apple-logo-plomien-ogien

 

W zeszłym roku gorącym tematem był przegrzewający się Snapdragon 810. W tym roku producenci – chcąc czy nie chcąc – poszli o krok dalej i bardzo dużo smartfonów zajmuje się ogniem, dosłownie. Przypadek Samsunga Galaxy Note7 doskonale to pokazuje, ale firma odpowiednie zachowanie firmy pokazuje, że na nowo rozpoczęta sprzedaż tego telefonu nie zaszkodziła marce.

 

Teraz przyszła pora na Apple. Stosunkowo niedawno najnowszy iPhone 7 „skopiował” funkcję Galaxy Note’a7 sprzed napraw, a teraz to samo stało się z jego poprzednikiem. Jeden z czytelników portalu Phone Arena podzielił się z amerykańskimi redaktorami swoją historią, w której opisuje jak to jego iPhone 6s stanął w płomieniach. Stało się to w kieszeni, gdy nie był ładowany. Użytkownik doznał drugiego stopnia oparzenia swojego pośladka oraz palca wskazującego.

 

apple-iphone-6s-wybuchl-splonal-ogien

 

Póki co nie poznaliśmy oświadczenia Apple w tej sprawie, aczkolwiek nie da się wykluczyć, że może to być odosobniony przypadek. Mimo wszystko to pokazuje, że korzystając ze smarfonu innego producenta niż Samsung, niekoniecznie musi oznaczać, że możecie czuć się bezpiecznie.

 

Tym samym odsyłam Was do mojego poradnika na temat ładowania akumulatora, gdyż to właśnie wina ogniwa w większości przypadków doprowadza do powyższych sytuacji.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.