android 3.0 honeycomb plaster miodu njsad

 

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

W styczniu 2011 roku Google postanowiło otworzyć się na rynek tabletów w pełnym tego słowa znaczeniu. Wcześniej pojawiały się urządzenia należące do tej klasy, ale ich obsługa była daleka od tego, co wymaga się w przypadku dużych wyświetlaczy. Honeycomb  to zmienił, ale Google jednak zapomniało o co w tym wszystkim chodzi.

 

W przypadku tabletów przede wszystkim liczy się dostosowanie poszczególnych aplikacji i interfejsu do zdecydowanie innych ekranów niż w przypadku smartfonów. Ówczesny Gingerbread ewidentnie nie dawał sobie w tej kwestii rady toteż Google wydało osobną, równoległą wersję Androida. Przypomnijmy sobie Honeycomba:

 

 

Niestety, ale Amerykanie postanowili zrezygnować z pomysłu osobnego systemu dla tabletów i innego dla smartfonów. Być może to dobry ruch, ale już od czasów Ice Cream Sandwich tablety są coraz gorsze. Co prawda główny interfejs jest w pewnym stopniu przystosowywany do większych wyświetlaczy, ale już poszczególne aplikacje nie. Najlepiej to widać po wydaniu YouTube’a, którego zdecydowanie lepiej obsługuje się w wydaniu na iPada niż na tabletach z Androidem.

 

Oczywiście to tylko moje odczucia, ale nie uważacie, że Google ponownie tablety traktuje jako zło konieczne? Co Amerykanie powinni przede wszystkim zmienić w tej kwestii?

 

 




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.