Google pracuje nad zmniejszeniem fragmentacji na Androida od lat. Nie jest to jednak łatwe, ponieważ wymaga zaangażowania ze strony producentów urządzeń, jak i układów. Problemem jest to, że wygląda na to, że w praktyce aktualizacje systemu operacyjnego Android są powolne, o ile w ogóle mają miejsce. I to pomimo licznych starań, jak Project Treble czy Project Mainline. Firma jednak się nie poddaje i postanowiła po raz kolejny sprawić, aby wprowadzenie nowszej wersji systemu było jak najmniej obciążające.

Google Generic Kernel

Google Generic Kernel

Kolejnym pomysłem na rozwiązanie tego problemu jest Generic Kernel Image (GKI). Jest to w zasadzie jądro, które izoluje modyfikacje producentów smartfonów, jak i SoC do modułów wtyczek. Tym samym umożliwia Google wydawanie aktualizacji jądra bezpośrednio do użytkownika końcowego. Warto tu dodać, że Przez ponad rok Google pracowało nad sposobem dostarczania aktualizacji GKI przez Sklep Play, poprzez użycie modułu Mainline. Tym samym poprzednia inicjatywa przysłuży się kolejnej. 

Zobacz też: A miało to już nigdy się nie wydarzyć… Start Jamesa Webba został opóźniony

Dzięki tej zmianie nakładki producentów, czy opieszałość producentów procesorów przestaną stanowić problem w przypadku aktualizacji. A przynajmniej teoretycznie. Nie zapominajmy, że poprzednie projekty również miały rozwiązać problem fragmentacji Androida. Tymczasem Android 10 cieszy się większą popularnością, niż Android 11 a starsze wersje systemu również mogą się pochwalić sporym udziałem w rynku. To oznacza, że jest o wiele lepiej, niż przed laty, jednak Androidowi wciąż daleko do rozwiązania problemu fragmentacji.

Źródło: XDA

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.