Nazewnictwo smartfonów nie jest dla mnie niczym szczególnym. To jak się nazywa dany model ma najmniejsze znaczenie, ale doceniam producentów, którzy potrafią w sposób logiczny oznaczać swoje propozycje tak, aby znając jedynie podstawę zastosowanego słownika, dało się wprost określić, który smartfon do której klasy należy. Dlatego też Samsung kilka lat temu bardzo zyskał w moich oczach, gdy niemalże w 100% porzucił wszelkie dopiski. Xiaomi pod tym względem obecnie nie jest wzorem do naśladowania.

O ile podział na modele Mi, Redmi i Redmi Note jest sensowny to zagłębiając się dalej pojawiają się różne literki, które nie zawsze oznaczają to samo. Teraz Chińczycy szykują kolejną rodzinę. Już pojawiła się oficjalna zapowiedź:

Wiemy, że wyróżnikiem nowej serii będą aparaty, określane mianem flagowych. Nie wiemy, co to dokładnie oznacza i czy jakość aparatu drastycznie się poprawi. Jednak niektórzy już podejrzewają, że może to być Xiaomi A1, o którym niedawno pisał Kamil. Tak, to Mi5X pozbawiony MIUI. W zamian ma pojawić się czysty system od Google, więc będziemy mieli do czynienia z Android One.

Czy Chińczycy wykorzystają nową, poniekąd flagową serię razem z pozbyciem się autorskiej nakładki? Szczerze w to wątpię, ale już bez zwątpienia będziemy obserwować czujnie Xiaomi, aby poinformować Was o wszelkich nowościach.

 

źródło: Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.