Podczas epidemii koronawirusa oszuści są szczególnie aktywni w internecie – teraz tylko tam gromadzą się ludzie. Nie daj się okraść cyberprzestępcom, przestrzegając 3 podstawowych zasad. Porady przygotowali eksperci Taurona i choć dla niektórych mogą być czymś oczywistym, warto o nich przypominać, by dla każdego ich stosowanie stało się normą.

Przestrzegaj tych 3 zasad i nie daj się okraść cyberprzestępcom

Tauron przygotował darmowy e-book, którego tematyką jest bezpieczeństwo w sieci. Ruszamy z akcją edukacyjną, ponieważ w czasie pandemii zwiększyła się aktywność internetowych oszustów, którzy próbują wyłudzać – wyjaśnia Filip Grzegorczyk, prezes Taurona. My jednak skupimy się dzisiaj na 3 podstawowych zasadach bezpiecznego korzystania z sieci, o których przypominają eksperci Taurona.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]
nie daj się okraść cyberprzestępcom

Pierwsza zasada to tworzenie silnych haseł, które zawierają po min. 10 różnych znaków. Litery stosowane w hasłach powinny być zarówno małe, jak i wielkie. Od siebie dodamy, że używanie identycznego hasła w wielu miejscach w internecie zdecydowanie nie jest dobrym pomysłem. Jeśli mamy kłopot z zapamiętaniem wszystkich ważnych haseł, możemy rozważyć użycie menedżera haseł.

Eksperci Taurona przypominają także, że hasła powinny nie być łatwe do odgadnięcia. Używanie różnorodnych znaków to jedno, ale w hasłach nie powinny znajdować się nasze podstawowe dane, jak chociażby data urodzenia. Hasła oparte na takich informacjach mogą być pierwszymi, które zaczną testować oszuści.

Czytaj także: Polacy bezpieczni w sieci? Wzmożona aktywność cyberprzestępców w czasie pandemii

Ostatnia rada to dokładne sprawdzanie nadawców wiadomości SMS oraz e-mail. Cyberprzestępcy często podszywają się pod różne przedsiębiorstwa i instytucje (banki, firmy kurierskie). Chcą w ten sposób uśpić naszą czujność i nakłonić do kliknięcia podejrzanego linku lub pobrania zawirusowanego załącznika. Uważajmy więc, z kim korespondujemy, jak również czy podając hasła logowania, znajdujemy się na autentycznych stronach internetowych.

źródło: Tauron




Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.