Smart Voting wrócił do App Store

Apple przywróciło antyputinowską aplikację do App Store – wygląda to jak tania wymówka

Paweł Maretycz Paweł Maretycz Newsy

Apple dawniej było uległe poleceniom ze strony rosyjskich władz. I tak w ich mapach Krym dość szybko trafił do Rosji, a aplikacje związane z opozycją nie gościły zbyt długo w App Store. Ogólnie widać było tendencję w stylu: Putin każe, Tim Cook robi. Jednak po inwazji Rosji na Ukrainę zaczęło się to zmieniać. Producent wycofał się z Państwa Putinowskiego. Teraz zaś antyputinowski program Smart Voting wrócił do App Store. Problem w tym, że wygląda to raczej na tanią zagrywkę, mającą usprawiedliwić pozostanie sklepu z aplikacjami w Rosji, a nie sprzeciw wobec Kremla.

Smart Voting wrócił do App Store

Smart Voting wrócił do App Store

Dokładniej rzecz biorąc, firma z Cupertino przywróciła do rosyjskiego App Store aplikację do głosowania prowadzoną przez zwolenników uwięzionego krytyka Kremla Aleksieja Nawalnego, po tym jak została usunięta w zeszłym roku. Zanim jednak ktoś skrytykuje firmę za to, że usunęła Smart Voting to warto podkreślić, że nie tyle na prośbę, ile na groźbę Putina. Otóż pracownikom Apple i Google w Rosji grożono aresztowaniem we wrześniu 2021 roku, jeśli nie usuną aplikacji Nawalnego ze swoich sklepów przed wyborami parlamentarnymi w Rosji. Dlaczego była ona takim cierniem w oku Putina? Otóż posłużyła do zebrania ponad tysiąca głosów poparcia dla kandydatów politycznych będących przeciwnikami Putina. Byłoby tego znacznie więcej, gdyby nie została szybko wycofana. Rzecz jasna rzecznik prezydenta Rosji wcześniej nazwał tę aplikację nielegalną. Ot, demokracja po rosyjsku…

Zobacz też: Jabłko psuje się od środka? Pracownicy Apple skarżą się na zgniłą atmosferę w firmie

Obaj giganci technologiczni zastosowali się do żądań. Jednak zaraz po wyborach Google przywróciło ją do sklepu, ponieważ nie stanowiła już zagrożenia dla Kremla. Skąd więc ten dziwny ruch Apple? No cóż, wiele wskazuje na to, że to nie tyle pusty gest, ile… próba odwrócenia uwagi i udobruchania Ukrainy. Ta bowiem wezwała Tima Cooka do zablokowania App Store w Rosji wkrótce po rozpoczęciu wojny, i choć Apple wstrzymał sprzedaż wszystkich swoich produktów i ograniczył usługi takie jak Apple Pay w tym kraju, to dostęp do App Store pozostał. Teraz zaś Apple zyskało tanią, bo tanią, ale wymówkę, że nie może przecież wyłączyć App Store zaraz po przywróceniu Smart Voting, bo to byłby cios w antywojenną, rosyjską opozycję. Obecnie program ten nie ma bowiem najmniejszego znaczenia, a zebrane głosy straciły jakąkolwiek wartość. Ot, zwykła zagrywka marketingowo-polityczna.

Źródło: TechSpot

Sprawdź najlepsze prezenty na Komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na Komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze wpisy