Fragmentacja Androida od dawna pokazuje, że niewielu użytkowników może się cieszyć z najnowszej wersji systemu od Google. Firma od dawna nie pokazywała już wyników, które stawiają ją w takim sobie świetle i trudno się temu dziwić. Dystrybucja Androida nie jest przecież zależna tylko od Google, ale od samych producentów smartfonów. I nowe dane pokazują, że na najnowszą wersję systemu mało kto może jeszcze liczyć.

Fragmentacja Androida w 2021 roku – jest źle

Fragmentacja Android 2021

Nowy Android 12 dopiero się „rozgrzewa” na rynku i dostęp do aktualizacji systemowej mają nieliczni. Przynajmniej oficjalnymi kanałami, bo tymi mniej oficjalnymi jest to już możliwe dla naprawdę sporej liczby urządzeń. W weekend pisał o tym Łukasz, więc zachęcam do zapoznania się z jego materiałem na temat nieoficjalnej wersji Android 12 dla smartfonów. Owszem, niektórzy już rozpoczęli dystrybucję systemu opartego na najnowszym Androidzie, co ostatnio zrobił Samsung dla modeli Galaxy S21. Jednak większość użytkowników musi cierpliwie czekać na łaskę producentów.

Patrząc na wyniki, które przedstawiają fragmentację Androida można dojść do wniosku, że na nowy system dużo osób będzie czekało wyjątkowo długo. Niewielu producentów decyduje się już na to, by przygotowywać aktualizacje dla dwuletnich czy trzyletnich smartfonów. Te dalej będą działać na Android 9 czy 8. Patrząc jednak na wyniki widać, że wielu z nich nie śpieszy się przesiadka na Android 11, który dostępny jest od ponad roku. Światowy wynik pokazuje, że nie ma go nawet na ¼ wszystkich sprzętów z systemem Android.

  • Android 11 (R) – 24,2%
  • Android 10 (Q) – 26,5%
  • Android 9 Pie – 18,2%
  • Android 8 Oreo (8.0 i 8.1) – 13,7%
  • Android 7 Nugat (7.0 i 7.1) – 6,3%
  • Android 6 Marshmallow – 5,1%
  • Android 5 Lollipop – 3,9%
  • Android 4 KitKat – 1,4%
  • Android Jelly Bean – 0,6%

Zobacz też: Jakie są najciekawsze aplikacje z AppGallery dla urządzeń z Huawei Mobile Services? Jest ich całkiem dużo.

Skąd taki kiepski wynik Androida?

Patrząc na powyższe wyniki nie trudno zauważyć, że większość użytkowników korzysta jeszcze ze starszych wersji systemu. Prawie połowa z nich ma na swoich urządzeniach systemy od Jelly Bean do Pie, a przypomnijmy, że Android 9 Pie pojawił się w sierpniu 2018 roku. Mówimy więc o systemie, który ma ponad trzy lata. Oczywiście nie oznacza to, że urządzenia ze starszymi systemami od Google nie działają już poprawnie. Dalej można z nich korzystać, ale łatki bezpieczeństwa zapewne od dawna nie były na nie dostarczane.

To może być spory problem, a szczególnie w świecie, gdzie na każdym kroku ktoś próbuje wyłudzić nasze dane czy dostać się do konta. Nie każdy zdaje sobie sprawę z tego, że smartfon jest narzędziem, które może mu także zaszkodzić. Brak aktualizacji i łatek bezpieczeństwa to oczywiście też taktyka sprzedażowa, która ma przekonać użytkowników do tego, by ci wymienili smartfona na nowego.

Urządzeń na rynku jest prawdziwe zatrzęsienie i nawet braki podzespołów nie sprawiły, że nagle smartfonów zaczęło pojawiać się mniej. Owszem, jakieś przestoje może i były zauważalne, ale to właściwie tyle. Co chwila na rynku pojawiają się nowe urządzenia i one faktycznie mają już na pokładzie Android 11. Niewielu producentów deklaruje długie wsparcie dla swoich urządzeń. Google i Samsung oferują już kilka lat. Koreańczycy przecież dopiero ostatnio zakończyli wsparcie dla serii Galaxy S7. W przypadku innych producentów to także zaczyna się zmieniać, ale dopiero dla nowszych urządzeń. Te starsze dalej skazane będą na starsze wersje systemów.

Czy to się zmieni?

Patrząc na to, jak wyposażone są dziś telefony ze średniej półki i ile kosztują, raczej niewiele zmieni się we fragmentacji Androida. Telefonu nie trzeba zmieniać co roku, by ten dalej dobrze działał. Urządzenia z wyższej półki spokojnie mogą wystarczyć na znacznie dłużej, ponieważ wiele zależy od tego, do czego ich potrzebujemy. Jeżeli producenci nie będą „zapominać” o swoich obietnicach długiego wsparcia, to może za parę lat takie wykresy będą wyglądały już zupełnie inaczej, niż teraz. Chciałoby się, żeby każdy smartfon miał dostęp do najnowszej wersji systemu nawet po kilku latach od debiutu rynkowego, ale to nie w świecie Androida. Przynajmniej jeszcze nie teraz.

Źródło: Google / 9to5Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.