nexus-5-grafika-lg-google-kazda-strona poziomo

 

Wiemy jak będzie wyglądał Nexus 5, wiemy, co szczególnego będzie miał w systemie, a teraz poznamy jego specyfikację, która być może niektórych odstraszy od zakupu tego smartfonu. Mimo wszystko, nadchodzące, koreańskie urządzenie często określacie jako mydelniczkę, a nowości Androida 6.0 Marshmallow już znacie i nie jesteście zachwyceni. W takim razie zobaczmy, co ten telefon skrywa w środku.

 

Zacznijmy oczywiście od spisu poszczególnych podzespołów, oto on:

 

  • 5,2-calowy wyświetlacz FullHD – najprawdopodobniej IPS;
  • układ Snapdragon 808;
  • 3 GB RAM;
  • 16 lub 32 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 12,3 MPx;
  • akumulator o pojemności 2700 mAh;
  • czytnik linii papilarnych, USB typu C.

 

Nie będzie Snapdragona 810 i dla wielu z Was to zaleta, a na „820’tkę” jeszcze za wcześnie. Wyświetlacz może dla niektórych okazać się za duży, ale to dzisiejszy standard jeśli mówimy o flagowych smartfonach – cieszy fakt idealnej rozdzielczości. Z kolei informacja o pamięci operacyjnej już dziwi – Nexusy jeszcze nie przebiły bariery 4 GB RAM, ale być może uczyni to model od Huawei. Niemniej jednak, z pewnością niektórych użytkowników zaboli maksymalnie 32 GB wbudowanej pamięci – pamiętajmy, że Nexusy nie mają kart pamięci, a szkoda, bo Marshmallow daje im nowe możliwości. Aparatów oceniać na razie nie mamy jak – musimy poczekać na pierwsze testy, ale chciałoby się w końcu ujrzeć poprawę jakości zdjęć w tej serii urządzeń. Na koniec akumulator. Bezpośrednia konkurencja teoretycznie oferuje mniej, ale znajdziemy smartfony z podobnymi wyświetlaczami, które mają większe ogniwa. Oczywiście tutaj również przychodzą nowości z Androida 6.0, ale czy okażą się one przydatne to oczywiście okaże się w praktyce.

 

W takim razie, czy Nexus 5 został idealnie wyważony? Czy jednak dla Was czegoś brakuje lub czegoś jest za dużo?

 

 

źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.