Ulefone-Metal

Markę Ulefone można kojarzyć z różnymi modelami. Jedne są Future, drugie zabierają nas do Vienna bądź Paris, a jeszcze inne to po prostu Power. Chiński producent rozpieszcza nas nazewnictwem. Oferuje również nie najgorsze ceny. Jeśli jednak boicie się zamówić urządzenie z Chin ze względu na brak gwarancji, ta opcja może Was zainteresować. Model Metal dostępny w Polsce!

 

Ulefone Metal oferuje 5-calowy ekran o rozdzielczości HD, 3 GB RAM, MediaTek 6753 oraz Mali-T720. Ponadto skaner linii papilarnych, slot na dwie karty SIM i najnowszy Android 6.0 Marshmallow. Jakby tego było mało, 16 GB pamięci wbudowanej z możliwością rozszerzenia za pomocą karty microSD, 13-megapikselowy aparat główny oraz 5-megapikselowa kamerka selfie. Pojemność akumulatora 3050 mAh. W tym telegraficznym skrócie specyfikacji technicznej smartfonu możemy ujrzeć potencjał. Nie jest to co prawda półka premium, lecz parametry te pozwolą na codzienną, wydajną pracę.

 

Cena Ulefone Metal za granicą wynosi około 110 dolarów, czyli około 420 złotych. Jak zapewne się jednak domyślacie, smartfon trzeba ściągnąć z Chin. Wiąże się to z trudnością w przypadku realizacji gwarancji oraz możliwym podatkiem VAT do zapłacenia, kiedy paczka trafi do Polski. Dla tych, którzy chcą to obejść jest szansa w postaci dystrybutora CK Mediator. Dołożył on właśnie do swojej oferty smartfon Ulefone Metal w cenie 699 złotych. Różnica w cenie jest spora, jednakże dostajemy 24 miesiące gwarancji.

 

Czy warto? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Matematyka nie kłamie. Nawet z kosztami w postaci podatków na granicy wciąż zapłacimy znacznie mniej. Plusem jest natomiast fakt, że urządzenia chińskich producentów coraz częściej możemy nabyć już w Polsce. To pomoże spopularyzować tamtejsze smartfony i być może zachęci użytkowników Androida do ich kupna.

 

źródło: informacja prasowa

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.