W ciągu ostatnich kilku lat chińskie firmy zajęły się opracowywaniem procesorów x86, pamięci DRAM i NAND, które wkrótce mogą zastąpić zapotrzebowanie na zagraniczne rozwiązania. Jednak w międzyczasie firma o nazwie Innosilicon opracowała pierwszą chińską kartę graficzną, która może i nie jest dedykowana graczom, za to powinna sobie przynajmniej przyzwoicie poradzić z większością tytułów.

Chińska karta graficzna od Innosilicon

Chińska karta graficzna od Innosilicon

W celu stworzenia karty Innosilicon rozpoczęło współpracę z Xiandong, które ma już pewne doświadczenie w produkcji GPU dla serwerów. Obie firmy stworzyły kartę graficzną, którą nazwały Fenghua 1 i która może być wykorzystywana jako karta akceleratora obliczeń dla centrów danych lub jako karta graficzna dla komputerów stacjonarnych. Co ciekawe, bazuje ona na IP PowerVR od Imagination Technologies. Obsługuje także takie API, jak OpenGL, Vulkan, OpenGL ES, OpenCL i DirectX, co jest pierwszym tego typu przypadkiem w GPU z Państwa Środka. A ponieważ jest ona również skierowana na rynek konsumencki, wyposażono ją w port HDMI 2.1, DisplayPort 1.4, a nawet port DVI.

Zobacz też: DuckDuckGo nie chce, żeby aplikacje na Androidzie nas śledziły i ma na to rozwiązanie

O samym sprzęcie nie wiadomo zbyt wiele, ale z zapowiedzi wynika, że karta wyposażona jest w pamięć wideo GDDR6X firmy Micron, a GPU bazuje na jednym z układów scalonych Innolink firmy Innosilicon. Dodatkowo karta jest kompatybilna ze standardem PCIe 4.0 i działa w środowiskach Windows, Linux i Android, ale z informacji prasowej nie dowiadujemy się niczego przydatnego na temat jej wydajności. Jedyną liczbą, jaką otrzymujemy jest wydajność FP32, która oceniana jest na 6 teraflopów. Dla porównania RX 6600 od AMD jest w stanie osiągnąć 7,3 teraflopów, a GTX 1660 SUPER od Nvidii może osiągnąć nieco ponad 5 teraflopów. To jednak za mało informacji, by mówić o potencjalnym sukcesie, lub porażce układu.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.