Jeszcze przed premierą Samsunga Galaxy S8 i S8+ zastanawialiśmy się nad słusznością nowych zabezpieczeń dostępu do urządzenia. Doskonale wiemy, że rozpoznawanie twarzy można oszukać za pomocą zdjęcia, ale Koreańczycy oficjalnie przyznali, że ten system ma na celu jedynie wspomóc działanie skanera tęczówek, który wciąż jest uważany za nowość. Oczywiście pojawił się on już chociażby w Galaxy Note7 i Galaxy Tab Iris czy też Lumii 950 (XL).

Dotychczas główny zarzut wobec tego rozwiązania sprowadzał się do samej jakości działania – długi czas rozpoznawania czy też problemy z identyfikacją. Mimo wszystko załóżmy, że chcemy złamać to zabezpieczenie. Okazuje się, że nie jest to trudne i również wystarczy zdjęcie, ale tym razem odpowiednio spreparowane. Szczegóły poznacie oglądając poniższy film:

Nie trzeba wcale wydłubywać oka właścicielowi smartfonu, aby ten został odblokowany. Wystarczy urządzeniu pokazać wydrukowaną fotografię z nałożonym szkłem kontaktowym. Tym sposobem wciąż najbezpieczniejszym zabezpieczeniem Galaxy S8 i S8+ jest czytnik linii papilarnych. Oczywiście ten też można oszukać, aczkolwiek nie jest to tak proste jak powyższe rozwiązanie.

Zapewne kolejne wydania urządzeń mobilnych ze skanerem tęczówek zostaną poprawione pod tym względem i być może Samsung zdecyduje się poprawić obecny algorytm rozpoznawania użytkownika, aczkolwiek osoby dbające o swoje bezpieczeństwo na każdym kroku powinny mieć na uwadze sposób działania tego zabezpieczenia.

 

[Aktualizacja] Oficjalne oświadczenie Samsunga w tej sprawie znajdziecie pod następującym linkiem: Klik!

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.