Pomyłka roku – automat Play dzwonił do klientów w środku nocy

Adrian Celej Newsy 2017-06-27

Pomyłka może zdarzyć się każdemu. Czasem jednak przez drobny błąd możemy narobić sobie ogromnych kłopotów. W takiej sytuacji znalazł się Play, który musiał zmierzyć się z falą krytyki rozzłoszczonych klientów.

Na pewno zatrzymałeś tego bota?

Z oczywistych względów telemarketerzy i wszelkie boty reklamowe dręczą nas tylko w ciągu dnia. Niestety, w przypadku Play ktoś musiał zapomnieć wyłączyć jakąś usługę, ponieważ począwszy od poniedziałkowego wieczoru do wczesnego ranka następnego dnia klientów Play nękał Jerzy Stuhr, prosząc o pomoc w nagraniu audiobooka. W rzeczywistości była to akcja promocyjna organizowana przez fioletowego operatora.

Są przeprosiny

Głos w tej sprawie zabrał rzecznik prasowy Play – Marcin Gruszka:

Cóż, taka pomyłka może zdarzyć się każdemu i nie można winić o to operatora. Z punktu widzenia administratora cała sytuacja mogła być efektem jednego kliknięcia (lub jego braku). Z obecnej perspektywy sytuacja jest nieco komiczna. W pewnym sensie Play osiągnął ogromny sukces – raczej nikt nie spodziewał się, że jego akcja promocyjna osiągnie taki rozgłos.



  • mozilla007

    Pomyłka dekady to Play z ich ofertą. Niby no limit ale jednak jest limit.

  • Paweł

    Na noc mam automatycznie włączane „dzwoni tylko od kontaktów z gwiazdką”, tak na wszelki wypadek bo raz na 10 lat zdarzy się pomyłka w środku nocy.

    • Piotr A

      A jak żona lub dziecko na jakiejś wycieczce zgubi telefon lub ktokolwiek i będzie dzwonić o pomoc z innego telefonu?

      • Papaj ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

        To się nagra na poczcie głosowej.
        Żarcik.

        A gdyby….
        A gdyby babka miała wąsy, to wiadomo co by było.

        • Piotr A

          To życzę spokojnego snu. Kiedyś raz nie odebrałem tel od rodziców bo nie chciało mi się gadać a akurat jechali karetka do szpitala a mama nie potrafiła SMS wysłać z nerwów. A babcie czasem mają wąsy

          • Papaj ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

            Dlatego nie ma co gdybać, tylko sobie poustawiać po swojemu, każdy wg. własnej sytuacji.
            Nie da się przewidzieć wszystkiego i przygotować na wszystkie możliwe sytuacje, dlatego uważam, że odrobina zdrowego rozsądku wystarczy, bo inaczej to trzeba by być zawsze pod telefonem z dzwonkami włączonymi na full, telefon zawsze pod ładowarką i najlepiej żeby był jeszcze jakiś drugi, zapasowy.
            Policjanci tak bardzo lubią gdybać 🙂

      • Paweł

        Tam jest opcja że jak ktoś dzwoni 2x to drugie dzwonienie już przepuszcza.

  • Wojciech Szulc

    Nie można winić operatora? A kogo, może klientów, za to że nie wyciszyli telefonów?
    Bez jaj, jest to w 100% wina operatora, niezależnie kto zawinił, jego pracownik, firma współpracująca czy błąd systemu.

    • Adrian Celej

      Bardzo łatwo o taki błąd, zwykły nieszczęśliwy wypadek, może zdarzyć się każdemu. To nie wyciek danych, czy trwająca kilka godzin awaria.

      • Grzegorz93

        Wyciek danych też im się zdarzył a awarię to chyba mają non stop patrząc na jakość internetu 😀

        • Adrian Celej

          Wyciek danych to kompletnie inna kwestia, tego bronić już nie można.
          Co do awarii to nic poważnego w ostatnim czasie nie mieli, szybkość internetu zależy od lokalizacji. Nie zajmujemy się tym, interesują nas tylko średnie prędkości dla całego kraju.

