Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba jest już gotowy i został przetransportowany do miejsca startu w Gujanie Francuskiej. Pokonał tę uciążliwą drogę drogą wodną, a jego wystrzelenie planowane jest jeszcze w tym roku. Nie oznacza to jednak, że pracownicy NASA mogą odpocząć — wręcz przeciwnie. Przed startem teleskopu trzeba poczynić wiele przygotowań, aby mógł on rozpocząć pracę. Obecnie NASA przewiduje, że przygotowania potrwają 55 dni od przybycia do daty startu.

Oto co czeka Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba

Webb początkowo dotarł do pomieszczeń czystych Arianespace, gdzie został sprawdzony, aby upewnić się, że jest czysty i wolny od zanieczyszczeń. Następnie zespoły inżynierów przeprowadziły końcowy zestaw testów elektrycznych i funkcjonalnych teleskopu. Pozwoliły one upewnić się, że konfiguracja mechaniczna teleskopu w stanie spoczynku pozwoli na jego prawidłowe umieszczenie na orbicie. Po zakończeniu tych testów specjalny zespół rozpoczął ładowanie paliwa do rakiety Webb, składającego się z hydrazyny i tetratlenku azotu. Ta kombinacja paliw zasili silniki rakietowe, dzięki którym teleskop będzie mógł utrzymać się na orbicie i dokonywać niezbędnych korekt. Po zatankowaniu Webb uda się do budynku integracji pojazdów, gdzie zostanie zamontowany na szczycie rakiety Ariane 5.

Zobacz też: Asteroida 2021 UA1 przeleciała obok Ziemi, nikt jej wtedy nie zauważył

Po zintegrowaniu z rakietą technicy i inżynierowie usuną wszystkie czerwone znaczniki wskazujące na konieczność ich usunięcia przed lotem oraz dodadzą elementy oznaczone na zielono, wskazujące na konieczność ich zainstalowania przed lotem. Po zakończeniu tych czynności owiewka rakiety chroniąca ładunek podczas startu zostanie zablokowana na swoim miejscu. Dopiero wtedy teleskop będzie gotowy do wystrzelenia na orbitę. Start odbędzie się z europejskiego kosmodromu, który znany jest również jako Gujańskie Centrum Kosmiczne. Po zakończeniu prac integracyjnych rakieta zostanie przeniesiona na stanowisko startowe na kilka dni przed planowanym startem. Wszystkie połączenia elektryczne pozwalające na sterowanie rakietą z pomieszczenia kontrolnego zostaną podłączone poprzez pępowinę, która odłączy się podczas startu.

Procedury startu

NASA twierdzi, że na około godzinę przed planowanym startem rakieta zostanie przełączona z zasilania zewnętrznego na baterie pokładowe. Według stanu na 4 listopada Webb jest około 27 dni od startu, a prace trwają. Po wyniesieniu na orbitę rozpocznie się najbardziej nerwowa część projektu. Webb musi się rozłożyć i zablokować w swojej ostatecznej konfiguracji, inaczej lata pracy nad urządzeniem mogą pójść na marne. Po umieszczeniu na orbicie teleskop kosmiczny pokona miliony kilometrów w kosmosie i dopiero wtedy zacznie patrzeć w przestrzeń.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.