Aparat Huawei P9 Leica

 

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Parę dni temu chiński producent smartfonów Huawei opublikował na swoim anglojęzycznym profilu na Google+ zdjęcie, które miało przedstawiać możliwości modułu aparatu wbudowanego w ich najnowszego flagowca. Jak widać osoba, która je opublikowała nie miała pojęcia, że serwisy takie jak Flickr czy właśnie G+ zachowują metadane obrazu z kamery. Warto wspomnieć, że to już nie pierwszy raz, gdy jakaś firma produkująca telefony zalicza tego typu wpadkę. Zdarzało się nawet, że na zdjęciach odbijała się lustrzanka.

 

Przejdźmy jednak do przypadku chińskiej firmy. Po pierwsze – zdjęcie, które opublikowali, wygląda na pierwszy rzut oka zbyt profesjonalnie. I nie chodzi tu o osobę wykonującą fotografię, ale jakość wynikającą z możliwości drogiego sprzętu, którym tak naprawdę wykonano feralny obrazek. Krawędzie i inne szczegóły są zbyt widoczne. To wygląda podejrzanie doskonale.

 

Aparat Leica Huawei

 

Nasze przypuszczenia potwierdza zawartość danych EXIF. Mamy tutaj aparat Canon EOS 5D Mark III, który można kupić za ok. 10000 zł. z obiektywem EF70-200mm f/2.8L IS II USM, z ogniskową 135mm, ekspozycją 1/800, f/4, ISO 500, odchylenie ekspozycji -1 EV. Ale dość tych pojęć, których sam nie do końca rozumiem.

 

„Udało nam się złapać piękny wschód słońca. (…) Dwa aparaty firmy Leica w Huawei P9 ułatwiają robienie zdjęć w słabym oświetleniu, tak przyjemnie jak na tym zdjęciu. (…)”

 

Jak widzimy powyżej, Huawei nie mówi wyraźnie że to zdjęcie zostało zrobione ich smartfonem. Post został już usunięty z internetu, ale zrzuty ekranu nigdy nie giną. Zostaliśmy w pewnym sensie wprowadzeni w błąd. Tak niestety działa marketing. Czytajmy uważnie wszelkie teksty reklamowe, aby ustrzec się od pomyłki.

 

Źródło: Google+




Eliasz Szykowny

👾 W Android.com.pl od 2016 roku. Lubię i korzystam na co dzień z „czystego” Androida, ale też z równym zainteresowaniem patrzę na inne nakładki i konkurencyjne platformy. Interesuję się wszystkim, co związane z najnowszymi technologiami oraz wirtualnym światem. 📝 Mój blog: https://eliasztech.pl