Wielka Brytania pyta Elona Muska o Twittera

Twitter doda przycisk edycji – odcina się jednak od Elona Muska

Paweł Maretycz Paweł Maretycz Newsy

Twitter zabrał głos w sprawie przycisku edycji. Serwis postanowił podkreślić, że Elon Musk nie ma z nim nic wspólnego, a jedynie zamieści ankietę z pytaniem. Jeśli to prawda, to wygląda na to, że sprytny miliarder postanowił wykorzystać okazję i spić śmietankę z cudzej pracy. Złośliwi mogą stwierdzić, że nie po raz pierwszy i pewnie nie ostatni.  W komunikacie Twittera napisano, że prace nad funkcją edycji trwają od zeszłego roku. Ci, którzy subskrybują usługę Twitter Blue, będą mogli wypróbować ją jako pierwsi, w ciągu najbliższych miesięcy.

Twitter: edycja to nie zasługa Elona Muska

Twitter już ujawnił, że pracuje nad przyciskiem edycji, jednak miało to miejsce 1 kwietnia, więc nikt nie potraktował tego poważnie. Twitter product lead Michael Sayman właśnie przyznał, że tweet był oficjalnym oświadczeniem firmy. Przy okazji oficjalne konto Twittera na… Twitterze pokazało, jak to wszystko ma działać. Otóż po publikacji tweeta wystarczy kliknąć trzy kropki obok niego i wybrać opcję edycji tweeta. Dodatkowo wiceprezes ds. produktu konsumenckiego, Jay Sullivan Stwierdził:

Przycisk edycji był najbardziej pożądaną funkcją Twittera od lat, pozwalając ludziom zmienić tweety z błędami i literówki bez konieczności usuwania całego postu. Jednak bez takich rzeczy jak limity czasowe, kontrole i przejrzystość tego, co zostało zredagowane, Edycja może być nadużywana do zmiany zapisu publicznej rozmowy, dlatego funkcja ta wymaga czasu i dużego wkładu.

Jak więc widać serwis wciąż ma spore obawy przed wprowadzeniem nowej funkcji i tak naprawdę nie ma jeszcze pojęcia, w jakim zakresie edycja powinna działać, aby uniemożliwiać zachowania patologiczne. Oznacza to, że nie tyle nikt nas nie trzymał w niepewności, dawkując informacje powoli, a najzwyczajniej w świecie kierownictwo Twittera nie do końca ma pomysł na to, ile zrobić z nową funkcją.

Zobacz też: Elon Musk kupił sporą część Twittera – ma w ręku ponad 9 procent akcji firmy

Bardzo prawdopodobne jest, że edycja postów, chociaż rozwinięta w ramach wewnętrznych testów, to — przynajmniej początkowo — nie była czymś, czego wprowadzenie w ogóle brano pod uwagę. Wskazuje tu na to fakt, że serwis nie ma pojęcia jak to zrobić. Nie wiadomo więc, co dokładnie się zmieniło w tej kwestii. Może faktycznie to nie Elon Musk zapoczątkował prace nad przyciskiem, ale to dzięki niemu wyciągnięto go z szuflady, której w domyśle miał nigdy nie opuścić? Tego się raczej nie dowiemy, chyba że Musk postanowi się tym pochwalić: rzecz jasna na Twitterze.

Źródło: Twitter

Sprawdź najlepsze prezenty na Komunię

Partner poradnika:

Kup prezent na Komunię z apką PAYBACK i zgarnij punkty
Impression Tag
Sprawdź najnowsze wpisy