Planeta Wenus była tegoroczną wigilijną pierwszą gwiazdką. To właśnie jej wypatrywało wiele rodzin zasiadających do świątecznej kolacji. Niewiele jednak brakowało, by ta zaszczytna rola przypadła Jowiszowi.

Wenus wigilijną „pierwszą gwiazdką”

Jednym z wielu bożonarodzeniowych zwyczajów jest wypatrywanie tzw. pierwszej gwiazdki. Niektóre rodziny postanawiają zasiąść do stołu 24 grudnia dopiero wtedy, gdy uda im się dostrzec na niebie pierwszą z widocznych tego wieczoru gwiazd. W tym roku kosmicznym obiektem, który można było zauważyć jako pierwszy, nie była jednak gwiazda, tylko planeta Wenus.

Zachód słońca 24 grudnia nastąpił w Polsce ok. godziny 15:30 (+/- 20 minut w zależności od naszej dokładnej lokalizacji). Mniej więcej o godzinie 16:00 dało się zauważyć pierwsze gwiazdy, jednak już wcześniej na niebie można było dostrzec dwie jasne planety. Pierwszą była Wenus święcąca blaskiem -4,64 magnitudo, czyli dużo większym, niż najjaśniejsze gwiazdy w nocy. Drugi pod względem jasności 24 grudnia był Jowisz z wynikiem -2,17 mag. Obie planety znajdowały się po zachodniej stronie nieba, Wenus nisko nad horyzontem, a Jowisz wyżej.

Czytaj także: Teleskop Jamesa Webba poleciał w kosmos — zobaczcie nagranie

Co jednak jeśli ktoś do tradycji związanej z pierwszą gwiazdką podchodził bardzo rygorystycznie i koniecznie chciał, by dostrzeżony na niebie obiekt naprawdę był gwiazdą? Wysoko na zachodniej stronie nieba można było dostrzec gwiazdę Wega (0,00 mag) w gwiazdozbiorze Lutni. Patrząc na północno-wschodnią stronę, dało się dostrzec Kapellę (0,05 mag) w gwiazdozbiorze Woźnicy. Niektórzy obserwatorzy nieba jako pierwsze mogli zobaczyć też gwiazdy Altair, Deneb, oraz Aldebaran.

źródło: Nauka w Polsce

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.