Znamy już przeznaczenie Fuchsii, Andromeda trafia do kosza

Newsy

Google za swoimi murami ukrywa wiele ciekawych projektów. Co jakiś czas wyciekają informacje na temat postępów prac lub zamknięcia projektu. Gigant dość dobrze strzeże swoich tajemnic, jednak mimo tego poznaliśmy plany korporacji na urządzenia 2 in 1.

Nie przegap
Co oznacza dla programisty brak usług Google?
jedna aplikacja gms hms jak to zrobic programowanie
Na pewno wielu z Was zwróciła dziś uwagę na premierę smartfonów Huawei z serii P40. Właśnie ruszyła ich przedsprzedaż, a to oznacza, że już niedługo do pierwszych użytkowników trafią flagowe smartfony inne niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Największa różnica polega na tym, że brak w nich usług Google. Zamiast w Google Mobile Services (GMS) będą wyposażone […]

To koniec Andromedy

Andromeda miała być hybrydą Chrome OS i Androida. Od jakiegoś czasu rośnie popularność urządzeń 2 in 1 (tzw. hybryd) i Google chciało dołączyć do tego rynku. Problemem było oprogramowanie – Android nie nadawał się na desktopy, a Chrome OS był zbyt biedny. W tym celu otwarto projekt, mający na celu stworzenie hybrydy obu systemów – Andromedy. Dziś wiemy, że nowy system przechodzi do historii. To co już powstało ma zostać wykorzystane przy tworzeniu Fuchsii

Gdzie trafi Fuchsia?

Fuchsia stanie się tym, czym miała być Andromeda. Ponoć powodem były kompletnie inne wizje tych systemów. Andromeda powstała jako system desktopowy, który mógł działać jak mobilny. Z kolei Fuchsia jest pisana od podstaw, a więc można ja dostosować do każdego przeznaczenia. W tym wypadku system ten ma być mobilny, z możliwością uruchomienia klasycznego pulpitu. Wbrew pozorom są to dość znaczne różnice w samym funkcjonowaniu oprogramowania.

Czy to dobry pomysł?

Google właśnie podjęło się ogromnego wyzwania. Fuchsia zrywa z Linuksem, powstaje jako niezależny twór. Mam wątpliwości, czy oby na pewno wyszukiwarkowy gigant poradzi sobie ze stworzeniem nowego kernela, sterowników i podsystemów. Linux powstaje od 26 lat, kosztował miliardy i do dziś nie jest rozwiązaniem idealnym. Znane są historie problemów, których przyczynę diagnozowano tygodniami. Czy Google w pojedynkę zrobi to lepiej?






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x