i robisz wszystko, byle tylko nie pracować. Mi w takich sytuacjach bardzo pomaga zmiana technologii. Oczywiście w pracy nie jest to takie proste, często jesteśmy przywiązani do jakiegoś projektu i musimy go skończyć. Ja w takich sytuacjach wymyślam sobie coś, czego jeszcze nigdy nie robiłem (koniecznie w innej technologii) i tworzę coś takiego po godzinach w domu. Widzę po sobie, że takie podejście bardzo odświeża umysł i sprawia, że programowanie nadal jest tym, co chcemy w życiu robić

Zmieniaj projekty

Jeśli umiesz tylko jedną technologię, to też nic straconego. W momencie, gdy czujesz, że w obecnym projekcie się wypalasz, spróbuj poprosić swojego przełożonego o jego zmianę. To przeważnie wiąże się również z pracą w innym zespole oraz z użyciem zupełnie innych bibliotek i frameworków. Dzięki temu odzyskujemy chęci do pracy, bo nagle wszystko zaczyna nas interesować. Ważne, aby wybierać takie projekty, które już samym opisem wydają nam się ekscytujące. Niestety, zmiana projektów nie jest możliwa we wszystkich firmach. Ja, nauczony doświadczeniem, staram się unikać firm, które są skoncentrowane tylko wokół jednego projektu. Moim zdaniem najlepszym wyborem jest tzw. Software house – czyli firma, która robi oprogramowanie na zlecenie innych firm. Dzięki temu masz pewność, że będziesz pracował przy tworzeniu kilku projektów.

Nie przenoś pracy do domu

Na początku miałem z tym dużo problemów. Praca bardzo mnie ekscytowała i żyłem tylko nią. Dużo czasu w domu spędzałem nad myśleniem w jaki sposób rozwiążę jakiś aktualny problem w pracy. Z czasem zrozumiałem, że takie podejście jest złe. Najbardziej dotkliwie doświadczyłem tego, gdy w pracy uczestniczyłem w bardzo stresującym projekcie. Przez to że przenosiłem pracę do domu, również tam żyłem w stresie. Po pewnym czasie zacząłem się wypalać i tracić motywację. Wtedy nauczyłem się odcinać od tego, co dzieje się w pracy. Aktualnie nawet jeśli w pracy cały świat wali się na głowę, wychodzę po prostu po 8 godzinach i zapominam o tym. Zajmuje się tym, co sprawia mi przyjemność, nie myśląc o tym, co będzie jutro w pracy. Nie jestem w tym odosobniony – większość osób ma takie samo podejście.

Nie poświęcaj programowaniu zbyt dużo czasu

Może Ci się wydawać, że ten punkt gryzie się trochę z tym, co pisałem trochę wyżej. Jednak tutaj nie chodzi o to, żebyś w ogóle nie programował po pracy. Ważne, żeby mieć też jakieś inne zajęcie – ja na przykład bardzo lubię jazdę na rowerze.  Mimo że programowanie to hobby, jest ono męczące na dłuższą metę. Jeśli będzie to Twoje jedyne zajęcie zarówno w pracy, jak i poza nią, to prędzej czy później się wypalisz. Musisz sobie znaleźć jakieś zajęcie, które pomoże Ci zapomnieć o aktualnych problemach w pracy lub poza nią. Może to być cokolwiek, na przykład mój znajomy programista po pracy zajmuje się murowaniem i układaniem płytek – mówi, że bardzo go to odpręża i relaksuje. Nie możemy zapominać też o aspekcie zdrowotnym. Siedzący tryb pracy nie jest zbyt zdrowy dla naszego organizmu, warto więc zapewnić mu nieco ruchu.

Wybierz odpowiednie miejsce pracy

Kiedyś od jednego z moich przełożonych usłyszałem, że praca powinna być miejscem, gdzie fajnie spędzamy czas, a przy okazji nam za to płacą. Po kilku latach przepracowanych w tej branży muszę przyznać, że te słowa są niesamowicie trafne. W obecnych czasach branża programistyczna jest zdecydowanie rynkiem pracownika – mamy setki ofert, w których możemy do woli przebierać. Nie musimy się godzić na pierwszą, lepszą ofertę, więc warto ją dogłębnie przeanalizować.

