Nie musieliśmy długo czekać, aby pojawiła się konkurencja dla OUYA. Sukces, jaki odniósł projekt tej konsoli opartej na Androidzie, sprawił, że pojawili się kolejni projektanci łasi na pieniądze pragnący uszczęśliwić mobilnych graczy. Czy ma to sens? Projekt konsoli OUYA, o której pisałem już kilka miesięcy temu, wyglądał dość wiarygodnie i dawał nadzieje na to, że się powiedzie. Niestety, nie jest tak z obecnie opisywanym eSfere – wygląda to, jakby twórcy po prostu chcieli podczepić się pod sukces OUYA, pragnąc zyskać na tym parę groszy podarowanych przez graczy dzięki serwisowi indiegogo. Głównym założeniem projektu jest wyświetlanie gier z Androida na ekranie telewizora. Twórcy stawiają na gry z Google Play, w które zagramy korzystając z dotykowego kontrolera. Jeżeli mamy ochotę na fizyczne przyciski, możemy… przylepić sobie silikonowe nakładki na wierzch. Muszę przyznać, że brzmi to dość komicznie. Tak samo, jak możliwość zmiany kształtu konsoli w… wazon na kwiaty. Sama specyfikacja prezentuje się dość przewidywalnie: Tegra 3, 2 GB RAM-u, 16 GB wbudowanej pamięci, 2 porty USB. Cechy eSfere można by wymieniać jeszcze długo, ale wg mnie nie ma to raczej sensu. Więcej zobaczycie na wideo poniżej: [youtube]http://www.youtube.com/watch?v=_YKhTuPvl4o[/youtube] Marketingowy bełkot przez pięć minut – mówiąc kolokwialnie, po prostu śmierdzi to ściemą, zaplanowaną na wydojenie pieniędzy od graczy. Autorzy planują uzbierać 390 tysięcy dolarów na uruchomienie produkcji urządzenia. Myślę, że raczej nie mają szans na zebranie takiej sumy. Zgodzicie się? źródło: indiegogo.com, phandroid.com

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Krzysztof Podlaszewski

Moje zainteresowania skupiają się głównie wokół gier wideo, komputerów i ogólnie nowych technologii. Interesuję się również fotografią. Moją pasją i ulubionym sportem jest snowboarding.