„Wincyj rdzeniuf! Wincyj ramów!”… Wojna na liczby trwa cały czas, jak nie podzespoły to benchmarki, megapiksele w aparacie czy punkty w DxOMark. To nieunikniona walka pomiędzy producentami. Jeden z nich jednak otwarcie mówi, że to nie ma sensu.

Lao Shi, człowiek odpowiedzialny za serię P od Huawei przyznał na portalu Weibo, że 4 GB w smartfonie są w pełni wystarczające. 6 GB RAM (+więcej) uznał za przesadę i nadmiar. Według niego lepszym rozwiązaniem podczas codziennego użytkowania jest kombinacja 4 GB RAM z 128 GB pamięci wewnętrznej aniżeli zestaw 6/64 GB. Mniejsza ilość RAMu zapewnia też lepszy stosunek jakość/cena.

Wyścig na cyferki podawane przy RAMie Lao Shi przyrównał do Zimnej Wojny. Producenci mogą się pokazać oraz pochwalić coraz lepszymi i mocniejszymi urządzeniami, a na kupujących działa prosty czynnik psychologiczny – więcej = lepiej.

Czy to oznacza, że Huawei takich smartfonów nie zrobi? Ależ skąd! Takie urządzenia już są w portfolio producenta i jest nim chociażby najnowszy Huawei P10. Lao zaznacza, że on nie zagląda w portfele użytkowników, lecz wyraża swoją opinię. Każdy sam zdecyduje na jaki wariant smartfonu chce przeznaczyć pieniądze.

źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.