Najczęściej połączenie smartfona z komputerem ma na celu przesłanie plików. Jednak znajdziemy multum najróżniejszych aplikacji, które pozwalają chociażby na zdalne sterowanie. Samsung swoim programem Flow dodatkowo pozwala na dzielenie się powiadomieniami czy też nawet czynnościami pomiędzy urządzeniem mobilnym, a stacjonarnym. Jest to swego rodzaju odpowiedź Koreańczyków na Continuum Microsoftu, choć rozwiązana w inny sposób. Użytkownicy chociażby AirDroid również znajdą coś dla siebie w rozwiązaniu Samsunga – za pomocą „peceta” możemy przeglądać urządzenie mobilne.

Jedną z wyjątkowych cech aplikacji Flow jest możliwość odblokowania Galaxy TabPro S za pomocą smartfona z czytnikiem linii papilarnych. Jednak ograniczona liczba wspieranych urządzeń sprawia, że mało kto z tej funkcji korzystał – w końcu trzeba posiadać odpowiedni tablet. To ma się zmienić. Niezadowolenie jednego z użytkowników właśnie z tego powodu sprawiło, że pojawiła się odpowiedź Koreańczyków, która nie pozostawia żadnych wątpliwości – za pomocą Samsung Flow i czytnika linii papilarnych będziemy mogli odblokowywać wszystkie urządzenia z Windowsem 10 na pokładzie. Odpowiednia aktualizacja ma pojawić się na początku kwietnia, więc około 2 lata po premierze, która nastąpiła równolegle z Galaxy S6 i S6 Edge.

Nie przegap
Nie pozwól, by cię inwigilowano – zainwestuj w VPN!
polacy internet
Żyjemy w czasach, w których słowa „prywatność” i „internet” niekoniecznie idą w parze. W Sieci jesteśmy obserwowani cały czas, co oczywiście nie oznacza, że musimy się na to godzić. Są bowiem rozwiązania, które pozwalają ukryć swoją prawdziwą tożsamość w internecie i tym samym utrudnić osobom trzecim podglądanie naszych zachowań. Niewiele osób wie, że kilka lat temu […]

Tym sposobem zamiast wpisywać hasło, klikać na obrazek czy też przyglądać się kamerom wystarczy przyłożyć palec do smartfonu Samsunga, aby uzyskać dostęp do najnowszego systemu operacyjnego Microsoftu. Prostota przede wszystkim.

 

źródło: SamMobile




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.