Zrób to sam – Google Home uruchomimy na Raspberry Pi

Newsy

Jednym z czynników zniechęcających do zakupu głośnika Google Home jest wysoka cena. Jak się okazuje nie jesteśmy skazani na tę opcję – wystarczy zestaw rozprowadzany przez magazyn MagPi i Raspberry Pi 3.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

We wspomnianym czasopiśmie znajdziemy moduł Voice HAT oraz elementy niezbędne do montażu, takie jak kable, głośnik czy przełącznik. Do pełni szczęścia brakuje tylko Raspberry Pi 3, które musicie kupić samodzielnie. Całość jest wynikiem projektu Google AIY (Artificial Intelligence Yourself). W przyszłości takich zestawów dla majsterkowiczów ma być więcej. Jest to związane ze współpracą Fundacji Raspberry Pi i Google. Złożenie zestawu jest bardzo proste, wystarczy podstawowa znajomość „maliny”.

Zainteresowanie przerosło wydawców

Czasopismo MagPi jest udostępniane za darmo w wersji elektronicznej. Oczywiście w ten sposób nie otrzymamy naszego modułu, konieczne jest zamówienie wersji papierowej, która kosztuje 6 funtów. Niestety, na chwile obecną nakład został wyczerpany. Pozostaje czekać na dodrukowanie lub wprowadzenie modułu do samodzielnej sprzedaży.

Czy warto?

Oryginalny Google Home kosztuje około 670 zł. Za Raspberry Pi 3 zapłacimy 190 zł + około 50 zł za moduł Voice HAT. Czy to rozwiązanie idealne? Nie, ponieważ całość prezentuje się dość przeciętnie, czego nie można powiedzieć o genialnie zaprojektowanym głośniku Google Home. Można doszukać się pewnych podobieństw z Google Cardboard i Daydream. W kwestii funkcjonalności problem jest jeden – w wersji opartej o Raspberry Pi nie działa wykrywanie frazy „OK Google”. Za każdym razem musimy ręcznie wcisnąć przycisk, co trochę psuje zabawę. Na pocieszenie będzie dostępna możliwość programowania własnych komend. Z drugiej strony pozostaje nam świetny minikomputer, który możemy wykorzystać na tysiące innych sposobów. Tu warto wspomnieć o sukcesie Raspberry Pi – sprzedano już 10 milionów komputerów, cały czas trwają prace nad kolejnymi generacjami i modułami.

Źródło: Wired






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x