LeEco boryka się ze sporymi problemami finansowymi. Chiński producent, którego rozwój można określić jako błyskawiczny popadł w spore tarapaty za sprawą złych decyzji samego CEO. Koniec jest bliski?

Pod koniec zeszłego miesiąca informowaliśmy Was o problemach z jakimi boryka się LeEco. Wtedy jednak sytuacja nie wyglądała tak groźnie jak teraz. Również chodziło o pieniądze, lecz jeszcze bez ingerencji organów prawnych. Dziś możemy powiedzieć, że szanghajski sąd zamroził aktywa i udziały CEO, Jia Yuetinga oraz jego żony z powodu niespłaconych długów. Ich wartość wynosi aż 182 miliony dolarów. Przez złe decyzje dyrektora nie tylko pracę straciło kilkaset ludzi, ale ucierpiały również na tym firmy trzecie.

Sytuacja może zwiastować zbliżający się koniec. LeEco z powodu niewypłacalności nie będzie w stanie dalej produkować swoich urządzeń, a tym samym dostarczyć ich do sklepów. A szkoda, bo niektóre modele smartfonów były naprawdę udane i stanowiły niezłą konkurencję w kategorii do 1000 złotych.

źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.