twitter-911-policja-ios-iphone-javascript

 

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Nie istnieją zabezpieczenia nie do złamania. Podobnie nie istnieje oprogramowanie idealne, bez żadnych błędów czy też luk, które można zdalnie wykorzystać przeciwko bezbronnemu użytkownikowi. Na własnej skórze przekonali się o tym użytkownicy iPhone’ów, których telefony postanowiły zadzwonić na policję. Nie raz, a 19 razy.

 

Jak to się stało? Pewien nastolatek udostępnił spreparowany link na Twitterze (już usunięty) i ciągle udostępniany spowodował, że dostęp do niego miało od groma użytkowników właśnie między innymi iPhone’ów. Wszystko sprowadza się do błędu w iOS i języka JavaScript, który został wykorzystany do wymuszenia w systemie wykonania połączenia na numer 911, a następnie powtórzenia czynności przez 19 iteracji. Na Twitterze rozpoczęła się burza. Wściekli użytkownicy iPhone’ów nie szczędzili niemiłych słów skierowanych we wszystkich winnych całej sytuacji. W końcu po 19 próbach połączenia do policji, ta oddzwaniała dopytując się o co chodzi. Autor tego kodu, który zarówno go udostępnił w Sieci został schwytany. Okazał się nim nastolatek z hrabstwa Maricopa w Stanach Zjednoczonych.

 

Teoretycznie może wydawać się, że to niegroźna sytuacja, ale weźcie pod uwagę fakt, co przeżywały dyspozytornie, które musiały poradzić sobie z setką fałszywych połączeń. Czemu o tym piszemy? Powyższa sytuacja doskonale pokazuje, że nie wolno klikać w niesprawdzone linki. W przypadku Androida swego czasu mogło to spowodować przejęcie kontroli nad urządzeniem przez hakera.

 

 

źródło: Gizmodo




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.