Temat blackoutów z roku na rok coraz mocniej przybiera na sile. Ma to głównie związek z coraz to większym uzależnieniem nas od technologii, chociaż nie można tu pominąć wpływu zeszłorocznej tragedii, która miała miejsce zeszłej zimy w Teksasie. Mimo to awaryjny bank energii, który może zasilić nasz dom awaryjnie w razie awarii zasilania, albo okazać się niezbędnym na działce jest czymś, o co warto zadbać. Huawei wprowadził na rynek nową zewnętrzną stację zasilania, która może podołać tym wymaganiom.

Huawei iSitePower-M Mini 

Huawei iSitePower-M Mini 

Stacja zasilania Huaweia iSitePower-M Mini dostępna jest w wersjach o pojemnościach 500 Wh i 1000 Wh. Dzięki przetwornicy DC/AC jest w stanie generować prąd zmienny 230 V i maksymalną moc na wyjściu 300 W. Oznacza to, że dzięki temu urządzeniu raczej nie poodkurzamy, ani nie uruchomimy mikrofalówki lub kuchenki elektrycznej, ale za to powinno bez problemu podtrzymać lodówkę przynajmniej przez kilkanaście godzin. W razie konieczności bardziej energooszczędne komputery stacjonarne również powinny wytrzymać przynajmniej jeden dzień roboczy. Oczywiście dużo lepiej sprawdzi się to jako magazyn energii dla energooszczędnych i smartfonów, oraz oświetlenia LED oferując naprawdę wiele ładowań. 

Zobacz też: Już w tym tygodniu NASA sprawdzi, czy jesteśmy w stanie obronić się przed zagrożeniem z kosmosu

Bezwentylatorowy projekt obudowy wykonanej ze stopu aluminium oznacza pasywne chłodzenie. Taka konstrukcja sprawia, że praca jest bezgłośna. Dzięki swoim wymiarom i konstrukcji ułatwiającej przenoszenie stacja zasilająca może być wykorzystywana podczas domowych sytuacji awaryjnych, do prac na zewnątrz, biwakowania na świeżym powietrzu i do wielu innych czynności. Standardowo oba modele są wyposażone w dwa gniazda wyjściowe 220 V AC i interfejs USB-C, który obsługuje moc do 60 W w ramach standardu PD3.0. Port USB-C może być używany do ładowania cyfrowych gadżetów, takich jak notebooki i telefony komórkowe, bez konieczności stosowania ładowarek. Nie zabrakło także dwóch portów USB-A, te jednak oferują skromne 5 V/ 2.1 A, czyli nieco ponad 10 W mocy maksymalnej.

Ładowanie, bezpieczeństwo i cena

Oczywiście urządzenie tego typu, aby dostarczyło energię, musi zostać najpierw samo ją posiadać. Urządzenie obsługuje pięć metod ładowania, w tym sieciowe, samochodowe, przez USB-C, słoneczne i mieszane, czyli składające się ze wszystkich wyżej wymienionych. Wersja 500 Wh może być w pełni naładowana w 3 godziny, natomiast wersja 1000 Wh w 4,5 godziny. Urządzenie jest wyposażone w kilka funkcji bezpieczeństwa, takich jak ochrona przed przepięciem ładowania, ochrona przed zbyt niskim napięciem rozładowania, ochrona przed zwarciem, ochrona przed nadmiernym prądem rozładowania, ochrona przed nadmiernym prądem ładowania i ochrona przed temperaturą. Jeśli zaś chodzi o ceny, to tańszy wariant został wyceniony na 2450 juanów, czyli około 1660 PLN po obecnym kursie, oraz za wariant 1000 Wh na 4250 juanów, czyli około 2800 PLN.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.