Jedną z największych zmian, które przeprowadziło Lenovo po przejęciu Motoroli od Google była likwidacja samej marki i wykorzystywanie tylko „Moto”. Później jednak pojawiła się flagowa seria Moto Z wyjątkowa w swoim rodzaju za sprawą Moto Mods. Każdy z reprezentantów czymś wyjątkowym się wyróżniał, a w przypadku Moto Z Play niewątpliwie był to akumulator.

Również w naszej recenzji możecie przeczytać, że ten smartfon wytrzymuje naprawdę długo na jednym ładowaniu. Jest to zasługa świetnego oprogramowania oraz stosunkowo dużego ogniwa. Niestety, następca mimo że jeszcze niezaprezentowany to najprawdopodobniej nie będzie mógł pochwalić się podobnymi wynikami. Co ciekawe, te kiepskie informacje przedpremierowo podało samo Lenovo:

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Tak, zamiast 3500 mAh, w Moto Z2 Play znajdziemy „jedynie” 3000 mAh. Tym sposobem potwierdziły się wcześniejsze plotki. W takim razie, być może Lenovo zaskoczy czymś innym? Specyfikacja ma opierać się na Snapdragonie 626 z 4 GB RAM oraz 64 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika, a także na 5,5-calowym wyświetlaczu FullHD, który niejako jest obligatoryjny dla Moto Mods i kompatybilności wstecznej.

Wciąż można mieć nadzieję, że Lenovo jeszcze lepiej dopracuje oprogramowanie, ale jednak różnicę 500 mAh ciężko zniwelować, gdy już pierwowzór był zoptymalizowany pod tym kątem.




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.