          • Grzegorz93

            Jak jest „słaba” lokalizacja to Play wymięka.

          • Papaj ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

            „Co do awarii to nic poważnego w ostatnim czasie nie mieli”
            https niebezpiecznik pl/tag/play/

      • Papaj ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

        Bardzo łatwo o taki błąd? Nie można winić operatora? – weź nawet nie zabieraj głosu w sprawie bo p****sz jak potłuczony a to jest wręcz żałosne.
        Bardzo łatwo też udostępnić publicznie zastrzeżone dane i wiele innych rzeczy które nie mają prawa zostać upublicznione, a jednak zdarza się, i kto wtedy beknie za wyciek danych? Klienci. Klienci którzy usłyszą co najwyżej „przepraszam”.
        Nie można winić operatora? Ależ trzeba bo winić, bo jak nie jego to niby kogo?
        I nie, nie jestem pieniaczem, a cała ta wpadka oczywiście jest drobiazgiem i spływa po mnie, ale jak słyszę tak głupie tłumaczenia to aż mnie krew zalewa. Totalny de****zm.

        • Artur Karlicki

          Oj chłopie ogarnij sie ty trochę 😉 Żałosna jest bardziej twoja wypowiedz. „Bardzo łatwo o taki błąd? Nie można winić operatora? – weź nawet nie zabieraj głosu w sprawie bo p****sz jak potłuczony a to jest wręcz żałosne. ” A czy ty w ogóle masz jakiekolwiek pojecie o pracy Admina systemów teleinformatycznych? Gdzie faktycznie chwila nie uwagi pracownika może doprowadzić do tego typu działań. Oczywiście operator bierze na siebie całą winę bo nie ma wyjścia jednak nie ponosi on bezpośredniej winny za niedopatrzenie pracownika koniec. Natomiast ty zamiast obrażać kolegę który dobrze w tym temacie mówi ze „o taki błąd” jest łatwo, Zastanowiłbyś sie nad formą formą wypowiedzi która brzmi jakbyś był co najmniej smarkaczem. Trochę szacunku!!

          • Papaj ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

            Nie o obrażanie autora mi chodzi bo nie w tym rzecz, ale o to, by nie bronił molocha w tak głupi sposób.
            I przyznaj się, nie przeczytałeś mojej wypowiedzi do końca, prawda?

            ” Gdzie faktycznie chwila nie uwagi pracownika może doprowadzić do tego typu działań. ”
            Przecież o tym właśnie pisałem w dalszej części.
            „Bardzo łatwo też udostępnić publicznie zastrzeżone dane i wiele innych rzeczy które nie mają prawa zostać upublicznione, a jednak zdarza się[…]”

            „Oczywiście operator bierze na siebie całą winę bo nie ma wyjścia[…]”
            Jasne, że operator bierze na siebie odpowiedzialność, bo przecież nie może jej zrzucić na klientów. Z resztą Marcin Gruszka przeprosił za zaistniałą sytuację, dlatego napisałem:
            „cała ta wpadka oczywiście jest drobiazgiem i spływa po mnie, ale…”
            i właśnie o to „ale” mi chodzi.
            Play zaliczył wpadkę. Tym razem błahą. Wziął to na klatę, bo sprawa jest ewidentnie bezsprzeczna i przeprosił. Nawet nie próbowali się wykręcać tekstami typu: każdemu może się zdarzyć.
            Ale znalazł się adwokat diabła który w bezsensowny sposób pisze:
            „Cóż, taka pomyłka może zdarzyć się każdemu i nie można winić o to operatora.”
            No więc klienta nie interesuje, że błąd popełnił jeden z pracowników, bo to nie ma najmniejszego znaczenia. Za błędy pracowników odpowiada firma, a pracownik odpowiada personalnie przed swoim pracodawcą. Jeśli ktoś nieudolnie stara się wmówić, że jest inaczej, to warto wyjść z piwnicy lub wreszcie się obudzić.

        • mpop

          ktoś chyba rano kawy nie wypił i gównoburze sieje.

    • Pietr

      Wiesz. Chyba mają współprace i nie wypada pisać w ten sposób.