Palm przed laty był firmą, która definiowała kieszonkowe komputery. Nie bez kozery te, także innych marek, były określane jako palmptopy. Firma jednak przegrała batalię z rodzącym się rynkiem smartfonów, chociaż sama próbowała w nim zaistnieć. Przez krótki okres funkcjonowało nawet określenie palmfon odnoszące się do palmptopa z funkcją dzwonienia, co było odwrotnym podejściem do tematu, niż smartfon, który pierwotnie był telefonem z funkcjami palmptopa. Teraz firma chce powrócić i robi to jak firma Nothing założona przez współtwórcę OnePlus: za pomocą słuchawek.

Palm Buds Pro

Palm Buds Pro

Grupa Palm Ventures z siedzibą w San Francisco powraca z kolejną pozycją w swoim mobilnym portfolio. Palm Buds Pro są wyposażone w 10 mm dynamiczne przetworniki, które są w stanie dostarczyć to, co firma nazywa dźwiękiem klasy studyjnej. Słuchawki te są wyposażone w aż sześć mikrofonów: skierowany do wewnątrz, skierowany do przodu i mikrofon połączenia. Te mają wspierać takie funkcje jak aktywna redukcja szumów, redukcja szumów środowiskowych i tryb otoczenia.

Zobacz też: Gigantyczna bateria i niewiele więcej, czyli nowy Ulefone Note 12P

Dodatkowo spełniają one założenia certyfikatu IPX4, co oznacza, że są one chronione przed rozpryskiwaniem wody z dowolnego kierunku. Są one również kompatybilne z systemami Android i iOS, umożliwiając korzystanie z Asystenta Google lub Siri bez użycia rąk. Żywotność baterii jest oceniana na sześć godzin na jednym ładowaniu, a dołączone etui do ładowania może dostarczyć trzy pełne ładowania, do 24 godzin słuchania. Palm Buds Pro zostały wycenione na 129 USD i wkrótce mają trafić do sprzedaży.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.