note7-640x376

 
Samsung Galaxy Note 7 został pokazany w sierpniu. Wszyscy chyba wiemy, jak sprawa potoczyła się dalej. Następnie producent podjął decyzję o wymianie wszystkich tegorocznych flagowców z rysikiem. Minęło kilka dni, a okazało się, że „bezpieczne” smartfony nadal były wadliwe. Wtedy firma podjęła decyzję o całkowitym wycofaniu ze sprzedaży Note’a 7. Klienci zostali poproszeni o zwrot telefonów i wymianę ich np. na Galaxy S7. Cała afera wpłynęła bardzo negatywnie na wizerunek firmy, która nie potrafiła przez kilka miesięcy stwierdzić, co było przyczyną zapalających się urządzeń.
 
Wygląda jednak na to, że Samsung w końcu zna odpowiedź na nurtujące wszystkich pytanie. Według najnowszego raportu, producent zakończył dochodzenie i przesłał protokół do Laboratorium w Korei oraz Amerykańskiej Organizacji Bezpieczeństwa. Dokument ten ma zostać upubliczniony wkrótce, o ile spółka jest w 100% pewna swoich wniosków.
 
Czas najwyższy, aby klienci Samsunga poznali przyczyny zapalających się Note’ów 7, tym bardziej, że powoli zbliża się premiera kolejnego flagowca Koreańczyków, jakim jest Galaxy S8, a ten musi być w 100% sprawny, jeżeli producent chce odzyskać dobre imię.
 
źródło: sammobile

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Lulek

Doktor nauk ekonomicznych w dyscyplinie finanse, wykładowca, maniak GPW, gier strategicznych, smartfonów i nowych technologii. Sympatyk kolejnictwa i muzyki elektronicznej.