Dla mnie jest kilka ważnych kwestii, na które patrzę przed przyjęciem oferty:

  • Projekty – zawsze sprawdzam nad jakimi projektami miałbym pracować po zatrudnieniu w danej firmie. Czy są to małe, dynamiczne aplikacje, czy jednak wielkie molochy, w których nic się nie dzieje.
  • Miejsce pracy – warto zwrócić uwagę, jak będzie wyglądać nasze przyszłe stanowisko. Czy jest to miejsce w zamkniętym pokoju, czy może ogromny open space jak na obrazku wyżej.
  • Możliwość rozwoju – na rozmowie kwalifikacyjnej zawsze pytam, czy firma oferuje jakiś czas wolny na aktualizację naszej wiedzy programistycznej lub jakieś szkolenia wewnętrzne.
  • Używane technologie – jeśli firma używa technologii sprzed kilku lat, to nie warto do niej iść. Nie nauczysz się tam niczego, co przyda Ci się w innych firmach.

Zmiana pracy

Ten punkt jest dość prosty i brutalny. Jeśli czujesz, że Twoja praca to mordęga i nie masz motywacji, żeby do niej chodzić – zmień ją. Sam to przerabiałem – taka praca na dłuższą metę sprawi, że całkiem stracisz zapał do programowania.

Warto też pomyśleć o dzieleniu się swoją wiedzą. Jeśli potrafisz tłumaczyć, chcesz rozwijać swoje umiejętności miękkie i dalej doskonalić się w wybranej technologii, możesz zostać wykładowcą w Coders Lab – Szkole IT i wpływać na edukację młodego pokolenia programistów. Kto wie, może pokochasz to nawet bardziej niż samo programowanie? 🙂 Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ciesze się, że dotrwałeś do końca. Mam nadzieję że podane przeze mnie porady pomogą Ci w utrzymaniu motywacji na odpowiednim poziomie 😉 Widzimy się w następnym odcinku, gdzie opiszę jaki rodzaj firmy najlepiej wybrać na start.

Zapraszam również na największe w Polsce Forum dla programistów Android. Jeśli macie pytania odnośnie kariery jako programista – zapraszam do działu Kariera programowanie.

Poprzednie odcinki:

  1. Typowy dzień pracy programisty
  2. Wady pracy programisty
  3. Zalety pracy programisty
  4. [FAQ] Wszystko, co powinieneś wiedzieć jeśli interesuje Cię praca programisty
  5. Co mnie zdziwiło w programowaniu?


  • Andrzej TI

    Czy jesli umiem podstawy pythona i stworzyc silowy, randomowy zderzacz adresow ethereum z automatycznym sprawdzaniem balansu i zrzutem tych par kluczy i adresu ktore sa wieksze niz zero do pliku wynikowego to sie nadaje?

    • Paweł Dedio

      To zależy co w jakim kierunku chciałbyś isc. Ale skoro udało ci się stworzyć już jakaś dzialajaca aplikację to na pewno jesteś na dobrej drodze

  • NDIE

    Przeczytałem to w przerwie od nocnego programowania 😀 hehehe, ale zgadzam się z tym co zostało napisane. U mnie w pracy jest kilkadziesiąt aplikacji do ogarnięcia i przez to zawsze jest co robić i nigdy się nie nudzę ;]

  • Grzmotoruchacz2000

    Przy pierwszym punkcie padłem…. Hobby to nie jest coś, co się wybiera w pełni świadomie, tylko coś co sprawia nam przyjemność więc się na tym skupiamy. Jeśli ktoś nie czerpie przyjemności z programowania to nie zacznie jej czerpać tylko dlatego, że tak sobie postanowił.

    • Paweł Dedio

      Dokładnie o to chodzi w tym punkcie. Nie można mieć podejścia w stylu: uczę się programowania bo będę dużo zarabiał. Jeśli kogos będą fascynowały tylko pieniądze a nie programowanie samo w sobie, to prędzej czy później się wypali.

