Google swój primaaprilisowy żart utrzymuje przy życiu – nowy sposób wyszukiwania grafik

Aplikacje

emoji przyklady buzki emotikony

 

Nie przegap
Co oznacza dla programisty brak usług Google?
jedna aplikacja gms hms jak to zrobic programowanie
Na pewno wielu z Was zwróciła dziś uwagę na premierę smartfonów Huawei z serii P40. Właśnie ruszyła ich przedsprzedaż, a to oznacza, że już niedługo do pierwszych użytkowników trafią flagowe smartfony inne niż te, do których się przyzwyczailiśmy. Największa różnica polega na tym, że brak w nich usług Google. Zamiast w Google Mobile Services (GMS) będą wyposażone […]

Prima Aprilis już za nami, więc wszystkie żarty powinny pójść w odstawkę, ale okazuje się, że Google jeden ze swoich wielu dowcipów jeszcze nie usunął. Tak oto wyszukiwanie obrazów wciąż jest urozmaicone o jakże przedziwną możliwość, która wymaga – teoretycznie – więcej wysiłku niż mielibyśmy ręcznie daną frazę wpisywać.

 

O co chodzi? Jeśli czytaliście mój spis większości żartów primaaprilisowych z 1 kwietnia to powinniście pamiętać, że Google umożliwiło wyszukiwanie obrazów po… emoji. Jak się okazuje, ta możliwość wciąż jest dostępna i działa identycznie jak na początku kwietnia. Tak oto wysyłając zapytanie z chociażby emoji piłki do koszykówki otrzymamy związane z tym sportem obrazy. Mogłoby się wydawać, że Amerykanie zrezygnują z tego pomysłu chwilę po skończeniu się Prima Aprilis, ale okazuje się, że emoji na dobre zostanie w najpopularniejszej wyszukiwarce jaką jest Google.

 

Równie dobrze może okazać się, że niedługo powyższa możliwość zniknie, gdyż pojawiają się pogłoski o tymczasowym wykorzystaniu emoji w wyszukiwarce. Niemniej jednak czy faktycznie jest to taki wygodny sposób? Ja nie wyobrażam sobie wyszukiwania danych fraz poprzez te jakże popularne grafiki.






Przewiń stronę, by przeczytać kolejny wpis
x