[WIT #63] Tim Cook kłamie. Od iPhone’a 7 będzie wiało nudą…

mm Adam Lulek Newsy 2016-05-14

iPhone 7

 
iPhone 6s/6s Plus są w tym momencie w końcówce cyklu swojego życia. Jak co roku o tej porze mamy wysyp coraz to większej ilości plotek, przecieków, zdjęć następców obecnych modeli. Premiery możemy spodziewać się jak zwykle we wrześniu. Dodatkowo, Tim Cook chcąc ratować sytuację, zachwalał nadchodzącego iPhone’a, twierdząc, że ten będzie zawierał funkcje, bez których nie będzie można się obejść.
 
Jednak tak naprawdę to tylko marketingowy bełkot. Przecież szef firmy, nie powie, że nowy smartfon spółki z Cupertino będzie nudny. Co tak naprawdę zmieni się w iPhonie 7, iż uważam że nie czeka nas nic specjalnego? Podsumujmy dotychczasowe informacje.
 
iPhone 7
 
Prawdopodobnie przekątna ekranu nie ulegnie zmianie i tak jak po raz pierwszy dwa lata temu ujrzymy 4,7-calowego iPhone’a 7 i jego większego brata 5,5-calowego iPhone’a 7 Plus. Ponadto docierają do nas sprzeczne informacje na temat przycisku home i wejścia 3,5 mm. Według ostatnich danych, obydwie części się jednak pojawią w urządzeniach – więc tu rewolucji nie będzie. Jeżeli chodzi o wygląd – tu też niewiele się zmieni. Charakterystyczne anteny zostaną jedynie przesunięte ku górnej i dolnej krawędzi, jak widać na załączonym obrazku.
 
Co zatem będzie „nowego” w iPhonie 7? Być może Tim Cook wspominając o specjalnych funkcjach, miał na myśli wodoodporność, która przewija się w przeciekach. Dla użytkowników iPhone’ów będzie to faktycznie rewolucja, jednak androidowa konkurencja już dawno stosuje takie rozwiązania w swoich telefonach. O innych nowinkach póki co nie słychać, ale z pewnością Was o nich poinformuję, jak się pojawią.
 
źródło: phonearena, własne, macrumors






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x