Rocket Lab w końcu rzuca więcej światła na swój następny pojazd — Neutron. Firma przedstawiła wiele szczegółów, które jasno pokazują, że rakieta jest od podstaw zbudowana z myślą o wielokrotnym użyciu. Będzie się ona opierać na Archimedesie, 1-meganewtonowym silniku na ciekły tlen/metan, zbudowanym z myślą o wielokrotnym użyciu. A dzięki lżejszemu korpusowi z kompozytów węglowych, firma nie potrzebuje ich wiele. I tak siedem silników Archimedes zasila pierwszy stopień, podczas gdy drugi stopień potrzebuje tylko jednego.

Rocket Lab Neutron

Neutron może także położyć kres wyrzucaniu owiewek, które chronią ładunek. Rakieta będzie miała owiewki typu Hungry Hippo, które są częścią konstrukcji pierwszego stopnia — po prostu otwierają się podczas wypuszczania drugiego stopnia i zamykają się ponownie gdy nadchodzi czas lądowania. Jak można się domyślić, ma to na celu zaoszczędzenie pieniędzy, ale także obiecuje szybszy czas realizacji i lżejsze drugie stopnie. Stożkowy kształt samej rakiety jest stworzony do wielokrotnego użytku, z szerszą, bardziej stabilną podstawą. Według Rocket Lab Neutron nie będzie potrzebował wieży startowej ani dźwigara do startu. Firma wcześniej powiedziała, że maszyna może wynieść do ośmiu ton na niską orbitę okołoziemską w porównaniu do skromnych 300 kg Electrona.

Zobacz też: Tesla Cyberquad to nowy, futurystyczny pojazd już dostępny w sklepie

Jakiekolwiek praktyczne zastosowania są jeszcze odległe. Rocket Lab ogłosił, że nadal musi wybrać zakład produkcyjny, miejsce startu i obiekt testowy silnika na wschodnim wybrzeżu USA. Firma wcześniej powiedziała, że ma nadzieję na pierwszy lot w 2024 roku. Mimo to nowe szczegóły są ważne — wskazują na przyszłość, w której Rocket Lab będzie przewozić więcej ładunków przy niższych kosztach, dzięki czemu przestrzeń kosmiczna stanie się o wiele bardziej dostępna. Jest to dość istotne, zwłaszcza że według słów Elona Muska, SpaceX ma obecnie spore kłopoty.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.