      • Grzmotoruchacz2000

        Przecież to nie jest sposób żeby się nie wypalić. To jest coś na co nie bardzo ma się wpływ

        • Paweł Dedio

          Nie do konca mogę się zgodzic. Mnie na przykład początkowo programowanie w ogóle nie interesowało, obrzydzili mi je nauczyciele w technikum. Dopiero potem z ciekawości spróbowałem innej technologii (Android) i po pewnym czasie zaczęło mnie to mega kręcić.

          • Grzmotoruchacz2000

            Szkoła potrafi każdą okazję zdeptać, miałem to samo z elektroniką. Ale skoro poszedłeś do takiego technikum to znaczy, że już wcześniej Cię to interesowało

          • Paweł Dedio

            Do technikum informatycznego poszedłem dlatego że umiałem przeinstalować windowsa i złożyć komputer 😛

          • Grzmotoruchacz2000

            No to chyba że. Ale w to, że można chcieć aby coś co nas męczy było naszym hobby nie uwierzę.

    • $ROGAL$

      Nie zmusisz sie zeby cos stalo sie twoim hobby, ale …jesli czegos nie sprobujesz to nie bedziesz wiedzial czy to jest to, co sprawia ci przyjemnosc. I tu jest wlasnie specyficzna rzecz w programowaniu – na poczatku nigdy nie sprawia przyjemnosci, wiec trzeba niejako sie zmusic, zeby przebrnac przez etap nauki i dopiero po pierwszej (lub kilku pierwszych) apkach bedziesz wiedzial czy cie to kreci. To troche jak z bieganiem. Pamietam jaka katorga bylo pierwsze spotkanie z programowaniem w liceum – Turbo Pascal wspierany publikacja „Wstep do programowania z przykladami w Turbo Pascal”. Juz sama objetosc ksiazki mnie przerazila. Pierwszy rozdzial (a moze dwa pierwsze ;p) byl tak nudny i ciezki, ze przeczytanie i przyswojenie zajelo mi kilka tygodni. Ekscytacja przyszla dopiero po napisaniu pierwszej dzialajacej apki (chyba byl to kalkulator). Po kilku miesiacach zrobilem powazniejsza apke do obslugi magazynu i wtedy poczulem, ze to naprawde daje mi satysfakcje. Pozniej przyszly studia i w zalewie nowej wiedzy do przyswojenia, oraz „koniecznosci” prowadzenia intensywnego zycia towarzysko-imprezowego 😉 nie bylu juz czasu i checi na robienie „ponadprogramowych” projektow. Probowalem potem kilkukrotnie wrocic do kodowania, ale za kazdym razem bralem sie za inna technologie i za kazdym razem nie potrafilem wykazac sie konsekwencja i przejsc przez ten najnudniejszy etap wstepny. W dodatku na poczatku zawsze sa problemy z postawieniem i obsluga IDE i wszystkich niezbednych komponentow, co dodatkowo zniecheca. Nie raz poddalem sie, bo nie dzialal mi glupi przyklad z ksiazki, ktory przeciez przepisalem kropka w kropke! Wtedy, przez brak samozaparcia i niemoc, poprostu rezygnowalem. Obecnie robie kolejne podejscie, ale mam inna strategie. Nauczony poprzednimi porazkami wiem, ze musze sie zmusic i przebrnac przez poczatkowy etap. Zrobilem plan dnia z wyznaczonym czasem na nauke, ustawilem w telefonie przypomnienie mowiace mi dwa razy dziennie „BĘDZIESZ PROGRAMISTĄ!” (brzmi glupio, ale pomaga mi sie zmotywowac), zrobilem liste celow do osiagniecia i dzialam. Trzymajcie kciuki zebym wytrwal pierwsze kilka tygodni!! Potem juz pojdzie samo! 🙂

      • Baftek

        Super, życzę powodzenia 🙂
        Ja programować zacząłem, bo kiedyś w CD-Action była seria artykułów „Zrób grę w Unity” i dzięki temu trochę ogarnąłem C#, napisałem jakiś kalkulator, a potem zacząłem się uczyć Androida + Java 🙂