htc u play oficjalnie 7

 

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

HTC traci na popularności. Wszelkie premiery nie cieszą się już tak dużym zainteresowaniem jak kiedyś, sama firma zarabia coraz mniej, ale Tajwańczycy rok rozpoczęli z przytupem. Udało im się bardzo dobrze zachować tajemnice, ale producent ujawnił swoje kolejne plany.

 

Przede wszystkim HTC nie będzie tworzyć smartfonów na siłę. W tym roku mamy ujrzeć maksymalnie 6-7 smartfonów. To dwukrotnie mniej niż firma pokazała w ubiegłych 12 miesiącach. Mało tego, już dwa modele ujrzeliśmy (U Ultra i U Play), więc przez kolejne 11 miesięcy mamy szansę poznać jedynie 5 premier. Czy to dobry ruch? W przypadku Sony się udało, które również drastycznie zmniejszyło swoje portfolio i dodatkowo ograniczyło liczbę rynków, na których oficjalnie oferowane są smartfony z serii Xperia. Jednak to nie koniec oficjalnych informacji od HTC. Firma nie planuje wydania „11” jako następcy dla zeszłorocznego flagowego modelu. Oczywiście sam smartfon z najwyższej półki się pojawi, ale pod inną nazwą – być może z serii „U”. Do tego producent zapowiada kilka nowych modeli z serii Desire. W takim razie pod dużym znakiem zapytania stoi rodzina One – niby w plotkach przewija się One X10, ale czy ujrzy światło dzienne właśnie w takiej formie? Czas pokaże. Po cichu mówi się, że marka Vive zawita do świata smartfonów.

 

Mimo wszystko los HTC wciąż jest jedną wielką zagadką. Bardzo możliwe, że ten rok dla Tajwańczyków będzie decydujący – wiemy, że w drodze są nowe okulary wirtualnej rzeczywistości z serii Vive. Od nich również wiele się oczekuje.

 

 

źródło: Phone Arena




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.