ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Koniec rosyjskich procesorów

Rosyjskie procesory okazały się zwykłą porażką – to zwykły bubel

Autor: Paweł Maretycz Kategoria: Newsy

SberTech, technologiczne ramię Sber, największego rosyjskiego banku, oceniło procesory MCST Elbrus-8C rosyjskiej produkcji w wielu zadaniach. Wyniki testu były całkowicie rozczarowujące. Testerzy zwrócili uwagę na niewystarczającą ilość pamięci, wolną pamięć, niewiele rdzeni, niską częstotliwość. W związku z tym wymagania funkcjonalne nie zostały w ogóle spełnione.

Testy rosyjskich procesorów – wyniki to rozczarowanie

Testy rosyjskich procesorów

W ramach trwającego konfliktu ze światem zachodnim po aneksji Krymu w 2014 roku i trwającej wojnie przeciwko Ukrainie Rosja publicznie zadeklarowała zamiar zastąpienia sprzętu i oprogramowania opracowanego w USA i Europie swoimi rodzimymi technologiami. Od strony sprzętowej oznaczało to migrację z platform x86 na swoje rodzime układy, takie jak procesory Elbrus firmy MCST oparte na autorskiej architekturze VLIW-like, a także SoC oparte na Arm firmy Baikal Electronics. Jak dotąd, niektóre rosyjskie agencje rządowe i firmy kontrolowane przez rząd przyjęły systemy oparte na Baikal i Elbrus. Jednak jeśli chodzi o serwery o znaczeniu krytycznym, nikt nie przyjął żadnej z maszyn homebrew. Dzieje się tak w dużej mierze dlatego, że większość układów rosyjskiej produkcji ma małą liczbę rdzeni, niewystarczającą pojemność wolnej i przestarzałej pamięci, niskie zegary i słabą optymalizację oprogramowania.

Zobacz też: Poznajcie smak Tiramisu — Android 13 i jego pierwsze funkcje

Wyżej przytoczona ocena SberTech była pierwszym dogłębnym testem platformy Elbrus-8C w aplikacji bankowej. Ewaluatorzy porównali dwu- i czterogniazdowe maszyny Elbrus-8C (16 – 32 rdzenie na skrzynkę) z dwuprocesorowym serwerem opartym na procesorze Intel Xeon Gold 6230, który jest obecnie używany przez firmę. SberTech nie mógł przetestować bardziej wydajnego Elbrusa-8CB, ponieważ mimo formalnego wprowadzenia nie jest on jeszcze dostępny. Będąc jednym z największych banków w Europie, który oferuje wiele innych usług niż tylko bankowość, Sber ma pewne wymagania dotyczące sprzętu i posiada własną metodologię testową do oceny maszyn, których wdrożenie rozważa.  Podobno maszyna wyposażona w MCST Elbrus-8C nie przeszła 84% testów funkcjonalnych Sbera, ponieważ nie można jej było łatwo wyjąć z szafy, nie miała odpowiednich wskaźników LED i nie była wyposażona w zdalne zarządzanie, co w dużym stopniu czyniło ją nieprzydatną do użytku w komercyjnych centrach danych. Możliwe jednak, że przyszłe generacje zostaną znacznie ulepszone — o ile ktoś potraktuje poważnie krytykę ze strony specjalistów instytucji finansowej.

Źródło: Tomshardware

    Sprawdź najnowsze wpisy