Samsung chwali się, że zdecydowana większość użytkowników wadliwych Galaxy Note7 nie odwróciła się od firmy

Łukasz Pająk Newsy 2016-09-28

note7

Niemalże miesiąc minął od momentu, gdy Samsung oficjalnie rozpoczął akcję serwisową związaną z wadliwymi akumulatorami montowanymi w Galaxy Note7. Przez ten czas poznaliśmy jeszcze wiele przypadków samozapłonu egzemplarzy tego modelu, a Koreańczycy na przeróżne sposoby próbowali dotrzeć do użytkowników.

Zalecenia w postaci wyłączenia urządzenia i zwróceniu urządzenia do serwisu niekoniecznie skutkowały, ale właśnie po tym niecałym miesiącu Samsung postanowił przedstawić stosunkowo ciekawe statystyki prezentujące jak przebiega akcja naprawcza. W oświadczeniu możemy wyczytać, że:

  • około 90% użytkowników, którzy zgłosili się do serwisu wymieniło swój wadliwy egzemplarz na nowy;
  • ponad 60% egzemplarzy Galaxy Note7 sprzedanych w Stanach Zjednoczonych oraz Korei Południowej zostało już naprawionych;
  • w Singapurze ponad 80% wadliwych smartfonów pojawiło się w serwisie.

Dalej możemy wyczytać kilka zdań wypowiedzianych przez prezesa firmy na temat lojalności konsumentów, a także o samej akcji serwisowej, która została zapoczątkowana przez „małą liczbę incydentów”.

Niemniej jednak wciąż w obiegu znajdują się wadliwe egzemplarze Samsunga Galaxy Note7. Czemu nie zgłosili się oni do serwisu? Niedoinformowanie? Brak czasu? Powodów może być wiele, ale pamiętajcie, że producent wciąż prosi o wyłączenie urządzeń i ich wymianę.

źródło: Samsung Newsroom



  • Patryk Kuba

    A skąd wiadomo, że się nie odwrócili? Skąd taki Samsung wie, co Kowalski zrobił z Notem po wymianie? Gdyby dali możliwość zwrotu pieniędzy, to wtedy wiedzieliby ile osób jest dalej za Samsungiem. A tak to albo wymiana na ten sam model albo na s7 edge. Marketingowy bełkot i tyle

  • a99xx

    Samsung znow pokazuje ze warto mu zaufac bo to najlepsza firma. Ciesze sie zdarmowej wymiany urzadzen. Wszystkie ich telefony sa dobre i nie zawodne

    • Patryk Kuba

      Gdyby tylko nie ta syfiasta nakładka to bym się zgodził

    • LoadGamePL

      Jakby kazali płacić za wymianę to by ich chyba pogrzebali…

    • Asdaf

      Porządna firma dorzuciła by jakiś gratis za stracony czas i nerwy klientów a nie z łaski dbając tylko o swoje imię wymienili noty

      • Flynn

        Pewnie smyczkę z logo firmy.

  • Jumperone

    Nie odwrócili się bo..? Jaki to procent z jakiej liczby? Przepisujecie marketingowy bełkot, bo temat jest na czasie i tyle..

    • Łukasz Pająk

      To jest news, a nie artykuł. Nie prezentuję swojej opinii, a powołuję się na dane przedstawione przez Samsunga. W tym wypadku to Wy w komentarzach oceniacie postępowanie firmy i powyższe ogłoszenie 🙂

  • Linkyop

    Bardzo się ciesze, że Samsung tak dobrze podszedł do sprawy.

    Ten incydent z Note7 to nie powód, żeby się odwracać od Samsunga.

    Mogło się to zdarzyć każdemu. Niefortunnie padło na Samsunga. Ale wyszedł z tego twarzą.

    • Asdaf

      Najwięksi upadają najgłośniej.

    • Alarm fazer

      nie tylko oni, iphone też ma z tym problem, obydwie firmy stosują podobne roziwązania, co w sumie nie dziwi, skoro 80% rynku akumulatorów jest od jednego chinskiego producenta, oraz iphone to w dużej mierze samsung :> Po prostu mniejsi producenci nie są „rozdmuchiwani” gdy im się zrobi zwarcie w akumulatorze czy module ładowania. mam galaxy 7, się nie grzeje. na wszelki wypadek wyłączyłem szybkie ładowanie. NOTE 1,2,3,4 dzia lają już od kilku lat, dla mnie to bardzo dobre niezawodne telefony

      • Asdaf

        na op3 oprócz szybkiego ładowania możesz też pogierzyć a telefonu nie zagrzejesz,taki pstryczek w note 😉



x